ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rockets - Kings 105:83
01.02.2017 - 7:06 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Podczas gdy Harden miał znów przeciętną noc (tym razem najsłabszy wynik punktowy w sezonie), mecz w swoje ręce wzięli jego koledzy z drużyny, a konkretnie Eric Gordon i Ryan Anderson, którzy poprowadzili zespół do zwycięstwa nad Kings różnicą 22 oczek. Dobry początek i eksplozja w 2 kwarcie pojedynku otworzyła drużynie Mike'a D'Antoniego drogę do kontroli przebiegu i w efekcie wygrania go. Rakiety nareszcie kończą wyczerpującą serię wyjazdów i najbliższe mecze będą rozgrywać w Toyota Center.

James Harden nabawił się problemów z kolanami i ten mecz grał na raty. W związku z tym, potrzebna nam była inna opcja ofensywna i tutaj z pomocą przyszli Ryan Anderson i Eric Gordon. Panowie byli dzisiejszej nocy liderami i poprowadzili Rakiety to zwycięstwa przeciwko Sacramento. Mecz zaczęliśmy dobrze wygrywając pierwszą ćwiartkę 5 punktami, ale to 2 kwarta okazała się kluczowa dla losów tego spotkania. W czasie tych 12 minut rozstrzelaliśmy rywala 25:11 i tej wypracowanej przewagi nie oddaliśmy już do końca meczu, nie pozwalając Kings zbliżyć się na tyle, żeby nam zagrozić. Najwyżej punktowali wspomniani wyżej Anderson - 25 punktów, 11 zbiórek, a wszystko na skuteczności 50 % z gry i także 50 % zza łuku. Eric Gordon dołożył od siebie 17 oczek i 5 zbiórek, rzucając na skuteczności 46 % z gry i 30 % za trzy. Obaj zrobili to co do nich należało - odpowiedzieli na sytuację na boisku, dali siłę ofensywną, gdy nie mógł jej w dużej mierze zapewnić nasz lider (10 oczek i najsłabszy ofensywnie występ w tym sezonie Brody). Swoją solidną cegiełkę dodał Clint Capela - 12 punktów i 11 zbiórek przez 20 minut gry (ograliśmy rywala w zbiórkach 67:54). Trener miał do dyspozycji różne opcje ataku i z nich korzystał. Oprócz wspomnianej trójki graczy praktycznie każdy pokazał się z dobrej strony, Ariza mimo tylko 7 punktów na konice, zebrał za to 9 piłek, Beverley zebrał i rozdał po 5 piłek, pozostali zawodnicy także dobrze wykorzystali swój czas na parkiecie. Dobrze nam zrobił powrót do domu to chyba było widać.

W ekipie Kings najwyżej punktował Cousins (16 punktów), choć jego występ należy zaliczyć do kategorii "bez szału". Rockets mimo, że zdobywają średnio 114.1 PPG (2 miejsce w lidze), nie musieli się zbliżać do tej granicy, aby pokonać Kings i to w dodatku taką przewagą. Dobry mecz, oby był to początek powrotu na właściwy tor, 4 mecze u siebie to idealna okazja na złapanie serii zwycięstw i budowania lepszego bilansu. James Harden ma się dobrze i będzie gotowy na kolejne spotkanie, problemy z kolanami okazały się niegroźne. Kolejny mecz w nocy z czwartku na piątek, będziemy gościć Dwighta Howarda i Atlantę Hawks. Zapowiada się buczenie na hali?:)





Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rockets - Kings 105:83
01.02.2017 - 7:06 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Podczas gdy Harden miał znów przeciętną noc (tym razem najsłabszy wynik punktowy w sezonie), mecz w swoje ręce wzięli jego koledzy z drużyny, a konkretnie Eric Gordon i Ryan Anderson, którzy poprowadzili zespół do zwycięstwa nad Kings różnicą 22 oczek. Dobry początek i eksplozja w 2 kwarcie pojedynku otworzyła drużynie Mike'a D'Antoniego drogę do kontroli przebiegu i w efekcie wygrania go. Rakiety nareszcie kończą wyczerpującą serię wyjazdów i najbliższe mecze będą rozgrywać w Toyota Center.

