ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Koniec serii Rockets, Harden bez triple-double
12.01.2017 - 8:37 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Można powiedzieć że skończyła się pewna "mała epoka". Winning streak Rakiet został zatrzymany na 9, a Harden tym razem nie zdobył triple-double. Ulegamy na wyjeździe T-Wolves 105:119. Notujemy 10 porażkę w sezonie, zabrakło w tym meczu więcej wysiłku od Nene, Harrella i Andersona. W ekipie Minnesoty mecz w swoje ręce wzięli Andrew Wiggins i Karl-Anthony Towns, dodatkowo każdy gracz z S5 punktował 10+.

Timberwolves dobrze ten mecz zaczęli i świetnie go zakończyli, Rockets co prawda prowadzili w tym meczu (zaledwie raz w 3 kwarcie i tylko 2 punktami), ale trwało to chwilę. Tom Thibodeau opracował strategię i konsekwentnie ją realizował, postawił na swoich dwóch graczy - K.A. Townsa i Andrew Wigginsa. Ten drugi świetnie rozpoczął to spotkanie zdobywając w 1 ćwiartce 15 oczek, wtórował mu Towns, a potem odpalił także Shabazz Muhhamad. Ta trójka rozegrała świetne zawody - Wiggins 28 punktów, Towns 23 oczka i 18 zbiórek, a Muhammad 20 punktów. Dodatkowo Brandon Rush zdobył 12 punktów a Dieng i Rubio po 10 każdy. To sprawiło, że wszyscy gracze starting five punktowali 10+. Bardzo dobry drużynowy wysiłek okazał się nie do przejścia dla Rocekts.

Rakiety przegrały z kilku powodów. Na pewno brak było siły pod koszem, Nene i Harrell wypadli słabo, żaden z nich nie uzbierał choćby 10 oczek lub więcej niż 5 zbiórek. Towns sam nas tutaj zniszczył. Nie siedziała nam trójka, Harden 2-11, Anderson 5-14, dodatkowo brak trójek i ogólnego wsparcia Gordona, który nadal pauzuje przez kontuzje. Patrick Beverley nie zdobył nawet punktu przez ponad 30 minut gry, 33 punkty i 12 asyst Hardena okazały się zatem niewystarczające na Minnesotę. Gdybyśmy mieli załatane te dziury, mecz pewnie wyglądałby inaczej. Tragedii nie ma, mimo przerwania serii 9 zwycięstw, notujemy dopiero 10 porażkę w sezonie i ciągle zajmujemy solidne 3 miejsce na Zachodzie z przewagą 4 meczów na Clippers. Teraz cel to mobilizacja na mecz z Grizzlies u siebie, który jak wiemy jest ważny z uwagi na fakt, że Miśki to nasz rywal z dywizji. Eric Gordon ma status "game time decision" tak więc o jego występie możemy się dowiedzieć na krótko przed początkiem meczu.

Ciekawostka: Ostatni raz, gdy Rockets witali do Minneapolis, również byli na win streak W9, wtedy w grudniu 2016, wygrali z Wolves 111:109 aby przedłużyć serię wygranych do dziesięciu.





Autor: Baanzi @ 12.01.2017 - 9:35
Jednak jest tak jak myślałem. Wszyscy mówią, że problemem Wolves jest Rubio, a tak na prawdę LaVine. Bez niego Wiggins gra znacznie lepiej, Rubio ma więcej piłkę. Bez LaVine walczyli by teraz o PO.

Autor: kao chen @ 12.01.2017 - 13:44
Pierwsze słyszę, żeby problemem wilków był LaVine. Oglądałem sporo ich meczów i powiedziałbym, że ich głównym problemem jest brak obrony. Wracając do rakiet ile będzie pauzował gordon?!

