ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rockets - Warriors 97:96
22.04.2016 - 7:31 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety po dramatycznej końcówce wygrały minimalnie z Golden State w Toyota Center. Tym samym urywamy jeden mecz aktualnym mistrzom i w serii jest teraz 2-1.

Grzechem było nie wykorzystać braku Curry'ego w rotacji GSW. Udało się, Rakiety ledwo ledwo, ale urywają jeden mecz przeciwko Warriors. Bardzo dobry występ Harden, który był w tym spotkaniu po prostu liderem, 35 punktów, 9 asyst i 8 zbiórek (tylko 4 straty) to naprawdę solidna linijka statystyczna. Co więcej, było wsparcie kolegów z zespołu, konkretnie dwóch - Dwight Howard zdobył 13 oczek i 13 zbiórek, w końcu walczył i był agresywny pod koszem. Z kolei niewidoczny ostatnio Donatas Motiejunas także się pokazał notując 14 oczek i 13 zbiórek. Mecz uratował nam Brodacz, który na 2,7 sekundy do końca trafił rzut dający nam 1-punktowe prowadzenie. Chwilę wcześniej Ariza zaliczył bardzo kosztowną stratę, która mogła kosztować mecz. Świetnie wyłączyliśmy w tym spotkaniu Klaya Thompsona, 17 oczek, ale tylko 7-20 z gry w ponad 40 minut, to dla tego gracza słaby wynik. Kolejne spotkanie także w Toyota Center, być może weźmie w nim udział Steph Curry. Jak myślicie, Rakiety są w stanie doprowadzić do remisu w serii?



Autor: olko @ 22.04.2016 - 9:24
Harden trafia game-winnera a Howard i Brewer mają miny jakby byli wkurzeni, że trzeba grać więcej jak cztery spotkania...nie rozumiem tej drużyny...

Autor: Kaczi @ 22.04.2016 - 10:32
Bo tą drużynę zrozumiem dopiero wtedy jak jakiś porządny trener ją poukłada, bo na razie każdy gra tak jak sam uważa a nie jak trener mówi. Nie które time-auty były bez sensu, od razu po tym D-Mo bierze piłkę i robi z nią głupoty, co prawda rzucił ważne dwie trójki, ale w niektórych akcjach co wyrabiał to w pale się nie mieści. A te ostatnie 14s. masakra zgubiona piłka raz, potem pięknie Harden jedzie na pełnym wkurwieniu a potem znowu na sekundę przed końcem o centymetry nie straciliśmy gały jeszcze prawie pod swoim koszem, wystarczyło dobrze do kogoś podać (koszmar). Wygraliśmy mecz po nerwówce, ale myślę że powinniśmy go wygrać już do przerwy. W nieco ponad minutę do przerwy oni rzucają 9 a my 0, daliśmy im nadzieję na zwycięstwo, której chyba Warriors nie mieli bo grali bardzo słabo, tak nie mogą grać. Teraz pewnie wróci Curry i piłka będzie latać po obwodzie i będą mieli wolne pozycje, muszą zagrać o połowę lepiej żeby doprowadzić do 2-2. Na razie brawa dla Brodacza, bo to on wygrał nam ten mecz !!!

Autor: Mirwir @ 22.04.2016 - 19:28
Gdy mecz wchodził w decydowano fazę i do końca zostały minuty, a potem sekundy, to mentalnie zacząłem się przygotowywać na porażkę. Bo jak doświadczenie podpowiadało, że zabraknie nam, że rzucą jakoś 3 z końcową syreną.
Jedna dobra kwarta, druga w sumie też, choć Bogut jedną akcją zagotował Howarda i GSW złapali wiarę, że mogą wygrać te spotkanie. Wydaje mi się, że Harden w końcu zrozumiał, że musi być liderem tego zespołu, podgrzewał publiczność, czego wcześniej nie robił. Chciałbym, żeby nasi wygrali w niedziele, bo mamy potencjał, choć musimy zagrać o wiele lepiej.
Najgorsze jest to, że GSW wcale nie gra jakiś kosmicznych zawodów, ale da się ich pokonać.
DMo grał jak nasi PF w ostatnich latach, raz go kochasz raz go nienawidzisz. Livingstona powinien kryć KJ bo Beverly jest za mały.

