ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Zapowiedź 1 rundy playoffs: Rockets VS Mavericks
17.04.2015 - 16:25 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Houston Rockets zaczynają rozgrywki playoffs. Naszym rywalem w pierwszej rundzie będą nasi sąsiedzi - Dallas Mavericks. Emocje są naprawdę ogromne, wszyscy liczymy na poprawę wyniku sprzed roku i kapitalne występy indywidualne. Zapraszam do lektury wprowadzającej nas do tej serii pierwszej rundy.



Houston:

Fear The Beard: W Houston Rockets w zasadzie na 1 miejscu trzeba wymienić Jamesa Hardena. To nasza główna broń ofensywna, maszynka do wymuszania fauli i egzekwowania rzutów osobistych. Drugi punktujący ligi (przez większość sezonu pierwszy), niesamowity we wjazdach pod kosz, niebojący się kontaktu z przeciwnikiem i biorący na siebie losy gry w ostatnich sekundach. Houston są w tym sezonie 30-5 gdy Harden rzuca w meczu 30 lub więcej punktów. Bez wątpienia to nasz główny punktujący i oczekujemy od niego takiej dyspozycji jaką prezentował w sezonie. O to raczej możemy być spokojni bo Harden rozegrał chyba sezon życia, czego ukoronowaniem może być już niedługo nagroda MVP. Jednak i bez tego potwierdził swoją formą i statystykami (wszystkie wskaźniki najwyższe w karierze), że jest najlepszy SG w lidze. Nie zapominajmy że pod nieobecność Howarda przez pół sezonu, gdy większość skazywała nas na wędrówkę w dół tabeli, to dzięki Brodzie graliśmy kapitalnie i praktycznie nie odczuliśmy braku naszego centra. James w tym sezonie dał z siebie 110% (zagrał w 81 meczach) i będzie naprawdę ciężki do powstrzymania.

Dość szpitala: Starczy już tych kontuzji. Nie możemy być Hospital Rockets, szczególnie mówię tu o Howardzie i Jonesie. Ten pierwszy stracił prawie całą drugą połowę sezonu z powodu kontuzji, całe szczęście wrócił niedawno i gra coraz więcej w meczach, wkręca się na obroty i miejmy nadzieję, że jego forma jest już optymalna, bo potrzebować będziemy siły w pomalowanym przeciwko Nowitzkiemu i Chandlerowi. To samo tyczy się Jonesa. On z kolei stracił pierwszą część sezonu ale po powrocie jego gra napawa optymizmem. Potrzebujemy go zdrowego i gotowego, jego dyspozycja jest teraz dla nas o tyle ważna że wypadł z gry Motiejunas i to Terrence Jones jest teraz naszym podstawowym silnym skrzydłowym, a jednocześnie bardzo perspektywicznym graczem.

Dobrze czasem posiedzieć na ławce: ale w tym przypadku trzeba z niej wstać i zostawiać pot na parkiecie. Mowa tu oczywiście o Jasonie Terrym i Corey'u Brewerze. Obaj Panowie cieszą kibiców swoją grą i stanowią solidne wsparcie podstawowego składu w tym sezonie. Dość często bywało, że zaraz po Hardenie, drugim punktującym byli właśnie Terry albo Brewer. The Jet to typowy zadaniowiec, świetnie rzuca trójki, szczególnie z narożników, jest lubiany przez kolegów i wprowadza dobrą chemię do drużyny. Corey jest bardzo szybki, dobrze przechwytuje i potrafi w ważnym momencie wyprowadzić szybki kontratak z przejętej piłki. Ograł się już z drużyną i jest ważnym punktem rotacji. Rakiety w tym sezonie naprawdę nie mają co narzekać na ławkę.

Uważajcie na: faule i straty. Co do fauli to wiadomo, że przeciwnicy ostatnimi czasy korzystali ze strategii hack-a-Howard lub hack-a-Smith. Wiemy, że Howard i Smith są przeciętni z linii osobistych i rywalom Rakiet najzwyczajniej w świecie opłaca się taka taktyka. Trener musi ją zdecydowanie ograniczyć poprzez umiejętne dzielenie minut w konkretnych momentach meczu. Głupio byłoby oddać mecz przez nietrafione osobiste z takich fauli. Co do strat, sprawy mają się lepiej niż w poprzednim sezonie, czyli progress jest i nie powinienem się czepiać. Ale to są playoffy i błędy trzeba ograniczać jeszcze bardziej niż w regular season. Tak więc jeszcze mnie strat i ładne czyste podania (szczególnie Smith niech już nie rzuca na pamięć), a powinno to przynieść po kilka dodatkowych punktów/posiadań w meczu.

