ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rockets ogrywają Raptors po świetnej drugiej końcówce
09.01.2017 - 2:33 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety wygrywają z Raptors 129:122, to był zdecydowanie niezbyt dobry mecz w pierwszej połowie, szczęśliwie jego druga część (i mega 4 kwarta w naszym wykonaniu) była dla nas sprzyjająca, rzuty zaczęły wpadać i to my wyjeżdżamy ze zwycięstwem. Świetny mecz Hardena, chyba jeszcze lepszy Harrella, Gordon jak zawsze na posterunku. Rakiety się pozbierały i dokończyły ten mecz w dobrym stylu. Jeszcze niedawno drugie połowy wychodziły nam gorzej i mieliśmy problem z zamykaniem spotkań, chyba jesteśmy świadkami jak ten trend się zmienia.

Kto oglądał ten widział, fatalna pierwsza kwarta, Raptors może się nie wspięli w tej ćwiartce na wyżyny ale odskoczyli nam, trójki nam nie wpadały, półdystans i wjazdy pod kosz też zawodziły, zanosiło się powoli na kiepską postawę naszych zawodników. 2-17 za trzy w pierwszej połowie? Nie takie Houston zazwyczaj oglądamy w tym sezonie. Po przerwie astąpiła po prostu transformacja naszej drużyny. Zaczęliśmy odrabiać strarty, 3 kwartę oddaliśmy tylko 2 punktami, a ostatnią zdominowaliśmy 34:23. W trakcie 3 kwarty po prostu wzięliśmy się do roboty, wpadały rzuty z dobrych pozycji, były ładne asysty i dobra gra w obronie. DeRozan i Carroll - dwaj główni strzelcy Raptors w tym meczu mieli po przerwie problemy ze zdobywaniem punktów. Harden zaczął trafiać dokładnie w połowie 3 kwarty i potem po prostu pociągnął zespół do gry. Gordon, Harrell i Ariza, Ci trzej koledzy Brody byli dla niego wsparciem w tej pogoni za wynikiem. Zdobyli odpowiednio 19, 28 i 17 oczek. Ciekawi fakt, że Gordon trafił tylko raz na 9 prób za trzy. Nadrobił to jednak rzutami 2-punktowymi. Niesamowity mecz Harrella - na 13 prób spudłował tylko jedną! zabrakło mu jednego kosza do nowego carerr-high, zebrał także 5 piłek. Świetnie widoczny i walczący w tym spotkaniu, gdy obrona Raptors skupiała się na graczach obwodowych, Harrell miał dość miejsca pod koszem aby robić wjazdy lub odpalać quick jumpery z półdystansu. Ten gracz ma do tego konkretny zasięg ramion. Oczywiście liderował w tym meczu Harden, który zanotował dziesiąte już w tym sezonie triple-double w postaci 40 punktów, 11 asyst i 10 zbiórek. Rzucał 13-26 z gry i 3-9 zza łuku, z wolnych był bezbłędny - 10/10. Złośliwi mówią, że James miał quadruple-double jeśli doliczyć mu jego 10 strat (swoją drogą jest pierwszym graczem odkąd straty są liczone do statystyk, czyli sezonu 77-78, który zaliczył triple-double i miał przy tym 10+ strat). Fakt, nie wyglądało to dobrze, myślę, że Broda jest w stanie ograniczyć straty piłek, ale całkowicie ich nie wyeliminuje ze względu na to, ile czasu piłka spędza w jego dłoniach. Byliśmy słabszą drużyną jeśli chodzi o skuteczność rzutów, 2-puntkowe wypadły w obu ekipach podobnie, w granicach 50%, natomiast w rzutach za trzy wyraźnie lepsi byli Raptors - 44% vs 28.9%. To wina naszego cegłodromu w 1 połowie. Szczęśliwie daliśmy radę wygrać, zmobilizowaliśmy się z niełatwym przeciwnikiem. W ekipie Raptors najwyżej punktowali wspomniani wcześniej DeRozan (36 pkt) i Carroll (26 pkt).

