ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Houston Rockets w finale Western Conference!!!
18.05.2015 - 14:10 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety pokonały we własnej hali LA Clippers 113:100 i wygrały mecz numer 7! Tym samym awansujemy do finałów konferencji, gdzie naszym rywalem będą Golden State Warriors. Rockets dziewiątą drużyną w historii, która z 1:3 wygrywa serię 4:3. BRAWO!!!!

Wczorajszy wieczór był dla wszystkich fanów Rakiety wyjątkowy. To miał być pierwszy w historii awans Clippers do finałów konferencji. Ale nasza szaleńcza trzymeczowa pogoń powiodła się i wygrywając wczoraj wieczorem, pokonaliśmy Clippers 4:3. To był wymarzony scenariusz (tak wiem, bardziej wymarzony byłby 4:0 w serii ale przy 3:1 Clippers tylko ten jeden dawał nam awans, był więc wymarzony) dla Rockets. Mecz numer 7. Po kapitalnych spotkaniach numer 5 i 6. Mecz o wszystko u siebie. Szansa na zapisanie się w historii i powtórzenie awansu do finałów zachodu po 18 latach. Szansa na pokazanie, że Clutch City ciągle żyje. I to wszystko się stało wczoraj wieczorem. Pokonaliśmy Clippers w świetnym stylu. James Harden po średnim meczu numer 6, teraz postanowił być aktywnym, a nie kolejny raz oglądać mecz z ławki. W efekcie Brodacz zdobył 31 punktów. 16 punktów i 15 zbiórek dołożył Dwight Howard. Trevor Ariza robił to co umie najlepiej, był świetnym obrońcą i rzucał dobrze za trzy - dokładnie 6-12 zza łuku i 22 punkty w sumie. 15 oczek dołożył J-Smoove. A największym spark był w tym meczu Pablo Prigioni. 38 letni Argentyńczyk miał 4 punkty, 4 asysty (niezwykle ważne!) i 4 przechwyty (chyba jeszcze ważniejsze). Po prostu miał w tym meczu okres, gdzie był wszędzie, przewidywał jak piłką będzie krążyć pomiędzy graczami LA i najzwyczajniej w świecie robił przechwyt. Naprawdę świetnie się to oglądało, komentatorzy chwalili naszego weterana. Prigioni miał też najlepszy w całej drużynie wskaźnik "+/-" +20. Clippersom nie pomogło 26 punktów Paula i 27 oczek Griffina. Mogli zagrozić nam tylko raz, w końcówce gdy zbliżyli się na 9 punktów, ale nie daliśmy się, trzymaliśmy fason do końca. Wielkie brawa dla zawodników, wielkie brawa dla trenera, wielkie brawa dla kibiców i fanów za doping. Pokazaliśmy, że w NBA wszystko jest możliwe, że determinacja, zaangażowanie i wola walki potrafią przełożyć się na wygranie 3 meczów pod rząd i wyjście z beznadziejnej, wydawałoby się sytuacji.

Rockets są wśród 4 najlepszych drużyn NBA (swoją drogą zauważcie, że finał zachodu to pierwsza i druga drużyna na zachodzie po regular season i analogicznie jest na wschodzie, czyli 4 najlepsze teamy z sezonu toczą walkę o pierścienie), to niesamowite osiągnięcie, powrót do finałów konferencji po 18 latach. Czy jesteśmy w stanie tak jak 20 lat temu zdobyć mistrzostwo? Na drodze ku temu, stają naprzeciwko nas Golden State Warriors, drużyna z najlepszym bilansem w NBA po sezonie, w której gra MVP Stephen Curry. Pierwsze spotkanie już jutro, w nocy z wtorku na środę.

Zapowiedź serii postaram się wrzucić wieczorem lub jutro rano.



Autor: Mirwir @ 18.05.2015 - 7:32
Świetny mecz.

Autor: Mike @ 18.05.2015 - 10:35
Mecz godny podziwu, choć było blisko w 3 kwarcie by na dogonili. No i końcówka mogłaby być spokojniejsza gdyby nie grali na czas bo mogli by ich bardziej wykończyć i nie wpuścili Howarda narażając się na Hak-A . Mecz świetlny , Pablo normalnie mnie rozwalił przechwytami, Smith, Ariza szacun za ważne trójki. Długo by wymieniać bo to zwycięstwo napradę miało wielu ojców.