Brakuje nam was chłopaki: Donatas Moitejunas i Patrick Beverley. Naprawdę poważne osłabienie dla Houston. Donatas rozgrywał kapitalny sezon, świetnie pokazał się w starting five podczas kontuzji Jonesa i rokował bardzo dobrze na playoffy. Kręcił przyzwoite statystyki i był chwalony w koszykarskich mediach. Niestety kontuzja wykluczyła go na koniec sezonu. To samo Pat Beverley. Kontuzja nadgarstka i niedługo potem informacja, że zawodnik zdecydował poddać się operacji, która wyklucza go z gry (pozytyw jest tutaj taki, że Rockets w przypadku dojścia do finału konferencji prawdopodobnie będą mogli na niego liczyć, zawodnik bowiem powiedział, że będzie mógł już wtedy zagrać, pewnie w ograniczonym zakresie ale zawsze to wsparcie). Pat to nieustępliwy gracz, twardy i zawzięty, łatwo nie odpuszcza i taki rozgrywający by się nam teraz przydał. Poskromił samego Westbrooka rok temu (może to zbyt bezczelne określenie ale co tam:P), jest waleczny, daje kopa całemu zespołowi w ataku. Kolejny pozytyw jest taki, że Terry i Prigioni dosyć dobrze w ostatnim czasie przejmują jego obowiązki. Mimo braku tych dwóch graczy Rakiety są w stanie zagrać świetnie i zniwelować skutki absencji obu zawodników. D-Mo i Pat na pewno będą mocno dopingować swoich kolegów, a o ich wkładzie w wygrane w trakcie regular season na pewno nie zapomnimy.

Dallas:

German power: Dirk Nowitzki cały czas jest w formie i będzie jednym z liderów swojej drużyny. Weteran, który ma za sobą wiele występów w rozgrywkach posezonowych i ogromne doświadczenie. Do tego cały czas razi swoim firmowym rzutem z odchylenia, także nie boi się oddawać decydujących rzutów. Na pewno w swojej zbliżającej się do końca karierze ma ogromną ochotę na kolejny pierścień. Nie zapominajmy że w 2011 roku zdobył mistrzostwo właśnie z Mavs i był MVP finałów.

Monthy Pyton? Nie - Monta Ellis - ciągle aktywny i ciągle groźny. Ellis lubi być przy piłce, lubi wykańczać akcje i po prostu zdobywać punkty. Monta ma dosyć dobre wskaźniki w tym sezonie, jeśli chodzi o te najważniejsze to obecny sezon byłby jego trzecim najlepszym w karierze. Jest liderem punktowym swojego zespołu w tym sezonie z 18.9 PPG. Zagrał także w 80 meczach, żaden inny gracz tej drużyny nie zagrał tylu spotkań w sezonie 14-15. To główny motor napędowy ofensywy Mavericks.

Jazda w kółko po rondzie: Rajon Rondo. Miał być mega wzmocnieniem w Dallas, a jak wyszło sami wiemy. Asysty jak zawsze na wysokim poziomie ale z resztą gorzej. Do tego niedawna kłótnia z trenerem Carlisle'm, która na pewno popsuła atmosferę w drużynie. Rajon właśnie jest teraz na takim metaforycznych rondzie, jeździ w kółko i nie wiadomo, którą drogę zjazdową wybierze. Nie wiemy za bardzo czego można się spodziewać po playoffs w wykonaniu tego zawodnika.

