ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Playoffs czas zacząć
15.04.2017 - 20:04 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Już jutro, w nocy z niedzieli na poniedziałek Rockets rozpoczną fazę rozgrywek posezonowych. Naszym rywalem w 1 rundzie będzie ekipa Thunder, co z wielu powodów zapowiada tę serię na bardzo ciekawą, przez niektórych nawet uważana jest za najciekawszą rywalizację pierwszej rudny na Zachodzie. Jak oceniacie szanse naszych ulubieńców w tym roku?

Rockets na pewno pozytywnie nas zaskoczyli w tym sezonie. Zaczęli naprawdę dobrze, szczyt swoich możliwości prezentując na przełomie grudnia i stycznia. Potem trochę zwolnili i nie wygrywali tak regularnie, ale koniec końców pozwoliło im to zakończyć rozgrywki z bilansem 55-27.

Na pewno zaskoczyli pozytywnie nowi gracze, którzy zasilili zespół w offseason 2016. Ryan Anderson przypomniał sobie, jak się rzuca i całe rozgrywki po prostu zabijał za 3. Eric Gordon, co do którego istniały duże obawy, czy znów kontuzje nie pokrzyżują mu roku (a miało to miejsce w prawie każdym sezonie od początku jego kariery), był po prostu instant offense z ławki z rewelacyjnymi wynikami punktowymi w prawie każdym meczu. Zgodnie jest wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do Sixth Man of The Year (obok zresztą Lou Williamsa). Lou Williams właśnie, także odnalazł swoje miejsce w H-Town. Na papierze wyglądało to jako duży znak zapytania - kolejny sixth man, także dobrze rzucający, jak pogodzić to z Ericiem Gordonem? Otóż nie dość, że Lou także odświeżył sobie w głowie najlepsze lata gry i znów grał jak dawniej, to świetnie spisywał się na boisku gdy równolegle przebywał na nim Gordon. Problemów o podział minut jak widać nie było. Ci dwaj Panowie są jednymi z głównym kandydatów do wymienionej wyżej nagrody rezerwowego roku.

Capela i Harrell - na pewno się spisali, młody Szwajcar po opuszczeniu zespołu przez Howarda zajął miejsce centra w starting five. Rozwinął się, pokazał, że taką odpowiedzialność można mu powierzyć, w każdym meczu oglądaliśmy jego spektakularne dunki, zbiórki. Gdy doznał kontuzji w drugiej części sezonu, eksperci zgodnie mówili, że to ogromne osłabienie dla Rakiet. Harrell z kolei grając trochę mniej niż Clint, także prezentował równy poziom. Jego cechami rozpoznawczymi stały się atletyzm pod koszem i zacięta walka o każdą piłkę.

Trener Mike D'Antoni - potrzeba nam było nowego coacha, po zwolnieniu McHale'a i prowadzeniu zespołu przez tymczasowego trenera Bickerstaffa potrzeba było załatać dziurę w tym miejscu. Okazja przyszła latem 2016, gdy ogłoszono, że Rakiety poprowadzi właśnie D'Antoni znany z ultraofensywnego stylu gry. Niektórzy mówili, że jego gameplan nie sprawdzi się w przypadku Rockets. Przed sezonem zapowiedział, że przesunie Hardena na pozycję point guarda. Od razu eksperymentuje! - krzyknęło wielu znawców. Sam byłem jednym z nich. Co z tego wyszło sami wiemy najlepiej - Rockets zagrali jak dobrze naoliwiona maszyna, na tyle dobrze, że zostali 3 siłą Zachodu i zapewnili sobie awans do PO sporo przed końcem rozgrywek. Eksperci zgodnie podkreślali, że Mike stworzył z Rockets całość złożoną z idealnie dopasowanych elementów - Beverley, Gordon, Capela, czy Nene, przy tych nazwiskach po każdym meczu przy statline widniały solidne liczby. Nie tylko starting five była bronia w tej drużynie. Mieliśmy (i mamy nadal) jedną za najlepszych ławek w lidze, a jej głębia po przyjściu Williamsa osiągnęła nowy, wydawało się niemożliwy już do osiągnięcia poziom. Rockets ustanowili rekord NBA w ilości rzuconych trójek w sezonie z wartością 1181 (przy okazji ustanawiając rekord prób za trzy - 3250 sztuk, żadna inna drużyna w historii nie doszła nawet do 3000). Zespół skończył sezon jako drugi, za GSW w kategorii punktów na mecz z wynikiem 115.3 PPG (GSW 115.9 więc naprawdę minimalnie lepiej), oraz trzeci w APG z wynikiem 25.2 .Harden na PG rozwinął skrzydła i odkrył w sobie nowy talent - asystowanie w akcjach, co pozwoliło mu zakończyć sezon jako lider tej kategorii. Zagrał sezon życia, zanotował rekordową w karierze ilość triple-doubles w sezonie. Eksperyment pt D'Antoni w Rockets okazał się remedium na problemy zespołu.

