ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Kolejne triple-double Hardena, kolejna wygrana
11.01.2017 - 8:06 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety pokonały u siebie zespół Charlotte Hornets 121:114. Pierwsza połowa spotkania należała do nas, w drugiej odrobinę lepsi byli Szerszenie, ale nie na tyle by odebrać nam przewagę. James Harden zanotował kolejne, 11 już w tym sezonie triple-double, nie grał Eric Gordon, a Rakiety wyrównały rekord klubu najlepszego bilansu po 40 spotkaniach.

To była dziewiąta wygrana z rzędu Rockets, 40 meczów sezonu jak dotąd zamknęliśmy bilansem 31-9, co wyrównuje rekord klubu w tej kategorii (także w sezonie 93-94 i 96-97 - w pierwszym przypadku sezon zakończony tytułem, w drugim finałami konferencji). Rockets radzą sobie rewelacyjnie, tak samo jak rewelacyjnie spisuje się James Harden. Brodacz zanotował kolejne triple-double (piąte w ostatnich 7 meczach i już 11 w tym sezonie). Tym razem na swoje konto zapisał 40 punktów, 15 zbiórek i 10 asyst. Jest czwartym zawodnikiem w historii NBA, który zanotował triple-double z 40 punktami co najmniej 2 razy pod rząd. Dołączył do zacnego grona w tym rekordzie - Pete Maravich, Michael Jordan i Russell Westbrook. Harden rzucał 11-24 z gry i 7-14 za trzy, miał 4 straty więc trochę lepiej pilnował piłkę w porównaniu do meczu z Raptors.

Znów można powiedzieć, że postaraliśmy się w końcówce, bo gdy Kemba Walker odrobił straty Hornets (prawie 20-punktowe w pewnym momencie, które daliśmy odrobić przez pudłowanie 10 rzutów z rzędu) do 1 punktu na 28.6 do końca, rzucając 114 punkt dla swojej drużyny, Rakiety nie dały już rywalowi rzucić ani oczka więcej, a to nasz licznik powędrował o 6 do przodu, do wartośći 121. Koledzy także i tym razem pomagali naszemu liderowi, tworząc w efekcie drużynowy performance. Anderson dodał 13 oczek (3 trójki), Harrell solidne 14 punktów, a Ariza 16 punktów. Warto też odnotować solidną postawę Pata Beverley'a - zawodnik zdobył 8 punktów, ale dodał do tego 8 zbiórek i 5 asyst. Ten gracz to świetny defensor, szybko przemieszcza się po parkiecie, jest dokładnie tam gdzie go potrzeba, daje niesamowitą energię, co często podkreślają jego koledzy z drużyny. Eric Gordon nie wystąpił w tym spotkaniu z powodu kontuzji dużego palca lewej stopy.

W ekipie Hornets najwyżej punktowali Kemba Walker - 25 punktów i Frank Kaminsky III - 22 punkty. Charlotte rzucali 47.8 % z gry i 44.2 % zza łuku. Procent skuteczności Rakiet to odpowiednio 48.8 % i 43.6 %. To kolejny mecz, w którym ekipa z Teksasu rzuca minimum 10 trójek (śrubujemy własny rekord w tej kategorii).

Rakiety z bilansem 31-9 zajmują 3 miejsce na zachodzie i można powiedzieć, że depczą już po piętach Spurs, którzy w nocy ulegli rewelacyjnym w ostatnim czasie Bucks. Czy jesteśmy w stanie zawalczyć o drugą lokatę? Myślę, że to kwestia kilku dni, a nawet Warriors są już w naszym zasięgu. Win streak 9 - aktualnie taką mamy serię. Kolejne spotkanie Rakiety już dziś rozegrają na dalekim wyjeździe przeciwko T-Wolves.

Injury update: Eric Gordon jest spodziewany w grze nie wcześniej niż 13 stycznia. Szybko wraca do zdrowia także Clint Capela, zawodnik powiedział, że jego rehabilitacja przebiega bardzo dobrze, nie może doczekać się powrotu, ale wie, że musi jeszcze poczekać, aż lekarze dadzą mu zielone światło, gdy będzie to bezpieczne dla jego zdrowia. Planowana data powrotu do gry zawodnika to 25/26 stycznia.





Autor: tomekkk @ 11.01.2017 - 20:55
Wydaje się, że to nie Walker odrobił straty w 4tej kwarcie ale był to raczej Kaminsky.

Kontrolowaliśmy mecz do aż Hornets 'zrobili' run 16:0...i zrobiło się gorąco.