Autor: Mike @ 18.05.2015 - 10:53
Z GSW nie jesteśmy na przegranej pozycji. Dużo będzie zależało od obrońców jak Ariza, Brewer, Terry, Harden i Prigioni. Cel nr 1 wyłączyć wtyczkę Curryemu. Cel 2 odciąć i pilnować Thomsona. Jeżeli Smith pozostanie w duecie z Howardem myślę ,że pod koszem powinniśmy sobie poradzić. Panowie Memphis wygrało z GSW a my jesteśmy lepsi od Memphis. Patrząc na statystyki znów możemy często mieć do czynienia z Hak-A Bogut z reszta nie tylko on ma statystyki na poziomi 50% a w play of 25%. Musimy urwać jeden mecz przynajmniej w GSW bo ciężko będzie powtórzyć wyczyn z meczów z LAC.

Autor: BART @ 18.05.2015 - 12:12
Piękny mecz! Piękna seria! Houston gra najlepiej jak juz nikt nie wierzy w ich sukces... Myśle, ze w ostatnich dwóch meczach narodził sie team spirit na miarę mistrzostwa NBA! W końcu mamy drużyne! W końcu ruchy McHale'a wydają sie jakieś takie mniej nerwowe. W końcu mamy 9 równorzędnych zawodników a nie H&H i 7 grajków... Howard wspina sie na swój najwyższy poziom rodem z Orlando, Harden nawet jak ma słabszy dzien to wreszcie czuje wsparcie w kolegach, Smith udowadnia, ze w Pistonsach za wcześnie go skreślili, Ariza pozwolił nam zapomnieć o Parsonsie (who the fuck is parsons?!), Jones nabiera doświadczenia które będzie procentowało w następnym sezonie! Jet przezywa druga młodość, Prigioni pozwala momentami zapomnieć o Beverleyu, a Brewer wyrasta na mojego ulubieńca, jest szybki, skoczny, przypomina mi Strusia Pędziwiatra!;) zaskakuje mnie tez nasz drugi center - Capela! Chłopak eksplodował w tych Playoffach!! Dokładnie 20 lat mija od ostatniego misia! Może wreszcie czas aby trofeum wróciło do domu!

Autor: kao chen @ 18.05.2015 - 12:19
Mnie niepokoi jednak dyspozycja brody slaba skutrcznosc z gry + jjr ktory jest srednin obronca wylaczal go z gry. Jesli chcemy powalczyc z gsw to harden musi wlaczyc nastepny bieg bo z gsw bez lub ze slabo grajacym hardenem nie mamy co liczyc na korzystny wynik

Autor: I Love This Game @ 18.05.2015 - 12:53
A teraz odszszczekam moj post po 4-ym meczu z clippers "nie mamy z nim szans" how how how
Czekalem na final konferencji 18 lat.Ostatnio John Stockton nas odprawil w meczu nr 6... Trojka Arizy to jak trojeczka Mario Eliego z meczu z Suns kiedy Rakiety wychodzily z 1-3!!! Pablo byl fantastyczny 2-przechwyty i ta zbiorka w ataku o ile sie nie myle kazda ta akcja byla punktowa...Kolejny dobry wysteo calego zespolu!!! Troche brakowalo akcji Howarda hakiem zwlaszcza ze Jordan tam zlapal kilka przewinien...Z GS musimy zagrac wiecej srodkiem.Howard z Jonesem i Smithem wygladaja lepiej niz podkoszowi GS ...Jones dostal niezle lekcje w walce z Jordanem i Griffinem...Myslicie ze wroci Patrick???????????????

Autor: voor @ 18.05.2015 - 13:07
Ja tez odszczekuje swoje posty nawet nie po 4-tym meczu, a jeszcze przed rozpoczęciem serii . Z GS przy ich przewadze parkietu będzie w cholere trudno, ale jesteśmy w gazie. Oby wrócił Patrick, ale potrzebny byłby od razu w dobrej formie, a jeszcze wczoraj na trybunach siedział z łapą w jakimś usztywniaczu. Prawda jest niestety taka, że Prigioni i Terry nie są w stanie rozegrać całej serii na bardzo dobrym poziomie, szczególnie ten pierwszy, który odpalił dopiero wczoraj na dobrą sprawę, a to jest warunek przy meczu z takim rywalem. Zobaczymy, już jutro bedzie można powiedzieć trochę wiecęj

Autor: olko @ 18.05.2015 - 14:28
Jako kibic Rakiet powiem krótko...dziękuje!