Rakiety udowodniły, że nawet duża wbrew pozorom strata jest do odrobienia. To dobrze rokuje na resztę sezonu. Houston są teraz najgorętszą ekipą w lidze jeśli chodzi o wygrywanie - 8 zwycięstw to stan na chwilę obecną, Hawks mają dwa zwycięstwa mniej jeśli chodzi o win streak. Umacniamy się na 2 miejscu Konferencji Zachodniej i mamy już tylko 1 game back do Spurs. Kolejne spotkanie rozegramy u siebie z Charlotte Hornets w nocy z wtorku na środę.





Autor: I Love This Game @ 09.01.2017 - 17:01
Fajny meczyk do ogladania.Houston od kilku spotkan powoli ale skutecznie sie rozkrecaja.Znow Gordon szalal na obwodzie1-9 .Dobrze ze chyba wszystko za 2 trafil.Harell zagral super mecz i to on glownie trzymal wynik aby Raptors nie uciekli za daleko.Dobrze wspolpracuje z Hardenem umie sie ustawic i rzucic spod kosza.Szkoda ze nie skonczyl na 30 Fajny moment Arizy no i Broda dobre spotkanie quad double .Swietny rewanz za przegrana w Toyota Center

Autor: tomekkk @ 09.01.2017 - 23:25
quad double ? chyba wliczając straty. Przynajmniej dwie straty przy podaniu za plecamy na obwód... może warto zrezygnować z tego podania jak nie wychodzi... ;)

Harell miał do pewnego momentu 12/12 ;)

Super mecz, szczegolne w 4tej kwarcie.

Autor: I Love This Game @ 10.01.2017 - 6:46
akurat to podanie do Andersona jest dobre i strat duzo nie ma...najwiecej kiedy Broda rozdaje ryzykownie w tloku no ale jak dojdzie to izii punkty Harden swietnie rozgrywa duzo widzi.gdyby nie staral sie efektownie podawac moze i straty by mu spadly...

Autor: Wojt @ 10.01.2017 - 21:06
Dla mnie może mieć i ze 20 strat. Ważne, że drużyna wygrywa. Harden w swoich asystach jest bezkompromisowy. Albo easy dunk,lub trójka, albo strata. Nie ma innych opcji.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rockets ogrywają Raptors po świetnej drugiej końcówce
09.01.2017 - 2:33 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety wygrywają z Raptors 129:122, to był zdecydowanie niezbyt dobry mecz w pierwszej połowie, szczęśliwie jego druga część (i mega 4 kwarta w naszym wykonaniu) była dla nas sprzyjająca, rzuty zaczęły wpadać i to my wyjeżdżamy ze zwycięstwem. Świetny mecz Hardena, chyba jeszcze lepszy Harrella, Gordon jak zawsze na posterunku. Rakiety się pozbierały i dokończyły ten mecz w dobrym stylu. Jeszcze niedawno drugie połowy wychodziły nam gorzej i mieliśmy problem z zamykaniem spotkań, chyba jesteśmy świadkami jak ten trend się zmienia.