Autor: prawy @ 12.01.2017 - 14:27
na memphis powinien być gotowy

Autor: I Love This Game @ 12.01.2017 - 16:50
Sam Harden to za malo jesli kilku zawodnikow przeciwnej druzyny zagra dobry mecz.Minnesota jest nisko jak na swoje mozliwosci...Nie mial kto walczyc z Catem na srodku.Za malo Harrella no i widoczny brak Gordona.Bida na lawce a wypadlo 2 zawodnikow

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Koniec serii Rockets, Harden bez triple-double
12.01.2017 - 8:37 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Można powiedzieć że skończyła się pewna "mała epoka". Winning streak Rakiet został zatrzymany na 9, a Harden tym razem nie zdobył triple-double. Ulegamy na wyjeździe T-Wolves 105:119. Notujemy 10 porażkę w sezonie, zabrakło w tym meczu więcej wysiłku od Nene, Harrella i Andersona. W ekipie Minnesoty mecz w swoje ręce wzięli Andrew Wiggins i Karl-Anthony Towns, dodatkowo każdy gracz z S5 punktował 10+.

Timberwolves dobrze ten mecz zaczęli i świetnie go zakończyli, Rockets co prawda prowadzili w tym meczu (zaledwie raz w 3 kwarcie i tylko 2 punktami), ale trwało to chwilę. Tom Thibodeau opracował strategię i konsekwentnie ją realizował, postawił na swoich dwóch graczy - K.A. Townsa i Andrew Wigginsa. Ten drugi świetnie rozpoczął to spotkanie zdobywając w 1 ćwiartce 15 oczek, wtórował mu Towns, a potem odpalił także Shabazz Muhhamad. Ta trójka rozegrała świetne zawody - Wiggins 28 punktów, Towns 23 oczka i 18 zbiórek, a Muhammad 20 punktów. Dodatkowo Brandon Rush zdobył 12 punktów a Dieng i Rubio po 10 każdy. To sprawiło, że wszyscy gracze starting five punktowali 10+. Bardzo dobry drużynowy wysiłek okazał się nie do przejścia dla Rocekts.

Rakiety przegrały z kilku powodów. Na pewno brak było siły pod koszem, Nene i Harrell wypadli słabo, żaden z nich nie uzbierał choćby 10 oczek lub więcej niż 5 zbiórek. Towns sam nas tutaj zniszczył. Nie siedziała nam trójka, Harden 2-11, Anderson 5-14, dodatkowo brak trójek i ogólnego wsparcia Gordona, który nadal pauzuje przez kontuzje. Patrick Beverley nie zdobył nawet punktu przez ponad 30 minut gry, 33 punkty i 12 asyst Hardena okazały się zatem niewystarczające na Minnesotę. Gdybyśmy mieli załatane te dziury, mecz pewnie wyglądałby inaczej. Tragedii nie ma, mimo przerwania serii 9 zwycięstw, notujemy dopiero 10 porażkę w sezonie i ciągle zajmujemy solidne 3 miejsce na Zachodzie z przewagą 4 meczów na Clippers. Teraz cel to mobilizacja na mecz z Grizzlies u siebie, który jak wiemy jest ważny z uwagi na fakt, że Miśki to nasz rywal z dywizji. Eric Gordon ma status "game time decision" tak więc o jego występie możemy się dowiedzieć na krótko przed początkiem meczu.

Ciekawostka: Ostatni raz, gdy Rockets witali do Minneapolis, również byli na win streak W9, wtedy w grudniu 2016, wygrali z Wolves 111:109 aby przedłużyć serię wygranych do dziesięciu.





Autor: Baanzi @ 12.01.2017 - 9:35
Jednak jest tak jak myślałem. Wszyscy mówią, że problemem Wolves jest Rubio, a tak na prawdę LaVine. Bez niego Wiggins gra znacznie lepiej, Rubio ma więcej piłkę. Bez LaVine walczyli by teraz o PO.

Autor: kao chen @ 12.01.2017 - 13:44
Pierwsze słyszę, żeby problemem wilków był LaVine. Oglądałem sporo ich meczów i powiedziałbym, że ich głównym problemem jest brak obrony. Wracając do rakiet ile będzie pauzował gordon?!

Autor: prawy @ 12.01.2017 - 14:27
na memphis powinien być gotowy

Autor: I Love This Game @ 12.01.2017 - 16:50
Sam Harden to za malo jesli kilku zawodnikow przeciwnej druzyny zagra dobry mecz.Minnesota jest nisko jak na swoje mozliwosci...Nie mial kto walczyc z Catem na srodku.Za malo Harrella no i widoczny brak Gordona.Bida na lawce a wypadlo 2 zawodnikow

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.