Autor: I Love This Game @ 22.04.2016 - 20:05
Koncowka nerwowa i tez przygotowywalem sie na porazke ktora rozwiala by juz nadzieje....Walczymy!!!Mimo dobrej obrony na Thompsonie i braku Currego ledwo wygrywamy..Sporo pudel z czystych pozycji (Terry Ariza)...Brak moze koncentracji do konca.W polowie 3-ej kwarty zaczeli grac jakby bylo ostatnie 2 minuty.Czyli Harden :)Howard dzis pokazal ze moze dominowac pod koszem chodz ta pala Speiihsaugfusghst rzucila fartem 22 oczka!!! Nareszcie wiecej minut Beasleya i wazne 2 rzuty wolne w koncowce.....Chodz zaraz odezwa sie fachowcy :P ze Beasley +- mial -10 a Josh Smith + 4....Coach mnie wkurzyl.Koncowka polowy Hak a Howard a ten PACAN wpuscil drugiego orla na lini wolnych Smitha...GSW gralo slabo i faktycznie mecz powinien byc rozstrzygniety do przerwy.Zeby wygrac z Wariors trzeba nam skutecznego Hardena.... Go Rockets

Autor: Kaczi @ 22.04.2016 - 21:01
Czy rakiety są w stanie doprowadzić do stanu 2:2, hmmmmm jak zagrają tak jak dzisiaj rano to sądze że nie, Golden State już takiej kaszanki nie zagra. MAm takie wrażenie że oni już tak dobrze nie grają jak w pierwszej połowie sezony, nawet jak jest Curry. Ale my też lepiej nie gramy, no powiem tak potrzebne jest nam wszystko, przynajmnie połowa drużyny która zapierdala jak woły, a nie biegają jak jakieś pizdeczki. Może ten szczęśliwie wygrany mecz będzie jakiś przełomowy, może tak, jak doprowadzimy do 2:2 to Warriors mogą się denerwować. Musi chcieć cała drużyna, ale co nie którzy to już chyba mają wyjebane

Autor: Mirwir @ 23.04.2016 - 1:01
Poczytajcie sobie raport z ostatnich 2 minut spotkania niezła komedia.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rockets - Warriors 97:96
22.04.2016 - 7:31 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety po dramatycznej końcówce wygrały minimalnie z Golden State w Toyota Center. Tym samym urywamy jeden mecz aktualnym mistrzom i w serii jest teraz 2-1.

Grzechem było nie wykorzystać braku Curry'ego w rotacji GSW. Udało się, Rakiety ledwo ledwo, ale urywają jeden mecz przeciwko Warriors. Bardzo dobry występ Harden, który był w tym spotkaniu po prostu liderem, 35 punktów, 9 asyst i 8 zbiórek (tylko 4 straty) to naprawdę solidna linijka statystyczna. Co więcej, było wsparcie kolegów z zespołu, konkretnie dwóch - Dwight Howard zdobył 13 oczek i 13 zbiórek, w końcu walczył i był agresywny pod koszem. Z kolei niewidoczny ostatnio Donatas Motiejunas także się pokazał notując 14 oczek i 13 zbiórek. Mecz uratował nam Brodacz, który na 2,7 sekundy do końca trafił rzut dający nam 1-punktowe prowadzenie. Chwilę wcześniej Ariza zaliczył bardzo kosztowną stratę, która mogła kosztować mecz. Świetnie wyłączyliśmy w tym spotkaniu Klaya Thompsona, 17 oczek, ale tylko 7-20 z gry w ponad 40 minut, to dla tego gracza słaby wynik. Kolejne spotkanie także w Toyota Center, być może weźmie w nim udział Steph Curry. Jak myślicie, Rakiety są w stanie doprowadzić do remisu w serii?



Autor: olko @ 22.04.2016 - 9:24
Harden trafia game-winnera a Howard i Brewer mają miny jakby byli wkurzeni, że trzeba grać więcej jak cztery spotkania...nie rozumiem tej drużyny...

Autor: Kaczi @ 22.04.2016 - 10:32
Bo tą drużynę zrozumiem dopiero wtedy jak jakiś porządny trener ją poukłada, bo na razie każdy gra tak jak sam uważa a nie jak trener mówi. Nie które time-auty były bez sensu, od razu po tym D-Mo bierze piłkę i robi z nią głupoty, co prawda rzucił ważne dwie trójki, ale w niektórych akcjach co wyrabiał to w pale się nie mieści. A te ostatnie 14s. masakra zgubiona piłka raz, potem pięknie Harden jedzie na pełnym wkurwieniu a potem znowu na sekundę przed końcem o centymetry nie straciliśmy gały jeszcze prawie pod swoim koszem, wystarczyło dobrze do kogoś podać (koszmar). Wygraliśmy mecz po nerwówce, ale myślę że powinniśmy go wygrać już do przerwy. W nieco ponad minutę do przerwy oni rzucają 9 a my 0, daliśmy im nadzieję na zwycięstwo, której chyba Warriors nie mieli bo grali bardzo słabo, tak nie mogą grać. Teraz pewnie wróci Curry i piłka będzie latać po obwodzie i będą mieli wolne pozycje, muszą zagrać o połowę lepiej żeby doprowadzić do 2-2. Na razie brawa dla Brodacza, bo to on wygrał nam ten mecz !!!