Kto oglądał ten widział, fatalna pierwsza kwarta, Raptors może się nie wspięli w tej ćwiartce na wyżyny ale odskoczyli nam, trójki nam nie wpadały, półdystans i wjazdy pod kosz też zawodziły, zanosiło się powoli na kiepską postawę naszych zawodników. 2-17 za trzy w pierwszej połowie? Nie takie Houston zazwyczaj oglądamy w tym sezonie. Po przerwie astąpiła po prostu transformacja naszej drużyny. Zaczęliśmy odrabiać strarty, 3 kwartę oddaliśmy tylko 2 punktami, a ostatnią zdominowaliśmy 34:23. W trakcie 3 kwarty po prostu wzięliśmy się do roboty, wpadały rzuty z dobrych pozycji, były ładne asysty i dobra gra w obronie. DeRozan i Carroll - dwaj główni strzelcy Raptors w tym meczu mieli po przerwie problemy ze zdobywaniem punktów. Harden zaczął trafiać dokładnie w połowie 3 kwarty i potem po prostu pociągnął zespół do gry. Gordon, Harrell i Ariza, Ci trzej koledzy Brody byli dla niego wsparciem w tej pogoni za wynikiem. Zdobyli odpowiednio 19, 28 i 17 oczek. Ciekawi fakt, że Gordon trafił tylko raz na 9 prób za trzy. Nadrobił to jednak rzutami 2-punktowymi. Niesamowity mecz Harrella - na 13 prób spudłował tylko jedną! zabrakło mu jednego kosza do nowego carerr-high, zebrał także 5 piłek. Świetnie widoczny i walczący w tym spotkaniu, gdy obrona Raptors skupiała się na graczach obwodowych, Harrell miał dość miejsca pod koszem aby robić wjazdy lub odpalać quick jumpery z półdystansu. Ten gracz ma do tego konkretny zasięg ramion. Oczywiście liderował w tym meczu Harden, który zanotował dziesiąte już w tym sezonie triple-double w postaci 40 punktów, 11 asyst i 10 zbiórek. Rzucał 13-26 z gry i 3-9 zza łuku, z wolnych był bezbłędny - 10/10. Złośliwi mówią, że James miał quadruple-double jeśli doliczyć mu jego 10 strat (swoją drogą jest pierwszym graczem odkąd straty są liczone do statystyk, czyli sezonu 77-78, który zaliczył triple-double i miał przy tym 10+ strat). Fakt, nie wyglądało to dobrze, myślę, że Broda jest w stanie ograniczyć straty piłek, ale całkowicie ich nie wyeliminuje ze względu na to, ile czasu piłka spędza w jego dłoniach. Byliśmy słabszą drużyną jeśli chodzi o skuteczność rzutów, 2-puntkowe wypadły w obu ekipach podobnie, w granicach 50%, natomiast w rzutach za trzy wyraźnie lepsi byli Raptors - 44% vs 28.9%. To wina naszego cegłodromu w 1 połowie. Szczęśliwie daliśmy radę wygrać, zmobilizowaliśmy się z niełatwym przeciwnikiem. W ekipie Raptors najwyżej punktowali wspomniani wcześniej DeRozan (36 pkt) i Carroll (26 pkt).

Rakiety udowodniły, że nawet duża wbrew pozorom strata jest do odrobienia. To dobrze rokuje na resztę sezonu. Houston są teraz najgorętszą ekipą w lidze jeśli chodzi o wygrywanie - 8 zwycięstw to stan na chwilę obecną, Hawks mają dwa zwycięstwa mniej jeśli chodzi o win streak. Umacniamy się na 2 miejscu Konferencji Zachodniej i mamy już tylko 1 game back do Spurs. Kolejne spotkanie rozegramy u siebie z Charlotte Hornets w nocy z wtorku na środę.





Autor: I Love This Game @ 09.01.2017 - 17:01
Fajny meczyk do ogladania.Houston od kilku spotkan powoli ale skutecznie sie rozkrecaja.Znow Gordon szalal na obwodzie1-9 .Dobrze ze chyba wszystko za 2 trafil.Harell zagral super mecz i to on glownie trzymal wynik aby Raptors nie uciekli za daleko.Dobrze wspolpracuje z Hardenem umie sie ustawic i rzucic spod kosza.Szkoda ze nie skonczyl na 30 Fajny moment Arizy no i Broda dobre spotkanie quad double .Swietny rewanz za przegrana w Toyota Center

Autor: tomekkk @ 09.01.2017 - 23:25
quad double ? chyba wliczając straty. Przynajmniej dwie straty przy podaniu za plecamy na obwód... może warto zrezygnować z tego podania jak nie wychodzi... ;)

Harell miał do pewnego momentu 12/12 ;)

Super mecz, szczegolne w 4tej kwarcie.

Autor: I Love This Game @ 10.01.2017 - 6:46
akurat to podanie do Andersona jest dobre i strat duzo nie ma...najwiecej kiedy Broda rozdaje ryzykownie w tloku no ale jak dojdzie to izii punkty Harden swietnie rozgrywa duzo widzi.gdyby nie staral sie efektownie podawac moze i straty by mu spadly...

Autor: Wojt @ 10.01.2017 - 21:06
Dla mnie może mieć i ze 20 strat. Ważne, że drużyna wygrywa. Harden w swoich asystach jest bezkompromisowy. Albo easy dunk,lub trójka, albo strata. Nie ma innych opcji.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.