Autor: kaczi @ 18.05.2015 - 15:40
No to ciągniemy ten wózek dalej, nowe mecze, nowa nadzieja i nowe obawy. Fajnie by było zacząć od razu z hukiem i wygrać pierwszy mecz. Myślę że GS podejdzie pewnie(mam nadzieje że za pewnie) do meczu, my natomiast może bardziej zmęczeni ale nakręceni tym sukcesem i chęcią gry dalej. Oni muszą, My możemy, chcemy i wygramy ten pierwszy bardzo ważny mecz !!! Znowu 3:00 nad ranem hehehehe marzxyłem o tym

Autor: coach @ 18.05.2015 - 15:59
ja podobnie jak I Love This Game, czekałem na finał konferencji 18 lat;
świetna seria; jakoś wierzyłem w zwycięstwo w tej serii;
i przestancie w koncu narzekać na McHale

Autor: prawyprosty @ 18.05.2015 - 16:03
GSW długo czekali na rakiety i mogą być przez to ospali tak jak Houston czekali na LAC i pierwszy mecz ujebali .

Autor: Maq @ 18.05.2015 - 18:08
Rozstrzygającym momentem serii było chyba zaniechanie Hack-a w 6 meczu w III i IV kwarcie przez Clippers. Ta taktyka aż prosiła się o zastosowanie gdy Rockets byli w takim gazie (jednocześnie ku naszej uciesze nie uczynili tego). Cieszę się, że McHale ściągnął Howarda w IV kwarcie 7 meczu i przeto mogliśmy utrzymać dobry rytm z całego meczu. Nie bał się też trzymać Hardena na ławce całą IV ćwiartkę w 6 meczu, a pozwolił wykazać się kolektywowi. Wydaje mi się, że poprawie uległa jego decyzyjność.

Autor: Drexler @ 18.05.2015 - 18:31
Pięknie powtórka z 95 roku rewelacja jeżeli patrzyć na analogię mecze z golden powinny być również niezłym dreszczowcem. Mam wielkie obawy co do golden ale nie obraziłbym się na kontynuację play off 95

Autor: Wojt @ 18.05.2015 - 19:35
Ariza na Thompsona, tak jak Allen w pierwszych meczach, na Currego Harden na zmianę z Terrym i będzie dobrze...Howard powinien sobie poradzić z klockiem pod koszem. Green i Barnes nie stanowią wielkiej jakości w ataku.Currego zatrzymać na 20 punktach, pewnie będzie sypał trójki, ale nie dać mu się wstrzelić. Myślę, że przy takiej obronie jak w dwóch ostatnich meczach mamy szanse. Wszyscy skazują nas na pożarcie, tak jak to było z Clippersami...Jeśli McHale przegląda tą stronkę, a napewno tak jest , to proponuję mu uśpienie przeciwnika blowoutami w pierwszych dwóch meczach. GSW rozluźnią się i potem ich jedziemy

Autor: BART @ 18.05.2015 - 21:28
Jak juz sie tu na kibicowskie staże licytujemy to ja tez 18 lat czekałem;) miałem okazje w 97r byc na jednym meczu z Utah w houston;))) to były piękne czasy i piękna paka:D

Autor: tomekk @ 18.05.2015 - 21:58
1 kwarta - Harden
2 kwarta - Smith
3 kwarta - Priggioni
4 kwarta - Ariza

Każda kwarta miała swojego bohatera. Zagrał zespół. Pierwszy raz mogę pochwalić McHale'a za pracę.
Go Rockets !!!