Brewer zagrał świetnie, Harden też dobrze.

ps. podania za pleców na obwód wychodziły - brawo ;)

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Kolejne triple-double Hardena, kolejna wygrana
11.01.2017 - 8:06 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety pokonały u siebie zespół Charlotte Hornets 121:114. Pierwsza połowa spotkania należała do nas, w drugiej odrobinę lepsi byli Szerszenie, ale nie na tyle by odebrać nam przewagę. James Harden zanotował kolejne, 11 już w tym sezonie triple-double, nie grał Eric Gordon, a Rakiety wyrównały rekord klubu najlepszego bilansu po 40 spotkaniach.

To była dziewiąta wygrana z rzędu Rockets, 40 meczów sezonu jak dotąd zamknęliśmy bilansem 31-9, co wyrównuje rekord klubu w tej kategorii (także w sezonie 93-94 i 96-97 - w pierwszym przypadku sezon zakończony tytułem, w drugim finałami konferencji). Rockets radzą sobie rewelacyjnie, tak samo jak rewelacyjnie spisuje się James Harden. Brodacz zanotował kolejne triple-double (piąte w ostatnich 7 meczach i już 11 w tym sezonie). Tym razem na swoje konto zapisał 40 punktów, 15 zbiórek i 10 asyst. Jest czwartym zawodnikiem w historii NBA, który zanotował triple-double z 40 punktami co najmniej 2 razy pod rząd. Dołączył do zacnego grona w tym rekordzie - Pete Maravich, Michael Jordan i Russell Westbrook. Harden rzucał 11-24 z gry i 7-14 za trzy, miał 4 straty więc trochę lepiej pilnował piłkę w porównaniu do meczu z Raptors.

Znów można powiedzieć, że postaraliśmy się w końcówce, bo gdy Kemba Walker odrobił straty Hornets (prawie 20-punktowe w pewnym momencie, które daliśmy odrobić przez pudłowanie 10 rzutów z rzędu) do 1 punktu na 28.6 do końca, rzucając 114 punkt dla swojej drużyny, Rakiety nie dały już rywalowi rzucić ani oczka więcej, a to nasz licznik powędrował o 6 do przodu, do wartośći 121. Koledzy także i tym razem pomagali naszemu liderowi, tworząc w efekcie drużynowy performance. Anderson dodał 13 oczek (3 trójki), Harrell solidne 14 punktów, a Ariza 16 punktów. Warto też odnotować solidną postawę Pata Beverley'a - zawodnik zdobył 8 punktów, ale dodał do tego 8 zbiórek i 5 asyst. Ten gracz to świetny defensor, szybko przemieszcza się po parkiecie, jest dokładnie tam gdzie go potrzeba, daje niesamowitą energię, co często podkreślają jego koledzy z drużyny. Eric Gordon nie wystąpił w tym spotkaniu z powodu kontuzji dużego palca lewej stopy.

W ekipie Hornets najwyżej punktowali Kemba Walker - 25 punktów i Frank Kaminsky III - 22 punkty. Charlotte rzucali 47.8 % z gry i 44.2 % zza łuku. Procent skuteczności Rakiet to odpowiednio 48.8 % i 43.6 %. To kolejny mecz, w którym ekipa z Teksasu rzuca minimum 10 trójek (śrubujemy własny rekord w tej kategorii).

Rakiety z bilansem 31-9 zajmują 3 miejsce na zachodzie i można powiedzieć, że depczą już po piętach Spurs, którzy w nocy ulegli rewelacyjnym w ostatnim czasie Bucks. Czy jesteśmy w stanie zawalczyć o drugą lokatę? Myślę, że to kwestia kilku dni, a nawet Warriors są już w naszym zasięgu. Win streak 9 - aktualnie taką mamy serię. Kolejne spotkanie Rakiety już dziś rozegrają na dalekim wyjeździe przeciwko T-Wolves.

Injury update: Eric Gordon jest spodziewany w grze nie wcześniej niż 13 stycznia. Szybko wraca do zdrowia także Clint Capela, zawodnik powiedział, że jego rehabilitacja przebiega bardzo dobrze, nie może doczekać się powrotu, ale wie, że musi jeszcze poczekać, aż lekarze dadzą mu zielone światło, gdy będzie to bezpieczne dla jego zdrowia. Planowana data powrotu do gry zawodnika to 25/26 stycznia.





Autor: tomekkk @ 11.01.2017 - 20:55
Wydaje się, że to nie Walker odrobił straty w 4tej kwarcie ale był to raczej Kaminsky.

Kontrolowaliśmy mecz do aż Hornets 'zrobili' run 16:0...i zrobiło się gorąco.

Brewer zagrał świetnie, Harden też dobrze.

ps. podania za pleców na obwód wychodziły - brawo ;)

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.