ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rockets - Cavaliers 120:128
02.11.2016 - 1:28 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Niestety, ale Rakiety po dosyć dobrym meczu przegrywają z mistrzami NBA. Mecz był wyrównany i oceniam go w naszym wykonaniu jako dobry, ale Cavs lepiej go wykończyli, LBJ i Irving wskoczyli na wysokie obroty, Harden w match-upie z Irvingiem nie wyglądał wyraźnie lepiej mimo większej liczby punktów i asyst na koncie. Porażka daje nam bilans 2-2, a Cavaliers pierwszy raz od sezonu 2000-2001 są 4-0 na start sezonu.

To spotkanie było wyrównane, o czym najlepiej świadczy wynik, a także naprzemienne statystyki drużynowe - Rockets mieli więcej asyst, Cavs więcej zbiórek, Rockets mieli mniej strat od rywala, ale też mnie fast break points. Trzeba stwierdzić, że była w nim widoczna obrona, na co od dawna tak czekaliśmy, podopieczni Mike'a D'Antoniego naprawdę spisywali się w defensywie. Nene i Capela robili świetną robotę pod koszem, Harden od samego początku zaczął zdobywać punkty, Anderson, Gordon i Ariza byli dobrym wsparciem. Nasz lider zakończył mecz z 45 punktami, 15 asystami i 7 zbiórkami (pierwszy gracz Rockets w historii, który zaliczył 40-15-5 w meczu), ale w ostatecznym rozrachunku okazało się to za mało. Ariza dodał 11 oczek, a Anderson 12, mogło być po kilka oczek więcej dla każdego z nich i już wynik mógł być inny. Kluczowa okazała się 4 kwarta, gdzie Cavs mieli świetną skuteczność rzutową i trafiali zabójcze trójki pod koniec meczu, które ostatecznie oddaliły wynik poza nasz zasięg. Trener przyznał, że rotacja cały czas się klaruje i narazie trochę eksperymentuje ze składem. Moim zdaniem nieporozumieniem w zespole jest Ennis, kompletnie nie wie jak się zachować, a trener wpuszczając go na parkiet naprawdę chyba nie wie, co robi. Co więcej, przeciwnik był skuteczniejszy, gdy Harden siedział na ławce - z drugiej strony nie jest on w stanie grać przez 48 minut.

W ekipie gospodarzy brylował Kyrie Irving zdobywając 32 punkty (w tym 4 trójki) i pokazując, że należy go poważnie traktować w kontekście nagrody MVP. Kevin Love dodał 24 oczka, a LeBron James 19. Łącznie trio z Ohio wykręciło 75 punktów.

Wnioski? Jest dobrze, ale pewne elementy wymagają pracy, trener ma co robić, rotacja cały czas "się tworzy", ale za długo trwać to nie może bo po prostu trzeba zaliczać wygrane. Harden sam meczu nie wygra, ten mecz wyraźnie to pokazał, po raz kolejny nie mogliśmy dopiąć końcówki, czasem nam one wychodzą, a czasem nie, przydałaby się jakaś regularność na plus. Nene i Capela powinni pokazać jeszcze więcej w następnych spotkaniach. Chyba powinniśmy także wymagać więcej akcji pick'n'roll, sprawdzały się, gdy tak właśnie graliśmy. Rakiety dziś w nocy zmierzą się w Madison Square Garden z odświeżonym składem Knicks. Liczymy na zwycięstwo.



Autor: I Love This Game @ 02.11.2016 - 22:55
Niezly meczyk...Prawie caly czas na styku z Cavs.Wiadc ze LBJ sie nie przemeczal.Szkoda tych 43 punktow starconych w 4 kwarcie...Duzo lepiej ta gra wyglada niz w tamtym roku...