Takie są fakty:W sezonie pokonaliśmy Mavs 3-1, porównując składy obu drużyn też moim zdaniem wypadamy lepiej. James Harden w parze z Dwightem Howardem stanowią zdecydowanie groźniejsze duo niż Ellis z Nowitzkim. U nas może zaskoczyć na plus Josh Smith (może w końcu triple-double) czy Corey Brewer. W Dallas? Może Parsons będzie chciał pokazać nam, że błędem było odpuszczenie go sobie poprzedniego lata ale nie spodziewałbym się nic więcej jak jakiś ok 25-punktowy występ jeden raz podczas tej serii. Poza tym nie ma tam zbytnio groźnych nazwisk, Devin Harris? Raymond Felton? To nie są Panowie, którzy odwrócą losy tej rywalizacji. Tę serię powinniśmy wygrać właśnie my (a czy na tej stronie wypadałoby napisać coś innego?), pytanie w ilu meczach jesteśmy w stanie to zrobić. Moim zdaniem jesteśmy zdolni zamknąć serię w 5 spotkaniach ale raczej będzie to 6 lub 7 (z nastawieniem bardziej na 6). Wygrana oprócz awansu do 2 rundy pozwoli nam także definitywnie puścić w niepamięć bolesny koniec palyoffs rok temu. A więc do dzieła Houston i pokazać Mavs kto rządzi w Teksasie. Go Rockets!!!

Pierwszy mecz serii już jutro w nocy, o godzinie 3:30 czasu polskiego z soboty na niedzielę.



Autor: BART @ 17.04.2015 - 18:04
Zmieńcie na stronie te daty spotkań aby nie wprowadzały w błąd... Jeśli to jest w nocy z soboty na niedziele o 3:30 rano to jest to juz 19.04 a nie jak na stronce 18... Ja juz dziś szykowałem sie do zarywania nocki:P jakoś po kościach czuje 4:0 w serii;)) w następnej rundzie mordercze 4:3 z San Antonio... Serce mówi dla nas a rozum dla drużyny ktora na ławce ma trenera a nie kogucika w rękach GM'a;(( aczkolwiek może serce wygra... Wtedy w finale myśle ze jesteśmy wstanie zrobić niespodziankę... Bo jakoś wewnętrznie czuje ze GSW w tym PO będzie do ogrania;)))

Autor: voor @ 17.04.2015 - 22:54
Też miałem prosić o porządek w terminarzu, jednak tylko jeśli chodzi o godziny. Fajnie by było, jakby wróciły, bo przez różnice czasowe nietrudno się pomylić, a (nie wiem jak u was, ale u mnie) appka nba.com na androida ześwirowała i terminarz jest pusty. Natomiast jeśli chodzi o daty, to chyba jest w porządku, każdy program podaje godziny po północy w ramówce na dzień teoretycznie już miniony, takie ujmowanie to raczej standard. Co innego, gdy mecz byłby o 5 albo 6, tak chyba GS ze NOP grają, ale takie rzeczy to chyba nie w naszej dywizji.

Autor: tomekk @ 17.04.2015 - 23:36
Jak można ten meczyk oglądnąć na żywo? tylko leaguepass ?
A może są jakieś stronki z dobrymi, darmowymi stream'ami ? Podzielcie się...

Autor: Anonymous @ 18.04.2015 - 8:25
BART: z tymi dniami to chyba się zagalopowałeś. tzn, że jeśli Rockets graliby mecz w nocy z soboty na niedzielę,a następnie w niedzielę wieczorem, to mam napisać, że grają dwa mecze w ten sam dzien? w niedzielę?
chyba nigdy i nigdzie nie widziałem, żeby w terminarzach podawali dzień następny. tak jak ktoś podał tu przykład z programem tv. jak coś leci w nocy, to jest przypisane do dnia poprzedniego.

Jesli chodzi o godziny, to wrzuce gdy znajde chwilke, teraz musze spadac na uczelnie, niestety wracam w nocy:/

Autor: Wojt @ 18.04.2015 - 9:01
Rojadirecta, niezła stronka z przyswoitym streamem

Autor: Pazura @ 18.04.2015 - 9:16
Najlepiej będzie jak zostanie dodana godzina do daty, bo kiedyś też tak miałem że się dzień wcześniej obudziłem.