Autor: Wojt @ 18.05.2015 - 22:15
Oj ciężkie to było kibicowanie te 20 lat temu. Jakieś wieści o NBA to praktycznie tylko z miesięcznika Magic Basketball, a mecze pamiętam, że były godzinne skróty chyba w piątek po południu na dwójce. Na DSF leciały na żywo, ale niewielu miało kablówkę na wsi... Wtedy po obejrzeniu nawet w zimę po ciemku szło się porzucać. W czytelni brałem Przeglądy Sportowe z całego tygodnia i wtedy przeglądałem wyniki i statystyki. Ciężkie czasy

Autor: Łukasz B. @ 18.05.2015 - 22:32
Dokładnie...szkoda że już nie ma Magic Basketball...napewno kupowałbym nadal...teraz jest dostęp do wszystkiego a wtedy...wyniki..omawianie wyników drużyn..prognozy..start Rakiet z Barkleyem od 21-2...i marzenia na finał z Chicago to było coś...ale teraz już nie narzekam:)

Autor: Mirwir @ 18.05.2015 - 22:37
Ja sprawdzałem wyniki na takim starożytnym internecie - telegazeta:D
Kibicuje od '94:D

Autor: TmacIsBack @ 18.05.2015 - 23:13
Nie pisałem tu żanego komentarza od jakiś 5 lat - fajnie wiedzieć, że w PL wciąż są kibice Rox . Kiedyś nawet byłem tutaj jednym z redaktorów - piękne czasy na sukces jak ten wczorajszy czekałem w czasach TMaca i Yao, a po wszystkich frajersko przegranych I rundach nie sądziłem, że przyjdzie taki dzień. Piękna i dramatyczna seria, oby z GSW pokazali się ten sam pazur. W serii będziemy mieli na pewno przewagę pod koszem, co trzeba wykorzystać. Perfekcyjnie musi zagrać też Harden, żeby stanowić przeciwwagę dla MVP. Jak wygramy z Warriorsami jesteśmy mistrzami, bo ani ATL ani Cavs nie są na tyle mocni.
Go Rockets!!!

Autor: prawyprosty @ 19.05.2015 - 8:46
Ja pamiętam NBA action jak szaranowicz komentował tak samo jak mecze na dwójce. To byly czasy . Pamiętam jak dziś gdy zapowiadał sezon NBA każdą dróżynę osobną . I Gdy przyszło na houston 94 rok wtedy robert Horry chciał zrobić wsad ale piłka odbiła się od obręczy a on na niej zawisł jedną ręką . Piłka poleciałą do góry a on ją drógą ręką wisząc na obręczy wsadził ponownie :). A szaranowicz wtedy gdy zapowiadał houston powiedział " pamiętamy to zeszłoroczne zawieszenie na obręczy ,no tak houston będzie mocne " ,może gdzieś w sieci da rade odnaleźć tą akcję :). Jeśli historia ma się powtórzyć z 95 roku to wracając z golden powinniśmy prowadzić 2-0 :) GO ROX

Autor: kaczi @ 19.05.2015 - 10:16
NBA action (TVN) oczywiście też pamiętam i raz w tygodniu w poniedziałek albo w niedzielę w nocy puszczali jeden mecz. No a teraz wracamy do terażniejszości. Po głowie chodzi już tylko dzisiejszy meczyk, dopiero pierwszy ale ale szczególnie dla Rakiet bardzo ważny. Musimy ich mocno postraszyć, żeby nie myśleli że nas łatwo przejdą. Prawda Panowie jest taka że w zwycięstwo Rakiet wierzę Ja, Wy(fani Rakiet) i całe Houston, nikt więcej. Ale to dobrze, oni muszą, my możemy! Moim zdaniem wygrać możemy tylko obroną, na wymianę ciosów niema co iść bo nas zniszczą. Howard musi uważać na faule, bo myślę że może on być dla nas kluczową postacią. Wszyscy pierdoleni znawcy widzą finał Cleveland - Golden State, ale Atlanta też może powalczyć, naprawdę fajne meczyki się szykują. Życzę sobie żeby Rakiety stoczyły wyrównane mecze z GS, dalej zobaczymy!!! Gramy o finał !!!

Autor: Wojt @ 19.05.2015 - 11:40
Wg mnie kluczowe będzie cierpliwe pilnowanie Currego, który będzie się urywał na zasłonach i rzucał trójki. Jeżeli obrońca zatrzyma się na zasłonie, to musi być automatyczne wychodzenie przez Howarda, Josha, czy kogo tam. I tak przez cały pierdolony mecz...Curry w jednym z meczy z Pels rzucał ok. 20 razy za 3, ale przez ręce już mu tak nie wychodzi.Na Thompsona siądzie chyba Ariza, chyba że McHale poszczuje nim Currego??? O resztę się nie martwię. Howard i Josh dadzą radę. Boję się o obwód, bo jak Harden się nie postara i nie pokaże jaj w obronie, to będzie egzekucja

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Houston Rockets w finale Western Conference!!!
18.05.2015 - 14:10 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety pokonały we własnej hali LA Clippers 113:100 i wygrały mecz numer 7! Tym samym awansujemy do finałów konferencji, gdzie naszym rywalem będą Golden State Warriors. Rockets dziewiątą drużyną w historii, która z 1:3 wygrywa serię 4:3. BRAWO!!!!