James Harden nabawił się problemów z kolanami i ten mecz grał na raty. W związku z tym, potrzebna nam była inna opcja ofensywna i tutaj z pomocą przyszli Ryan Anderson i Eric Gordon. Panowie byli dzisiejszej nocy liderami i poprowadzili Rakiety to zwycięstwa przeciwko Sacramento. Mecz zaczęliśmy dobrze wygrywając pierwszą ćwiartkę 5 punktami, ale to 2 kwarta okazała się kluczowa dla losów tego spotkania. W czasie tych 12 minut rozstrzelaliśmy rywala 25:11 i tej wypracowanej przewagi nie oddaliśmy już do końca meczu, nie pozwalając Kings zbliżyć się na tyle, żeby nam zagrozić. Najwyżej punktowali wspomniani wyżej Anderson - 25 punktów, 11 zbiórek, a wszystko na skuteczności 50 % z gry i także 50 % zza łuku. Eric Gordon dołożył od siebie 17 oczek i 5 zbiórek, rzucając na skuteczności 46 % z gry i 30 % za trzy. Obaj zrobili to co do nich należało - odpowiedzieli na sytuację na boisku, dali siłę ofensywną, gdy nie mógł jej w dużej mierze zapewnić nasz lider (10 oczek i najsłabszy ofensywnie występ w tym sezonie Brody). Swoją solidną cegiełkę dodał Clint Capela - 12 punktów i 11 zbiórek przez 20 minut gry (ograliśmy rywala w zbiórkach 67:54). Trener miał do dyspozycji różne opcje ataku i z nich korzystał. Oprócz wspomnianej trójki graczy praktycznie każdy pokazał się z dobrej strony, Ariza mimo tylko 7 punktów na konice, zebrał za to 9 piłek, Beverley zebrał i rozdał po 5 piłek, pozostali zawodnicy także dobrze wykorzystali swój czas na parkiecie. Dobrze nam zrobił powrót do domu to chyba było widać.

W ekipie Kings najwyżej punktował Cousins (16 punktów), choć jego występ należy zaliczyć do kategorii "bez szału". Rockets mimo, że zdobywają średnio 114.1 PPG (2 miejsce w lidze), nie musieli się zbliżać do tej granicy, aby pokonać Kings i to w dodatku taką przewagą. Dobry mecz, oby był to początek powrotu na właściwy tor, 4 mecze u siebie to idealna okazja na złapanie serii zwycięstw i budowania lepszego bilansu. James Harden ma się dobrze i będzie gotowy na kolejne spotkanie, problemy z kolanami okazały się niegroźne. Kolejny mecz w nocy z czwartku na piątek, będziemy gościć Dwighta Howarda i Atlantę Hawks. Zapowiada się buczenie na hali?:)





Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


1.03.2017
vs
L.A.Clippers 103
Houston 122

   :: Statystyki
04.03.2017 - 3:00
Memphis
06.03.2017 - 2:30
@San Antonio
08.03.2017 - 2:00
Utah
10.03.2017 - 2:00
@Chicago
12.03.2017 - 3:00
Cleveland
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
50
10
83,3
2.San Antonio Spurs
45
13
77,6
3.Houston Rockets
42
19
68,9
4.Utah Jazz
37
23
61,7
5.Los Angeles Clippers
36
23
61,0
6.Memphis Grizzlies
36
25
59,0
7.Oklahoma City Thunder
35
25
58,3
8.Denver Nuggets
27
33
45,0
Sacramento Kings
25
35
41,7
Portland Trail Blazers
24
35
40,7
Dallas Mavericks
24
35
40,7
Minnesota Timberwolves
24
36
40,0
New Orleans Pelicans
23
37
38,3
Los Angeles Lakers
19
42
31,1
Phoenix Suns
18
42
30,0

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
R.Anderson
J.Harden
28.5
8.4
11.8
2.1
1.6
66,5
41,1
89,0
36.6

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 003



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.