Autor: Wojt @ 18.04.2015 - 9:36
Generalnie chyba wolałbym, żeby Rakiety grały przeciwko Blazers. Rumaki wydają się silniejsze, szczególnie w PO. Kluczowa chyba będzie dyspozycja Hardena i jego pojedynek z Rondlem, mam nadzieję, że Broda nie da się sprowokować. Generalnie prawie wszystkie atuty są po naszej stronie, ale to przecież playoffs babe

Autor: coach @ 18.04.2015 - 9:43
leaguepass jest chyba darmowe do 19 kwietnia
tak, że dzisiaj będzie można chyba sobie obejrzeć HR :)

Autor: Anonymous @ 18.04.2015 - 10:50
Pchelka ogarnie godziny w terminarzu w najbliższym czasie. A z tego co ja pamiętam to na stronce jak były podawane godziny to były przypisane do dnia poprzedniego właśnie. Dobry przykład dał pchelka z tym programem tv. Jak coś puszczą o 2 w nocy z soboty na niedzielę to jest to przypisane do soboty. Podobnie będziemy tu robić z meczami. Czyli Rockets grają dziś pierwszy mecz u siebie o 3:30 czasu polskiego i byłoby to podane w terminarzu jako sobota, godzina 3:30, bo oni faktycznie w sobotę swoją grają, a my musimy posiedzieć i poczekać do 3:30 i w tym czasie u nas już zacznie się po północy dzień następny. A dla tych co mają problemy z dokładnym zorientowaniem się w godzinie/dniu meczu to najlepiej wejść na nba.com i od godziny meczu dodać sobie + 6 godzin i wychodzi nam polski czas. Czyli jak byście patrzyli dzisiejsze spotkanie jest 9:30 pm czyli 21:30 czasu Houston to dodajecie 6 godzin i jest to 3:30 dzisiejszej nocy. Proste:)

Autor: Anonymous @ 19.04.2015 - 3:09
Dawać ten mecz, z buta pociśniemy ten początek serii:)

Autor: voor @ 19.04.2015 - 5:23
Nie jest źle, ale w perspektywie całych playoffs - przez kontuzję Pata i faule Howarda wygląda to niedobrze. Nie mamy 'jedynki' (Jet niby ogarnia, ale nie oszukujmy się, to już nie ten poziom), a Howard na początku kwarty łapie faul i okazuje się, że gramy jeszcze bez nominalnego środkowego, na Smitha w pierwszej połowie nie mogłem już patrzeć.
Mam nadzieję, że uda się nie zepsuć końcówki i dobrze zaczniemy serię.

Autor: coach @ 19.04.2015 - 5:35
no zobaczymy
zaraz 4 kwarta
szkoda, że Ellisa nie przypilnowaliśmy to by było 10 punktów

Autor: voor @ 19.04.2015 - 5:58
Brewer jest zajebisty... Naprawdę nie wiem, co by było bez tego gościa

Autor: coach @ 19.04.2015 - 6:13
tak świetna 4 kwarta w jego wykonaniu
i mamy pierwsze zwycięstwo :)

Autor: HOlajuwon34 @ 19.04.2015 - 6:14
Wygrała DRUŻYNA ,wielu miało swój wkład GO ROCKETS

Autor: BART @ 19.04.2015 - 10:09
Powiem Wam, ze wszyscy chyba za dużo Biadolimy... Rakiety grają i na prawdę robią to dobrze!!! Przez cały mecz miałem wrażenie, ze jest pełna kontrola... Z takimi rywalami gdzie trener nie jest taktykiem najwyższych lotów dajemy radę... Prawdziwa próba będzie w następnej rundzie... Jak poradzimy sobie z taktyka hack-a-... To widzę nadzieje na finał zachodu a wtedy annything can happen;)

Autor: yao @ 19.04.2015 - 10:15
Kiedy będzie mecz do obejrzenia na stronie? Jakoś mało tych meczy ostatnio. Z góry dziękuję

Autor: kao chen @ 19.04.2015 - 11:56
JS OUT Capel IN :-)

Autor: tomekk @ 19.04.2015 - 19:32
Trochę szczęśliwe zwycięstwo.
Ale gratulacje, bo wygrana to wygrana.
Brewer świetny, trójki szczęśliwe ;)
Terry w pierwszej połowie 4 trójki.
Te rzuty zapewniły nam zwycięstwo.

Howard musi uważać z faulami, Harden musi być bardziej zdecydowany i atakować kosz.

Go Rockets !