Wczorajszy wieczór był dla wszystkich fanów Rakiety wyjątkowy. To miał być pierwszy w historii awans Clippers do finałów konferencji. Ale nasza szaleńcza trzymeczowa pogoń powiodła się i wygrywając wczoraj wieczorem, pokonaliśmy Clippers 4:3. To był wymarzony scenariusz (tak wiem, bardziej wymarzony byłby 4:0 w serii ale przy 3:1 Clippers tylko ten jeden dawał nam awans, był więc wymarzony) dla Rockets. Mecz numer 7. Po kapitalnych spotkaniach numer 5 i 6. Mecz o wszystko u siebie. Szansa na zapisanie się w historii i powtórzenie awansu do finałów zachodu po 18 latach. Szansa na pokazanie, że Clutch City ciągle żyje. I to wszystko się stało wczoraj wieczorem. Pokonaliśmy Clippers w świetnym stylu. James Harden po średnim meczu numer 6, teraz postanowił być aktywnym, a nie kolejny raz oglądać mecz z ławki. W efekcie Brodacz zdobył 31 punktów. 16 punktów i 15 zbiórek dołożył Dwight Howard. Trevor Ariza robił to co umie najlepiej, był świetnym obrońcą i rzucał dobrze za trzy - dokładnie 6-12 zza łuku i 22 punkty w sumie. 15 oczek dołożył J-Smoove. A największym spark był w tym meczu Pablo Prigioni. 38 letni Argentyńczyk miał 4 punkty, 4 asysty (niezwykle ważne!) i 4 przechwyty (chyba jeszcze ważniejsze). Po prostu miał w tym meczu okres, gdzie był wszędzie, przewidywał jak piłką będzie krążyć pomiędzy graczami LA i najzwyczajniej w świecie robił przechwyt. Naprawdę świetnie się to oglądało, komentatorzy chwalili naszego weterana. Prigioni miał też najlepszy w całej drużynie wskaźnik "+/-" +20. Clippersom nie pomogło 26 punktów Paula i 27 oczek Griffina. Mogli zagrozić nam tylko raz, w końcówce gdy zbliżyli się na 9 punktów, ale nie daliśmy się, trzymaliśmy fason do końca. Wielkie brawa dla zawodników, wielkie brawa dla trenera, wielkie brawa dla kibiców i fanów za doping. Pokazaliśmy, że w NBA wszystko jest możliwe, że determinacja, zaangażowanie i wola walki potrafią przełożyć się na wygranie 3 meczów pod rząd i wyjście z beznadziejnej, wydawałoby się sytuacji.

Rockets są wśród 4 najlepszych drużyn NBA (swoją drogą zauważcie, że finał zachodu to pierwsza i druga drużyna na zachodzie po regular season i analogicznie jest na wschodzie, czyli 4 najlepsze teamy z sezonu toczą walkę o pierścienie), to niesamowite osiągnięcie, powrót do finałów konferencji po 18 latach. Czy jesteśmy w stanie tak jak 20 lat temu zdobyć mistrzostwo? Na drodze ku temu, stają naprzeciwko nas Golden State Warriors, drużyna z najlepszym bilansem w NBA po sezonie, w której gra MVP Stephen Curry. Pierwsze spotkanie już jutro, w nocy z wtorku na środę.

Zapowiedź serii postaram się wrzucić wieczorem lub jutro rano.



Autor: Mirwir @ 18.05.2015 - 7:32
Świetny mecz.

Autor: Mike @ 18.05.2015 - 10:35
Mecz godny podziwu, choć było blisko w 3 kwarcie by na dogonili. No i końcówka mogłaby być spokojniejsza gdyby nie grali na czas bo mogli by ich bardziej wykończyć i nie wpuścili Howarda narażając się na Hak-A . Mecz świetlny , Pablo normalnie mnie rozwalił przechwytami, Smith, Ariza szacun za ważne trójki. Długo by wymieniać bo to zwycięstwo napradę miało wielu ojców.