No i w końcu James Harden, Broda bezsprzecznie zagrał sezon życia, zanotował 22 triple-doubles w sezonie, więcej niż przez cała swoją karierę do tej pory. Był liderem całej drużyny przez duże L, często kończył mecze w kluczowych momentach, rozdawał świetne piłki do kolegów, dawał z siebie 110% każdej nocy (niektórzy zastanawiali się czy da rade fizycznie dociągnąć w takiej formie sezon do końca). O jego spektakularnej grze najlepiej świadczą liczby. James zakończył sezon jako drugi punktujący NBA (29.1 PPG), pierwszy asystujący (11.2 APG), pierwszy w ilości rzuconych osobistych (746 łącznie i średnio 9.2 na mecz), szósty jeżeli chodzi o średnią minut spędzonych na parkiecie (36.4 MPG), zaliczył także najwięcej double-doubles w sezonie (64). Wszyscy wiemy, że jest obok Westbrooka jednym z dwóch głównych kandydatów do MVP sezonu. Po takim sezonie mu się należy. Jeśli nie teraz to kiedy? Russ miał więcej rekordów, ale to James poprowadził Rockets do znacznie lepszego bilansu i miał większy wpływ na wyniki punktowe kolegów.

Skupiłem się na najjaśniejszych moim zdaniem punktach drużyny w ciągu sezonu, oczywiście cała ekipa spisała się świetnie, pozostali gracze także zasługują na pochwałę. Mimo gorszych chwil, zakończyliśmy sezon z solidnym 3 bilansem na Zachodzie. Pierwsza runda to pojedynek z Thunder, zapowiada się naprawdę ciekawa rywalizacja. Większość ekspertów czy koszykarskich portali stawia 4:2 dla Rakiet. Jakie są wasze typy? Czy będzie to seria, w trakcie której Westbrook znów będzie grał swoją kosmiczną koszykówkę i potwierdzi tylko, że jest lepszy od Hardena? A może Broda przejmie lejce i pokaże, że mimo spektakularnej końcówki sezonu Russa, to właśnie on jest MVP bo jest graczem kompleksowym i nie potrzebuje nadludzkich wyczynów, aby poprowadzić drużynę do zwycięstwa, a przy tym zalicza naprawdę dobre wyniki puntkowo-asystowo-zbiórkowe? Zapowiada się naprawdę ciekawie, z niecierpliwością czekamy na game 1.



Autor: I Love This Game @ 16.04.2017 - 15:26
Sezon udany w porownaniu do poprzedniego...Myslalem ze bedzie to miejsce 4-6...Nowi zawodnicy spisali sie znakomocie.Najwiekszy plusik dla Capeli...Wiedzialem ze bedzie wartosciowym graczem przy takim rozgrywajacym jak James...Brodacz powinien ograniczyc straty i zrezygnowsc z ryzykownych podan.Koniec zartow teraz okaze sie ile ta druzyna jest warta...Thunder do ogrania w max 6grach...oby

Autor: Wojt @ 16.04.2017 - 18:09
4:2. Inaczej to się skończyć nie może.