Autor: Mirwir @ 22.04.2016 - 19:28
Gdy mecz wchodził w decydowano fazę i do końca zostały minuty, a potem sekundy, to mentalnie zacząłem się przygotowywać na porażkę. Bo jak doświadczenie podpowiadało, że zabraknie nam, że rzucą jakoś 3 z końcową syreną.
Jedna dobra kwarta, druga w sumie też, choć Bogut jedną akcją zagotował Howarda i GSW złapali wiarę, że mogą wygrać te spotkanie. Wydaje mi się, że Harden w końcu zrozumiał, że musi być liderem tego zespołu, podgrzewał publiczność, czego wcześniej nie robił. Chciałbym, żeby nasi wygrali w niedziele, bo mamy potencjał, choć musimy zagrać o wiele lepiej.
Najgorsze jest to, że GSW wcale nie gra jakiś kosmicznych zawodów, ale da się ich pokonać.
DMo grał jak nasi PF w ostatnich latach, raz go kochasz raz go nienawidzisz. Livingstona powinien kryć KJ bo Beverly jest za mały.

Autor: I Love This Game @ 22.04.2016 - 20:05
Koncowka nerwowa i tez przygotowywalem sie na porazke ktora rozwiala by juz nadzieje....Walczymy!!!Mimo dobrej obrony na Thompsonie i braku Currego ledwo wygrywamy..Sporo pudel z czystych pozycji (Terry Ariza)...Brak moze koncentracji do konca.W polowie 3-ej kwarty zaczeli grac jakby bylo ostatnie 2 minuty.Czyli Harden :)Howard dzis pokazal ze moze dominowac pod koszem chodz ta pala Speiihsaugfusghst rzucila fartem 22 oczka!!! Nareszcie wiecej minut Beasleya i wazne 2 rzuty wolne w koncowce.....Chodz zaraz odezwa sie fachowcy :P ze Beasley +- mial -10 a Josh Smith + 4....Coach mnie wkurzyl.Koncowka polowy Hak a Howard a ten PACAN wpuscil drugiego orla na lini wolnych Smitha...GSW gralo slabo i faktycznie mecz powinien byc rozstrzygniety do przerwy.Zeby wygrac z Wariors trzeba nam skutecznego Hardena.... Go Rockets

Autor: Kaczi @ 22.04.2016 - 21:01
Czy rakiety są w stanie doprowadzić do stanu 2:2, hmmmmm jak zagrają tak jak dzisiaj rano to sądze że nie, Golden State już takiej kaszanki nie zagra. MAm takie wrażenie że oni już tak dobrze nie grają jak w pierwszej połowie sezony, nawet jak jest Curry. Ale my też lepiej nie gramy, no powiem tak potrzebne jest nam wszystko, przynajmnie połowa drużyny która zapierdala jak woły, a nie biegają jak jakieś pizdeczki. Może ten szczęśliwie wygrany mecz będzie jakiś przełomowy, może tak, jak doprowadzimy do 2:2 to Warriors mogą się denerwować. Musi chcieć cała drużyna, ale co nie którzy to już chyba mają wyjebane

Autor: Mirwir @ 23.04.2016 - 1:01
Poczytajcie sobie raport z ostatnich 2 minut spotkania niezła komedia.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


1.03.2017
vs
L.A.Clippers 103
Houston 122

   :: Statystyki
04.03.2017 - 3:00
Memphis
06.03.2017 - 2:30
@San Antonio
08.03.2017 - 2:00
Utah
10.03.2017 - 2:00
@Chicago
12.03.2017 - 3:00
Cleveland
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
50
10
83,3
2.San Antonio Spurs
45
13
77,6
3.Houston Rockets
42
19
68,9
4.Utah Jazz
37
23
61,7
5.Los Angeles Clippers
36
23
61,0
6.Memphis Grizzlies
36
25
59,0
7.Oklahoma City Thunder
35
25
58,3
8.Denver Nuggets
27
33
45,0
Sacramento Kings
25
35
41,7
Portland Trail Blazers
24
35
40,7
Dallas Mavericks
24
35
40,7
Minnesota Timberwolves
24
36
40,0
New Orleans Pelicans
23
37
38,3
Los Angeles Lakers
19
42
31,1
Phoenix Suns
18
42
30,0

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
R.Anderson
J.Harden
28.5
8.4
11.8
2.1
1.6
66,5
41,1
89,0
36.6

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.