Autor: Mike @ 18.05.2015 - 10:53
Z GSW nie jesteśmy na przegranej pozycji. Dużo będzie zależało od obrońców jak Ariza, Brewer, Terry, Harden i Prigioni. Cel nr 1 wyłączyć wtyczkę Curryemu. Cel 2 odciąć i pilnować Thomsona. Jeżeli Smith pozostanie w duecie z Howardem myślę ,że pod koszem powinniśmy sobie poradzić. Panowie Memphis wygrało z GSW a my jesteśmy lepsi od Memphis. Patrząc na statystyki znów możemy często mieć do czynienia z Hak-A Bogut z reszta nie tylko on ma statystyki na poziomi 50% a w play of 25%. Musimy urwać jeden mecz przynajmniej w GSW bo ciężko będzie powtórzyć wyczyn z meczów z LAC.

Autor: BART @ 18.05.2015 - 12:12
Piękny mecz! Piękna seria! Houston gra najlepiej jak juz nikt nie wierzy w ich sukces... Myśle, ze w ostatnich dwóch meczach narodził sie team spirit na miarę mistrzostwa NBA! W końcu mamy drużyne! W końcu ruchy McHale'a wydają sie jakieś takie mniej nerwowe. W końcu mamy 9 równorzędnych zawodników a nie H&H i 7 grajków... Howard wspina sie na swój najwyższy poziom rodem z Orlando, Harden nawet jak ma słabszy dzien to wreszcie czuje wsparcie w kolegach, Smith udowadnia, ze w Pistonsach za wcześnie go skreślili, Ariza pozwolił nam zapomnieć o Parsonsie (who the fuck is parsons?!), Jones nabiera doświadczenia które będzie procentowało w następnym sezonie! Jet przezywa druga młodość, Prigioni pozwala momentami zapomnieć o Beverleyu, a Brewer wyrasta na mojego ulubieńca, jest szybki, skoczny, przypomina mi Strusia Pędziwiatra!;) zaskakuje mnie tez nasz drugi center - Capela! Chłopak eksplodował w tych Playoffach!! Dokładnie 20 lat mija od ostatniego misia! Może wreszcie czas aby trofeum wróciło do domu!

Autor: kao chen @ 18.05.2015 - 12:19
Mnie niepokoi jednak dyspozycja brody slaba skutrcznosc z gry + jjr ktory jest srednin obronca wylaczal go z gry. Jesli chcemy powalczyc z gsw to harden musi wlaczyc nastepny bieg bo z gsw bez lub ze slabo grajacym hardenem nie mamy co liczyc na korzystny wynik

Autor: I Love This Game @ 18.05.2015 - 12:53
A teraz odszszczekam moj post po 4-ym meczu z clippers "nie mamy z nim szans" how how how
Czekalem na final konferencji 18 lat.Ostatnio John Stockton nas odprawil w meczu nr 6... Trojka Arizy to jak trojeczka Mario Eliego z meczu z Suns kiedy Rakiety wychodzily z 1-3!!! Pablo byl fantastyczny 2-przechwyty i ta zbiorka w ataku o ile sie nie myle kazda ta akcja byla punktowa...Kolejny dobry wysteo calego zespolu!!! Troche brakowalo akcji Howarda hakiem zwlaszcza ze Jordan tam zlapal kilka przewinien...Z GS musimy zagrac wiecej srodkiem.Howard z Jonesem i Smithem wygladaja lepiej niz podkoszowi GS ...Jones dostal niezle lekcje w walce z Jordanem i Griffinem...Myslicie ze wroci Patrick???????????????

Autor: voor @ 18.05.2015 - 13:07
Ja tez odszczekuje swoje posty nawet nie po 4-tym meczu, a jeszcze przed rozpoczęciem serii . Z GS przy ich przewadze parkietu będzie w cholere trudno, ale jesteśmy w gazie. Oby wrócił Patrick, ale potrzebny byłby od razu w dobrej formie, a jeszcze wczoraj na trybunach siedział z łapą w jakimś usztywniaczu. Prawda jest niestety taka, że Prigioni i Terry nie są w stanie rozegrać całej serii na bardzo dobrym poziomie, szczególnie ten pierwszy, który odpalił dopiero wczoraj na dobrą sprawę, a to jest warunek przy meczu z takim rywalem. Zobaczymy, już jutro bedzie można powiedzieć trochę wiecęj

Autor: olko @ 18.05.2015 - 14:28
Jako kibic Rakiet powiem krótko...dziękuje!