Autor: houston2323 @ 16.04.2017 - 19:04
Prosze podajćie jakiś stream do dziśiejszego meczu

Autor: houston2323 @ 16.04.2017 - 19:05
Prosze podajćie jakiś stream do dziśiejszego meczu

Autor: Wojt @ 16.04.2017 - 20:33
Stary, takie rzeczy to tylko w momencie rozpoczęcia meczu. Nie można zagwarantować, że podany teraz będzie działał

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Playoffs czas zacząć
15.04.2017 - 20:04 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Już jutro, w nocy z niedzieli na poniedziałek Rockets rozpoczną fazę rozgrywek posezonowych. Naszym rywalem w 1 rundzie będzie ekipa Thunder, co z wielu powodów zapowiada tę serię na bardzo ciekawą, przez niektórych nawet uważana jest za najciekawszą rywalizację pierwszej rudny na Zachodzie. Jak oceniacie szanse naszych ulubieńców w tym roku?

Rockets na pewno pozytywnie nas zaskoczyli w tym sezonie. Zaczęli naprawdę dobrze, szczyt swoich możliwości prezentując na przełomie grudnia i stycznia. Potem trochę zwolnili i nie wygrywali tak regularnie, ale koniec końców pozwoliło im to zakończyć rozgrywki z bilansem 55-27.

Na pewno zaskoczyli pozytywnie nowi gracze, którzy zasilili zespół w offseason 2016. Ryan Anderson przypomniał sobie, jak się rzuca i całe rozgrywki po prostu zabijał za 3. Eric Gordon, co do którego istniały duże obawy, czy znów kontuzje nie pokrzyżują mu roku (a miało to miejsce w prawie każdym sezonie od początku jego kariery), był po prostu instant offense z ławki z rewelacyjnymi wynikami punktowymi w prawie każdym meczu. Zgodnie jest wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do Sixth Man of The Year (obok zresztą Lou Williamsa). Lou Williams właśnie, także odnalazł swoje miejsce w H-Town. Na papierze wyglądało to jako duży znak zapytania - kolejny sixth man, także dobrze rzucający, jak pogodzić to z Ericiem Gordonem? Otóż nie dość, że Lou także odświeżył sobie w głowie najlepsze lata gry i znów grał jak dawniej, to świetnie spisywał się na boisku gdy równolegle przebywał na nim Gordon. Problemów o podział minut jak widać nie było. Ci dwaj Panowie są jednymi z głównym kandydatów do wymienionej wyżej nagrody rezerwowego roku.

Capela i Harrell - na pewno się spisali, młody Szwajcar po opuszczeniu zespołu przez Howarda zajął miejsce centra w starting five. Rozwinął się, pokazał, że taką odpowiedzialność można mu powierzyć, w każdym meczu oglądaliśmy jego spektakularne dunki, zbiórki. Gdy doznał kontuzji w drugiej części sezonu, eksperci zgodnie mówili, że to ogromne osłabienie dla Rakiet. Harrell z kolei grając trochę mniej niż Clint, także prezentował równy poziom. Jego cechami rozpoznawczymi stały się atletyzm pod koszem i zacięta walka o każdą piłkę.

Trener Mike D'Antoni - potrzeba nam było nowego coacha, po zwolnieniu McHale'a i prowadzeniu zespołu przez tymczasowego trenera Bickerstaffa potrzeba było załatać dziurę w tym miejscu. Okazja przyszła latem 2016, gdy ogłoszono, że Rakiety poprowadzi właśnie D'Antoni znany z ultraofensywnego stylu gry. Niektórzy mówili, że jego gameplan nie sprawdzi się w przypadku Rockets. Przed sezonem zapowiedział, że przesunie Hardena na pozycję point guarda. Od razu eksperymentuje! - krzyknęło wielu znawców. Sam byłem jednym z nich. Co z tego wyszło sami wiemy najlepiej - Rockets zagrali jak dobrze naoliwiona maszyna, na tyle dobrze, że zostali 3 siłą Zachodu i zapewnili sobie awans do PO sporo przed końcem rozgrywek. Eksperci zgodnie podkreślali, że Mike stworzył z Rockets całość złożoną z idealnie dopasowanych elementów - Beverley, Gordon, Capela, czy Nene, przy tych nazwiskach po każdym meczu przy statline widniały solidne liczby. Nie tylko starting five była bronia w tej drużynie. Mieliśmy (i mamy nadal) jedną za najlepszych ławek w lidze, a jej głębia po przyjściu Williamsa osiągnęła nowy, wydawało się niemożliwy już do osiągnięcia poziom. Rockets ustanowili rekord NBA w ilości rzuconych trójek w sezonie z wartością 1181 (przy okazji ustanawiając rekord prób za trzy - 3250 sztuk, żadna inna drużyna w historii nie doszła nawet do 3000). Zespół skończył sezon jako drugi, za GSW w kategorii punktów na mecz z wynikiem 115.3 PPG (GSW 115.9 więc naprawdę minimalnie lepiej), oraz trzeci w APG z wynikiem 25.2 .Harden na PG rozwinął skrzydła i odkrył w sobie nowy talent - asystowanie w akcjach, co pozwoliło mu zakończyć sezon jako lider tej kategorii. Zagrał sezon życia, zanotował rekordową w karierze ilość triple-doubles w sezonie. Eksperyment pt D'Antoni w Rockets okazał się remedium na problemy zespołu.