Autor: Mirwir @ 03.11.2016 - 1:32
Backup PG w postaci Browna czy Ennisa to joke, zupełnie nie potrafią rozgrywać. Gordon pod nieobecność Hardena miał ciągnąć wynik, a prawie nie dostaje piłek. Mam nadzieje, że Harrell będzie dostawał więcej czasu bo daje fajną energie. Rox są fun to watch.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rockets - Cavaliers 120:128
02.11.2016 - 1:28 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Niestety, ale Rakiety po dosyć dobrym meczu przegrywają z mistrzami NBA. Mecz był wyrównany i oceniam go w naszym wykonaniu jako dobry, ale Cavs lepiej go wykończyli, LBJ i Irving wskoczyli na wysokie obroty, Harden w match-upie z Irvingiem nie wyglądał wyraźnie lepiej mimo większej liczby punktów i asyst na koncie. Porażka daje nam bilans 2-2, a Cavaliers pierwszy raz od sezonu 2000-2001 są 4-0 na start sezonu.

To spotkanie było wyrównane, o czym najlepiej świadczy wynik, a także naprzemienne statystyki drużynowe - Rockets mieli więcej asyst, Cavs więcej zbiórek, Rockets mieli mniej strat od rywala, ale też mnie fast break points. Trzeba stwierdzić, że była w nim widoczna obrona, na co od dawna tak czekaliśmy, podopieczni Mike'a D'Antoniego naprawdę spisywali się w defensywie. Nene i Capela robili świetną robotę pod koszem, Harden od samego początku zaczął zdobywać punkty, Anderson, Gordon i Ariza byli dobrym wsparciem. Nasz lider zakończył mecz z 45 punktami, 15 asystami i 7 zbiórkami (pierwszy gracz Rockets w historii, który zaliczył 40-15-5 w meczu), ale w ostatecznym rozrachunku okazało się to za mało. Ariza dodał 11 oczek, a Anderson 12, mogło być po kilka oczek więcej dla każdego z nich i już wynik mógł być inny. Kluczowa okazała się 4 kwarta, gdzie Cavs mieli świetną skuteczność rzutową i trafiali zabójcze trójki pod koniec meczu, które ostatecznie oddaliły wynik poza nasz zasięg. Trener przyznał, że rotacja cały czas się klaruje i narazie trochę eksperymentuje ze składem. Moim zdaniem nieporozumieniem w zespole jest Ennis, kompletnie nie wie jak się zachować, a trener wpuszczając go na parkiet naprawdę chyba nie wie, co robi. Co więcej, przeciwnik był skuteczniejszy, gdy Harden siedział na ławce - z drugiej strony nie jest on w stanie grać przez 48 minut.

W ekipie gospodarzy brylował Kyrie Irving zdobywając 32 punkty (w tym 4 trójki) i pokazując, że należy go poważnie traktować w kontekście nagrody MVP. Kevin Love dodał 24 oczka, a LeBron James 19. Łącznie trio z Ohio wykręciło 75 punktów.

Wnioski? Jest dobrze, ale pewne elementy wymagają pracy, trener ma co robić, rotacja cały czas "się tworzy", ale za długo trwać to nie może bo po prostu trzeba zaliczać wygrane. Harden sam meczu nie wygra, ten mecz wyraźnie to pokazał, po raz kolejny nie mogliśmy dopiąć końcówki, czasem nam one wychodzą, a czasem nie, przydałaby się jakaś regularność na plus. Nene i Capela powinni pokazać jeszcze więcej w następnych spotkaniach. Chyba powinniśmy także wymagać więcej akcji pick'n'roll, sprawdzały się, gdy tak właśnie graliśmy. Rakiety dziś w nocy zmierzą się w Madison Square Garden z odświeżonym składem Knicks. Liczymy na zwycięstwo.



Autor: I Love This Game @ 02.11.2016 - 22:55
Niezly meczyk...Prawie caly czas na styku z Cavs.Wiadc ze LBJ sie nie przemeczal.Szkoda tych 43 punktow starconych w 4 kwarcie...Duzo lepiej ta gra wyglada niz w tamtym roku...

Autor: Mirwir @ 03.11.2016 - 1:32
Backup PG w postaci Browna czy Ennisa to joke, zupełnie nie potrafią rozgrywać. Gordon pod nieobecność Hardena miał ciągnąć wynik, a prawie nie dostaje piłek. Mam nadzieje, że Harrell będzie dostawał więcej czasu bo daje fajną energie. Rox są fun to watch.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.