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Zapowiedź 1 rundy playoffs: Rockets VS Mavericks
17.04.2015 - 16:25 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Houston Rockets zaczynają rozgrywki playoffs. Naszym rywalem w pierwszej rundzie będą nasi sąsiedzi - Dallas Mavericks. Emocje są naprawdę ogromne, wszyscy liczymy na poprawę wyniku sprzed roku i kapitalne występy indywidualne. Zapraszam do lektury wprowadzającej nas do tej serii pierwszej rundy.



Houston:

Fear The Beard: W Houston Rockets w zasadzie na 1 miejscu trzeba wymienić Jamesa Hardena. To nasza główna broń ofensywna, maszynka do wymuszania fauli i egzekwowania rzutów osobistych. Drugi punktujący ligi (przez większość sezonu pierwszy), niesamowity we wjazdach pod kosz, niebojący się kontaktu z przeciwnikiem i biorący na siebie losy gry w ostatnich sekundach. Houston są w tym sezonie 30-5 gdy Harden rzuca w meczu 30 lub więcej punktów. Bez wątpienia to nasz główny punktujący i oczekujemy od niego takiej dyspozycji jaką prezentował w sezonie. O to raczej możemy być spokojni bo Harden rozegrał chyba sezon życia, czego ukoronowaniem może być już niedługo nagroda MVP. Jednak i bez tego potwierdził swoją formą i statystykami (wszystkie wskaźniki najwyższe w karierze), że jest najlepszy SG w lidze. Nie zapominajmy że pod nieobecność Howarda przez pół sezonu, gdy większość skazywała nas na wędrówkę w dół tabeli, to dzięki Brodzie graliśmy kapitalnie i praktycznie nie odczuliśmy braku naszego centra. James w tym sezonie dał z siebie 110% (zagrał w 81 meczach) i będzie naprawdę ciężki do powstrzymania.

Dość szpitala: Starczy już tych kontuzji. Nie możemy być Hospital Rockets, szczególnie mówię tu o Howardzie i Jonesie. Ten pierwszy stracił prawie całą drugą połowę sezonu z powodu kontuzji, całe szczęście wrócił niedawno i gra coraz więcej w meczach, wkręca się na obroty i miejmy nadzieję, że jego forma jest już optymalna, bo potrzebować będziemy siły w pomalowanym przeciwko Nowitzkiemu i Chandlerowi. To samo tyczy się Jonesa. On z kolei stracił pierwszą część sezonu ale po powrocie jego gra napawa optymizmem. Potrzebujemy go zdrowego i gotowego, jego dyspozycja jest teraz dla nas o tyle ważna że wypadł z gry Motiejunas i to Terrence Jones jest teraz naszym podstawowym silnym skrzydłowym, a jednocześnie bardzo perspektywicznym graczem.

Dobrze czasem posiedzieć na ławce: ale w tym przypadku trzeba z niej wstać i zostawiać pot na parkiecie. Mowa tu oczywiście o Jasonie Terrym i Corey'u Brewerze. Obaj Panowie cieszą kibiców swoją grą i stanowią solidne wsparcie podstawowego składu w tym sezonie. Dość często bywało, że zaraz po Hardenie, drugim punktującym byli właśnie Terry albo Brewer. The Jet to typowy zadaniowiec, świetnie rzuca trójki, szczególnie z narożników, jest lubiany przez kolegów i wprowadza dobrą chemię do drużyny. Corey jest bardzo szybki, dobrze przechwytuje i potrafi w ważnym momencie wyprowadzić szybki kontratak z przejętej piłki. Ograł się już z drużyną i jest ważnym punktem rotacji. Rakiety w tym sezonie naprawdę nie mają co narzekać na ławkę.

Uważajcie na: faule i straty. Co do fauli to wiadomo, że przeciwnicy ostatnimi czasy korzystali ze strategii hack-a-Howard lub hack-a-Smith. Wiemy, że Howard i Smith są przeciętni z linii osobistych i rywalom Rakiet najzwyczajniej w świecie opłaca się taka taktyka. Trener musi ją zdecydowanie ograniczyć poprzez umiejętne dzielenie minut w konkretnych momentach meczu. Głupio byłoby oddać mecz przez nietrafione osobiste z takich fauli. Co do strat, sprawy mają się lepiej niż w poprzednim sezonie, czyli progress jest i nie powinienem się czepiać. Ale to są playoffy i błędy trzeba ograniczać jeszcze bardziej niż w regular season. Tak więc jeszcze mnie strat i ładne czyste podania (szczególnie Smith niech już nie rzuca na pamięć), a powinno to przynieść po kilka dodatkowych punktów/posiadań w meczu.