No i w końcu James Harden, Broda bezsprzecznie zagrał sezon życia, zanotował 22 triple-doubles w sezonie, więcej niż przez cała swoją karierę do tej pory. Był liderem całej drużyny przez duże L, często kończył mecze w kluczowych momentach, rozdawał świetne piłki do kolegów, dawał z siebie 110% każdej nocy (niektórzy zastanawiali się czy da rade fizycznie dociągnąć w takiej formie sezon do końca). O jego spektakularnej grze najlepiej świadczą liczby. James zakończył sezon jako drugi punktujący NBA (29.1 PPG), pierwszy asystujący (11.2 APG), pierwszy w ilości rzuconych osobistych (746 łącznie i średnio 9.2 na mecz), szósty jeżeli chodzi o średnią minut spędzonych na parkiecie (36.4 MPG), zaliczył także najwięcej double-doubles w sezonie (64). Wszyscy wiemy, że jest obok Westbrooka jednym z dwóch głównych kandydatów do MVP sezonu. Po takim sezonie mu się należy. Jeśli nie teraz to kiedy? Russ miał więcej rekordów, ale to James poprowadził Rockets do znacznie lepszego bilansu i miał większy wpływ na wyniki punktowe kolegów.

Skupiłem się na najjaśniejszych moim zdaniem punktach drużyny w ciągu sezonu, oczywiście cała ekipa spisała się świetnie, pozostali gracze także zasługują na pochwałę. Mimo gorszych chwil, zakończyliśmy sezon z solidnym 3 bilansem na Zachodzie. Pierwsza runda to pojedynek z Thunder, zapowiada się naprawdę ciekawa rywalizacja. Większość ekspertów czy koszykarskich portali stawia 4:2 dla Rakiet. Jakie są wasze typy? Czy będzie to seria, w trakcie której Westbrook znów będzie grał swoją kosmiczną koszykówkę i potwierdzi tylko, że jest lepszy od Hardena? A może Broda przejmie lejce i pokaże, że mimo spektakularnej końcówki sezonu Russa, to właśnie on jest MVP bo jest graczem kompleksowym i nie potrzebuje nadludzkich wyczynów, aby poprowadzić drużynę do zwycięstwa, a przy tym zalicza naprawdę dobre wyniki puntkowo-asystowo-zbiórkowe? Zapowiada się naprawdę ciekawie, z niecierpliwością czekamy na game 1.



Autor: I Love This Game @ 16.04.2017 - 15:26
Sezon udany w porownaniu do poprzedniego...Myslalem ze bedzie to miejsce 4-6...Nowi zawodnicy spisali sie znakomocie.Najwiekszy plusik dla Capeli...Wiedzialem ze bedzie wartosciowym graczem przy takim rozgrywajacym jak James...Brodacz powinien ograniczyc straty i zrezygnowsc z ryzykownych podan.Koniec zartow teraz okaze sie ile ta druzyna jest warta...Thunder do ogrania w max 6grach...oby

Autor: Wojt @ 16.04.2017 - 18:09
4:2. Inaczej to się skończyć nie może.

Autor: houston2323 @ 16.04.2017 - 19:04
Prosze podajćie jakiś stream do dziśiejszego meczu

Autor: houston2323 @ 16.04.2017 - 19:05
Prosze podajćie jakiś stream do dziśiejszego meczu

Autor: Wojt @ 16.04.2017 - 20:33
Stary, takie rzeczy to tylko w momencie rozpoczęcia meczu. Nie można zagwarantować, że podany teraz będzie działał

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.