ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rakiety nie zwalniają tempa, siódma wygrana z rzędu.
13.12.2016 - 9:57 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rockets pokonali u siebie Brooklyn Nets 122-118, notując 7 wygraną z rzędu. Harden zakończył spotkanie z 36 punktami, 11 asystami i 8 zbiórkami. Udało się wygrać mimo słabszej skuteczności rzutowej od gości oraz naprawdę przeciętnego rzucania osobistych (21-36 trafionych). Do tego pozwoliliśmy Nets na rzucenie nam 68 punktów z pomalowanego, co stanowi rekord pod tym względem w tym sezonie, rzecz jasna rekord, z którego cieszyć się nie możemy.

Po dobrze rozegranych pierwszych 2 kwartach, trzecia okazała się już lepsza dla gości z Nowego Jorku, złapali rytm i to my musieliśmy bardzo pilnować, żeby dowieźć prowadzenie do końca gdyż rywal naprawdę był blisko pod koniec, a my przestaliśmy trafiać ważne osobiste i bronić. Na szczęście udało się, James Harden w tym spotkaniu rzucał na skuteczności 12-17, ale 8 trafień z linii rzutów osobistych pozwoliło mu uzbierać łącznie 36 punktów, dodatkowo rozdał piłkę 11 razy, a 8 razy ją zbierał. Mimo takiej linijki statystycznej, Broda miał wskaźnik "+/-" z wartością -2. Eric Gordon tradycyjnie już był kluczowym graczem z ławki trafiając 7-15 z gry, w tym 6-10 zza łuku, co dało mu łącznie 24 punkty. Forma tego gracza jest naprawdę równa. 19 oczek (3-7 zza łuku) dołożył Ryan Anderson, a 11 oczek, 5 asyst i 5 zbiórek zanotował Pat Beverley, będąc po raz kolejny mega wsparciem na parkiecie, jego waleczność i wola walki motywując zespół do lepszej gry.

W ekipie gości najwyżej punktował Brook Lopez - 26 punktów, 17 punktów dołożył Sean Kilpatrick, a 13 Isaiah Whitehead. Dobrze, że w tym meczu (który należy ocenić jako poprawny) daliśmy radę dobrze zagrać ostatnią minutę. Gra zaczęła nam się sypać, straty, pudła osobistych i słaba obrona sprawiły, że Nets już mogli upatrywać przynajmniej dogrywki, jednak dopisało nam szczęście i daliśmy radę zamknąć spotkanie w regulaminowym czasie. Gdybyśmy trafiali pewniej, nerwówki by nie było. Zbyt dużo pudeł z osobistych i momentami dziurawa jak ser obrona - to dwa najważniejsze wnioski po tym meczu i oby nasi gracze popracowali nad tymi elementami jutro w nocy.

Wygrana daje Rakietom win streak W7 oraz w dalszym ciągu 4 miejsce w Konferencji Zachodniej, mamy mecz przewagi nad piątymi w tabeli Grizzlies. Kolejne spotkanie w nocy ze środy na czwartek przeciwko Kings w Toyota Center.





Autor: Mirwir @ 13.12.2016 - 11:25
Pierwsze dwie Q pod kontrolą, po przerwie takie radosne naparzanie. Trochę za bardzo Nets się rozbrykali i prawie była wtopa. Ryan chyba odzyskuje rzut, a Gordonowi nadal siedzi. Te nietrafione FT mogły nas drogą kosztować. Za dużo tego było.

Autor: Wojt @ 13.12.2016 - 18:46
"Lazy" granie po przerwie mogło zakończyć się katastrofą

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rakiety nie zwalniają tempa, siódma wygrana z rzędu.
13.12.2016 - 9:57 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rockets pokonali u siebie Brooklyn Nets 122-118, notując 7 wygraną z rzędu. Harden zakończył spotkanie z 36 punktami, 11 asystami i 8 zbiórkami. Udało się wygrać mimo słabszej skuteczności rzutowej od gości oraz naprawdę przeciętnego rzucania osobistych (21-36 trafionych). Do tego pozwoliliśmy Nets na rzucenie nam 68 punktów z pomalowanego, co stanowi rekord pod tym względem w tym sezonie, rzecz jasna rekord, z którego cieszyć się nie możemy.