Brakuje nam was chłopaki: Donatas Moitejunas i Patrick Beverley. Naprawdę poważne osłabienie dla Houston. Donatas rozgrywał kapitalny sezon, świetnie pokazał się w starting five podczas kontuzji Jonesa i rokował bardzo dobrze na playoffy. Kręcił przyzwoite statystyki i był chwalony w koszykarskich mediach. Niestety kontuzja wykluczyła go na koniec sezonu. To samo Pat Beverley. Kontuzja nadgarstka i niedługo potem informacja, że zawodnik zdecydował poddać się operacji, która wyklucza go z gry (pozytyw jest tutaj taki, że Rockets w przypadku dojścia do finału konferencji prawdopodobnie będą mogli na niego liczyć, zawodnik bowiem powiedział, że będzie mógł już wtedy zagrać, pewnie w ograniczonym zakresie ale zawsze to wsparcie). Pat to nieustępliwy gracz, twardy i zawzięty, łatwo nie odpuszcza i taki rozgrywający by się nam teraz przydał. Poskromił samego Westbrooka rok temu (może to zbyt bezczelne określenie ale co tam:P), jest waleczny, daje kopa całemu zespołowi w ataku. Kolejny pozytyw jest taki, że Terry i Prigioni dosyć dobrze w ostatnim czasie przejmują jego obowiązki. Mimo braku tych dwóch graczy Rakiety są w stanie zagrać świetnie i zniwelować skutki absencji obu zawodników. D-Mo i Pat na pewno będą mocno dopingować swoich kolegów, a o ich wkładzie w wygrane w trakcie regular season na pewno nie zapomnimy.

Dallas:

German power: Dirk Nowitzki cały czas jest w formie i będzie jednym z liderów swojej drużyny. Weteran, który ma za sobą wiele występów w rozgrywkach posezonowych i ogromne doświadczenie. Do tego cały czas razi swoim firmowym rzutem z odchylenia, także nie boi się oddawać decydujących rzutów. Na pewno w swojej zbliżającej się do końca karierze ma ogromną ochotę na kolejny pierścień. Nie zapominajmy że w 2011 roku zdobył mistrzostwo właśnie z Mavs i był MVP finałów.

Monthy Pyton? Nie - Monta Ellis - ciągle aktywny i ciągle groźny. Ellis lubi być przy piłce, lubi wykańczać akcje i po prostu zdobywać punkty. Monta ma dosyć dobre wskaźniki w tym sezonie, jeśli chodzi o te najważniejsze to obecny sezon byłby jego trzecim najlepszym w karierze. Jest liderem punktowym swojego zespołu w tym sezonie z 18.9 PPG. Zagrał także w 80 meczach, żaden inny gracz tej drużyny nie zagrał tylu spotkań w sezonie 14-15. To główny motor napędowy ofensywy Mavericks.

Jazda w kółko po rondzie: Rajon Rondo. Miał być mega wzmocnieniem w Dallas, a jak wyszło sami wiemy. Asysty jak zawsze na wysokim poziomie ale z resztą gorzej. Do tego niedawna kłótnia z trenerem Carlisle'm, która na pewno popsuła atmosferę w drużynie. Rajon właśnie jest teraz na takim metaforycznych rondzie, jeździ w kółko i nie wiadomo, którą drogę zjazdową wybierze. Nie wiemy za bardzo czego można się spodziewać po playoffs w wykonaniu tego zawodnika.

