Charles Barkley

Charles Barkley nigdy nie miał potężnych warunków fizycznych. Zdawało się, że był karłem wśród olbrzymów. A jednak -przy zaledwie 198 cm wzrostu (wyglądał na mniej) był jednym z najlepszych silnych skrzydłowych w historii. Swoje braki nadrabiał skocznością, sprytem i wyrachowaniem. Te i inne elementy sprawiły, że osiągnął tak wiele. ? Sir Charles, jak się o nim mówi, urodził się 20 lutego 1963 roku w miasteczku Leeds (w stanie Alabama, żeby nie było wątpliwości :)).

..:: Draft ::..
Był jedną z gwiazd na uczelni w Auburn Hills, ale postanowił wcześniej przejść na zawodowstwo i już po 3 roku wziął udział w drafcie, w którym został wybrany z numerem piątym przez Philadephie 76ers.

..:: Kariera ::..
Grając w Phily obok Mosesa Malone'a i Juliusa Ervinga zaczął czynić błyskawiczne postępy, również tam stając się gwiazdą. W swym drugim sezonie uzyskał średnią 20 pkt/mecz oraz 12.8 zb/mecz. Numerem 1 został wkrótce po odejściu dwóch wielkich Malone'a oraz Dr.J'a i wykorzystał to, zostając najniższym królem zbiórek w sezonie 86/87 (miał ich wtedy 14.6/mecz). Rozpoczęły się dla niego najlepsze lata...W 1988, osiągając średnią 28.3 pkt/mecz oraz 11.9 zb/mecz, wybrany został do pierwszej piątki NBA. Osiągnięcie to powtórzył jeszcze trzykrotnie w ciągu następnych trzech lat. Był jednym z największych gwiazdorów NBA, jednak jego Sixers nie byli w stanie wiele osiągnąć w Playoffs i zazwyczaj szybko odpadali. Raczej nie z winy Barkleya, a braku odpowiednich wzmocnień. W 91 dzięki znakomitej grze na tablicach (22 zbiórki) i dobremu atakowi (17 pkt) został wybrany MVP (Most Valuable Player) meczu gwiazd. Niedługo potem (rok później) zagrał z powodzeniem w słynnym Dream-Teamie na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie, oraz przeniósł się z Philadephii do Phoenix Suns. Tam też, w swym pierwszym sezonie w Phoenix (92/93) wybrany został wreszcie MVP sezonu zasadniczego, głównie dzięki swej wszechstronności (aż sześć razy uzyskał triple-double). Ponadto doprowadził Słońca do Finałów NBA, gdzie walczyli z potężnymi Bykami, ulegając im dopiero w szóstym meczu. Nadal grał w Suns, ale wahał się co zrobić dalej. Był to już jego dziewiąty sezon, a on nadal nie zdobył upragnionego mistrzostwa. Jak sam mówił: "Chcę zdobyć mistrzostwo NBA. Nie ma dnia, w którym o tym nie myślę. Zdobędę je, albo umrę próbując". Załamany słabą postawą Suns w PO w następnych latach postanowił przejść do Houston, aby tam osiągnąć swoje marzenie. Rockets mieli wówczas teoretycznie potężny skład. Zdobyli dopiero co 2 mistrzostwa z rzędu. Z Olajuwonem na środku i Drexlerem na rzucającym obrońcy, a teraz Barkleyem na skrzydle mogli być małym dream-teamem. Niestety - zawodnicy się starzeją, nie ominęło to również zespołu Rockets. Olajuwona, Drexlera i Barkley'a prześladować zaczęły kontuzje. Wyniki były znacznie gorsze, niż po nich oczekiwano. W międzyczasie Barkley pojechał do Atlanty by wystąpić na Olimpiadzie w trzecim Dream-Teamie, ale to co zaprzątało mu wówczas głowę, to gra w Houston. Po zakończeniu kariery przez Drexlera do drużyny dołączył Scottie Pippen i to wywołało prawdziwą burzę. Pip i Barkley nie przepadali za sobą, widać to było zarówno na boisku, jak i poza nim. Dalsza gra wspólnie nie dała mistrzostwa, a sam Pippen odszedł. Barkley miał coraz większe problemy z kontuzjami. Ostatecznie, w sezonie 99/00 zakończył karierę, mając średnią za cały okres 22.5 pkt/mecz, 11.7 pkt/mecz oraz 3.9 as/mecz.

..:: Bad Boy ::..
Charles Barkley to nie tylko zawodnik. To także jedna z największych gaduł i kontrowersyjnych postaci NBA. W dużym stopniu ten wizerunek został stworzony przez prasę bulwarową, jednak kłamstwem byłoby stwierdzenie, że Sir Charles to chłopiec z chóru niedzielnego. Jego skłonność do bójek ujawniła się parokrotnie -w barze w Milwaukee w 92 r., w Cleveland w 97, czy pubie w Orlando w 98. Wielokrotnie pozywany był do sądu. Lubił ubierać się ekstrawagancko (może nie tak jak Rodman, ale zawsze :)), a jego randki z Madonną będą pamiętane jeszcze długo.

Aaa... byłbym zapomniał :) dał z siebie wszystko w małej rólce jaką zagrał u boku MJ w jego filmie "Space Jam" (u nas znanej jako kosmiczny mecz) .Strasznie lubię moment jak daje sie ogrywać dzieciakom.jak byłem mały to mnie to wzruszało :D

ZoltaR


:: Spotkanie fanów Rockets z okazji 10-lecia istnienia ROCKETS.e-nba.pl

26.04.2012
vs
Houston 84
New Orleans 77

   :: Statystyki
   :: Video
?
?
?
?
?
Zespół
W
P
%
1.San Antonio Spurs
50
16
75,8
2.Oklahoma City Thunder
47
19
71,2
3.Los Angeles Lakers
41
25
62,1
4.Memphis Grizzlies
41
25
62,1
5.Los Angeles Clippers
40
26
60,6
6.Denver Nuggets
38
28
57,6
7.Dallas Mavericks
36
30
54,5
8.Utah Jazz
36
30
54,5
Houston Rockets
34
32
51,5
Phoenix Suns
33
33
50,0
Portland Trail Blazers
28
38
42,4
Minnesota Timberwolves
26
40
39,4
Golden State Warriors
23
43
34,8
Sacramento Kings
22
44
33,3
New Orleans Hornets
21
45
31,8

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
K. Martin
M.Camby
K.Lowry
K.Lowry
S.Dalambert
S.Dalambert
C.Budinger
K.Martin
K.Martin
17.1
9.3
6.6
1.6
1.7
50,6
40,2
89,4
32.1

TOPLISTA NBA







on line:

Houston Rockets w katalogu Gwiazdor

Copyright © 2002-2012 Pchełka. Wszelkie prawa zastrzeżone.      
>