Po dobrze rozegranych pierwszych 2 kwartach, trzecia okazała się już lepsza dla gości z Nowego Jorku, złapali rytm i to my musieliśmy bardzo pilnować, żeby dowieźć prowadzenie do końca gdyż rywal naprawdę był blisko pod koniec, a my przestaliśmy trafiać ważne osobiste i bronić. Na szczęście udało się, James Harden w tym spotkaniu rzucał na skuteczności 12-17, ale 8 trafień z linii rzutów osobistych pozwoliło mu uzbierać łącznie 36 punktów, dodatkowo rozdał piłkę 11 razy, a 8 razy ją zbierał. Mimo takiej linijki statystycznej, Broda miał wskaźnik "+/-" z wartością -2. Eric Gordon tradycyjnie już był kluczowym graczem z ławki trafiając 7-15 z gry, w tym 6-10 zza łuku, co dało mu łącznie 24 punkty. Forma tego gracza jest naprawdę równa. 19 oczek (3-7 zza łuku) dołożył Ryan Anderson, a 11 oczek, 5 asyst i 5 zbiórek zanotował Pat Beverley, będąc po raz kolejny mega wsparciem na parkiecie, jego waleczność i wola walki motywując zespół do lepszej gry.

W ekipie gości najwyżej punktował Brook Lopez - 26 punktów, 17 punktów dołożył Sean Kilpatrick, a 13 Isaiah Whitehead. Dobrze, że w tym meczu (który należy ocenić jako poprawny) daliśmy radę dobrze zagrać ostatnią minutę. Gra zaczęła nam się sypać, straty, pudła osobistych i słaba obrona sprawiły, że Nets już mogli upatrywać przynajmniej dogrywki, jednak dopisało nam szczęście i daliśmy radę zamknąć spotkanie w regulaminowym czasie. Gdybyśmy trafiali pewniej, nerwówki by nie było. Zbyt dużo pudeł z osobistych i momentami dziurawa jak ser obrona - to dwa najważniejsze wnioski po tym meczu i oby nasi gracze popracowali nad tymi elementami jutro w nocy.

Wygrana daje Rakietom win streak W7 oraz w dalszym ciągu 4 miejsce w Konferencji Zachodniej, mamy mecz przewagi nad piątymi w tabeli Grizzlies. Kolejne spotkanie w nocy ze środy na czwartek przeciwko Kings w Toyota Center.





Autor: Mirwir @ 13.12.2016 - 11:25
Pierwsze dwie Q pod kontrolą, po przerwie takie radosne naparzanie. Trochę za bardzo Nets się rozbrykali i prawie była wtopa. Ryan chyba odzyskuje rzut, a Gordonowi nadal siedzi. Te nietrafione FT mogły nas drogą kosztować. Za dużo tego było.

Autor: Wojt @ 13.12.2016 - 18:46
"Lazy" granie po przerwie mogło zakończyć się katastrofą

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


1.03.2017
vs
L.A.Clippers 103
Houston 122

   :: Statystyki
04.03.2017 - 3:00
Memphis
06.03.2017 - 2:30
@San Antonio
08.03.2017 - 2:00
Utah
10.03.2017 - 2:00
@Chicago
12.03.2017 - 3:00
Cleveland
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
50
10
83,3
2.San Antonio Spurs
45
13
77,6
3.Houston Rockets
42
19
68,9
4.Utah Jazz
37
23
61,7
5.Los Angeles Clippers
36
23
61,0
6.Memphis Grizzlies
36
25
59,0
7.Oklahoma City Thunder
35
25
58,3
8.Denver Nuggets
27
33
45,0
Sacramento Kings
25
35
41,7
Portland Trail Blazers
24
35
40,7
Dallas Mavericks
24
35
40,7
Minnesota Timberwolves
24
36
40,0
New Orleans Pelicans
23
37
38,3
Los Angeles Lakers
19
42
31,1
Phoenix Suns
18
42
30,0

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
R.Anderson
J.Harden
28.5
8.4
11.8
2.1
1.6
66,5
41,1
89,0
36.6

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.