Takie są fakty:W sezonie pokonaliśmy Mavs 3-1, porównując składy obu drużyn też moim zdaniem wypadamy lepiej. James Harden w parze z Dwightem Howardem stanowią zdecydowanie groźniejsze duo niż Ellis z Nowitzkim. U nas może zaskoczyć na plus Josh Smith (może w końcu triple-double) czy Corey Brewer. W Dallas? Może Parsons będzie chciał pokazać nam, że błędem było odpuszczenie go sobie poprzedniego lata ale nie spodziewałbym się nic więcej jak jakiś ok 25-punktowy występ jeden raz podczas tej serii. Poza tym nie ma tam zbytnio groźnych nazwisk, Devin Harris? Raymond Felton? To nie są Panowie, którzy odwrócą losy tej rywalizacji. Tę serię powinniśmy wygrać właśnie my (a czy na tej stronie wypadałoby napisać coś innego?), pytanie w ilu meczach jesteśmy w stanie to zrobić. Moim zdaniem jesteśmy zdolni zamknąć serię w 5 spotkaniach ale raczej będzie to 6 lub 7 (z nastawieniem bardziej na 6). Wygrana oprócz awansu do 2 rundy pozwoli nam także definitywnie puścić w niepamięć bolesny koniec palyoffs rok temu. A więc do dzieła Houston i pokazać Mavs kto rządzi w Teksasie. Go Rockets!!!

Pierwszy mecz serii już jutro w nocy, o godzinie 3:30 czasu polskiego z soboty na niedzielę.



Autor: BART @ 17.04.2015 - 18:04
Zmieńcie na stronie te daty spotkań aby nie wprowadzały w błąd... Jeśli to jest w nocy z soboty na niedziele o 3:30 rano to jest to juz 19.04 a nie jak na stronce 18... Ja juz dziś szykowałem sie do zarywania nocki:P jakoś po kościach czuje 4:0 w serii;)) w następnej rundzie mordercze 4:3 z San Antonio... Serce mówi dla nas a rozum dla drużyny ktora na ławce ma trenera a nie kogucika w rękach GM'a;(( aczkolwiek może serce wygra... Wtedy w finale myśle ze jesteśmy wstanie zrobić niespodziankę... Bo jakoś wewnętrznie czuje ze GSW w tym PO będzie do ogrania;)))

Autor: voor @ 17.04.2015 - 22:54
Też miałem prosić o porządek w terminarzu, jednak tylko jeśli chodzi o godziny. Fajnie by było, jakby wróciły, bo przez różnice czasowe nietrudno się pomylić, a (nie wiem jak u was, ale u mnie) appka nba.com na androida ześwirowała i terminarz jest pusty. Natomiast jeśli chodzi o daty, to chyba jest w porządku, każdy program podaje godziny po północy w ramówce na dzień teoretycznie już miniony, takie ujmowanie to raczej standard. Co innego, gdy mecz byłby o 5 albo 6, tak chyba GS ze NOP grają, ale takie rzeczy to chyba nie w naszej dywizji.

Autor: tomekk @ 17.04.2015 - 23:36
Jak można ten meczyk oglądnąć na żywo? tylko leaguepass ?
A może są jakieś stronki z dobrymi, darmowymi stream'ami ? Podzielcie się...

Autor: Anonymous @ 18.04.2015 - 8:25
BART: z tymi dniami to chyba się zagalopowałeś. tzn, że jeśli Rockets graliby mecz w nocy z soboty na niedzielę,a następnie w niedzielę wieczorem, to mam napisać, że grają dwa mecze w ten sam dzien? w niedzielę?
chyba nigdy i nigdzie nie widziałem, żeby w terminarzach podawali dzień następny. tak jak ktoś podał tu przykład z programem tv. jak coś leci w nocy, to jest przypisane do dnia poprzedniego.

Jesli chodzi o godziny, to wrzuce gdy znajde chwilke, teraz musze spadac na uczelnie, niestety wracam w nocy:/

Autor: Wojt @ 18.04.2015 - 9:01
Rojadirecta, niezła stronka z przyswoitym streamem

Autor: Pazura @ 18.04.2015 - 9:16
Najlepiej będzie jak zostanie dodana godzina do daty, bo kiedyś też tak miałem że się dzień wcześniej obudziłem.

Autor: Wojt @ 18.04.2015 - 9:36
Generalnie chyba wolałbym, żeby Rakiety grały przeciwko Blazers. Rumaki wydają się silniejsze, szczególnie w PO. Kluczowa chyba będzie dyspozycja Hardena i jego pojedynek z Rondlem, mam nadzieję, że Broda nie da się sprowokować. Generalnie prawie wszystkie atuty są po naszej stronie, ale to przecież playoffs babe

Autor: coach @ 18.04.2015 - 9:43
leaguepass jest chyba darmowe do 19 kwietnia
tak, że dzisiaj będzie można chyba sobie obejrzeć HR :)

Autor: Anonymous @ 18.04.2015 - 10:50
Pchelka ogarnie godziny w terminarzu w najbliższym czasie. A z tego co ja pamiętam to na stronce jak były podawane godziny to były przypisane do dnia poprzedniego właśnie. Dobry przykład dał pchelka z tym programem tv. Jak coś puszczą o 2 w nocy z soboty na niedzielę to jest to przypisane do soboty. Podobnie będziemy tu robić z meczami. Czyli Rockets grają dziś pierwszy mecz u siebie o 3:30 czasu polskiego i byłoby to podane w terminarzu jako sobota, godzina 3:30, bo oni faktycznie w sobotę swoją grają, a my musimy posiedzieć i poczekać do 3:30 i w tym czasie u nas już zacznie się po północy dzień następny. A dla tych co mają problemy z dokładnym zorientowaniem się w godzinie/dniu meczu to najlepiej wejść na nba.com i od godziny meczu dodać sobie + 6 godzin i wychodzi nam polski czas. Czyli jak byście patrzyli dzisiejsze spotkanie jest 9:30 pm czyli 21:30 czasu Houston to dodajecie 6 godzin i jest to 3:30 dzisiejszej nocy. Proste:)

Autor: Anonymous @ 19.04.2015 - 3:09
Dawać ten mecz, z buta pociśniemy ten początek serii:)

Autor: voor @ 19.04.2015 - 5:23
Nie jest źle, ale w perspektywie całych playoffs - przez kontuzję Pata i faule Howarda wygląda to niedobrze. Nie mamy 'jedynki' (Jet niby ogarnia, ale nie oszukujmy się, to już nie ten poziom), a Howard na początku kwarty łapie faul i okazuje się, że gramy jeszcze bez nominalnego środkowego, na Smitha w pierwszej połowie nie mogłem już patrzeć.
Mam nadzieję, że uda się nie zepsuć końcówki i dobrze zaczniemy serię.

Autor: coach @ 19.04.2015 - 5:35
no zobaczymy
zaraz 4 kwarta
szkoda, że Ellisa nie przypilnowaliśmy to by było 10 punktów

Autor: voor @ 19.04.2015 - 5:58
Brewer jest zajebisty... Naprawdę nie wiem, co by było bez tego gościa

Autor: coach @ 19.04.2015 - 6:13
tak świetna 4 kwarta w jego wykonaniu
i mamy pierwsze zwycięstwo :)

Autor: HOlajuwon34 @ 19.04.2015 - 6:14
Wygrała DRUŻYNA ,wielu miało swój wkład GO ROCKETS

Autor: BART @ 19.04.2015 - 10:09
Powiem Wam, ze wszyscy chyba za dużo Biadolimy... Rakiety grają i na prawdę robią to dobrze!!! Przez cały mecz miałem wrażenie, ze jest pełna kontrola... Z takimi rywalami gdzie trener nie jest taktykiem najwyższych lotów dajemy radę... Prawdziwa próba będzie w następnej rundzie... Jak poradzimy sobie z taktyka hack-a-... To widzę nadzieje na finał zachodu a wtedy annything can happen;)

Autor: yao @ 19.04.2015 - 10:15
Kiedy będzie mecz do obejrzenia na stronie? Jakoś mało tych meczy ostatnio. Z góry dziękuję

Autor: kao chen @ 19.04.2015 - 11:56
JS OUT Capel IN :-)

Autor: tomekk @ 19.04.2015 - 19:32
Trochę szczęśliwe zwycięstwo.
Ale gratulacje, bo wygrana to wygrana.
Brewer świetny, trójki szczęśliwe ;)
Terry w pierwszej połowie 4 trójki.
Te rzuty zapewniły nam zwycięstwo.

Howard musi uważać z faulami, Harden musi być bardziej zdecydowany i atakować kosz.

Go Rockets !

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.