Autor: kaczi @ 18.05.2015 - 15:40
No to ciągniemy ten wózek dalej, nowe mecze, nowa nadzieja i nowe obawy. Fajnie by było zacząć od razu z hukiem i wygrać pierwszy mecz. Myślę że GS podejdzie pewnie(mam nadzieje że za pewnie) do meczu, my natomiast może bardziej zmęczeni ale nakręceni tym sukcesem i chęcią gry dalej. Oni muszą, My możemy, chcemy i wygramy ten pierwszy bardzo ważny mecz !!! Znowu 3:00 nad ranem hehehehe marzxyłem o tym

Autor: coach @ 18.05.2015 - 15:59
ja podobnie jak I Love This Game, czekałem na finał konferencji 18 lat;
świetna seria; jakoś wierzyłem w zwycięstwo w tej serii;
i przestancie w koncu narzekać na McHale

Autor: prawyprosty @ 18.05.2015 - 16:03
GSW długo czekali na rakiety i mogą być przez to ospali tak jak Houston czekali na LAC i pierwszy mecz ujebali .

Autor: Maq @ 18.05.2015 - 18:08
Rozstrzygającym momentem serii było chyba zaniechanie Hack-a w 6 meczu w III i IV kwarcie przez Clippers. Ta taktyka aż prosiła się o zastosowanie gdy Rockets byli w takim gazie (jednocześnie ku naszej uciesze nie uczynili tego). Cieszę się, że McHale ściągnął Howarda w IV kwarcie 7 meczu i przeto mogliśmy utrzymać dobry rytm z całego meczu. Nie bał się też trzymać Hardena na ławce całą IV ćwiartkę w 6 meczu, a pozwolił wykazać się kolektywowi. Wydaje mi się, że poprawie uległa jego decyzyjność.

Autor: Drexler @ 18.05.2015 - 18:31
Pięknie powtórka z 95 roku rewelacja jeżeli patrzyć na analogię mecze z golden powinny być również niezłym dreszczowcem. Mam wielkie obawy co do golden ale nie obraziłbym się na kontynuację play off 95

Autor: Wojt @ 18.05.2015 - 19:35
Ariza na Thompsona, tak jak Allen w pierwszych meczach, na Currego Harden na zmianę z Terrym i będzie dobrze...Howard powinien sobie poradzić z klockiem pod koszem. Green i Barnes nie stanowią wielkiej jakości w ataku.Currego zatrzymać na 20 punktach, pewnie będzie sypał trójki, ale nie dać mu się wstrzelić. Myślę, że przy takiej obronie jak w dwóch ostatnich meczach mamy szanse. Wszyscy skazują nas na pożarcie, tak jak to było z Clippersami...Jeśli McHale przegląda tą stronkę, a napewno tak jest , to proponuję mu uśpienie przeciwnika blowoutami w pierwszych dwóch meczach. GSW rozluźnią się i potem ich jedziemy

Autor: BART @ 18.05.2015 - 21:28
Jak juz sie tu na kibicowskie staże licytujemy to ja tez 18 lat czekałem;) miałem okazje w 97r byc na jednym meczu z Utah w houston;))) to były piękne czasy i piękna paka:D

Autor: tomekk @ 18.05.2015 - 21:58
1 kwarta - Harden
2 kwarta - Smith
3 kwarta - Priggioni
4 kwarta - Ariza

Każda kwarta miała swojego bohatera. Zagrał zespół. Pierwszy raz mogę pochwalić McHale'a za pracę.
Go Rockets !!!

Autor: Wojt @ 18.05.2015 - 22:15
Oj ciężkie to było kibicowanie te 20 lat temu. Jakieś wieści o NBA to praktycznie tylko z miesięcznika Magic Basketball, a mecze pamiętam, że były godzinne skróty chyba w piątek po południu na dwójce. Na DSF leciały na żywo, ale niewielu miało kablówkę na wsi... Wtedy po obejrzeniu nawet w zimę po ciemku szło się porzucać. W czytelni brałem Przeglądy Sportowe z całego tygodnia i wtedy przeglądałem wyniki i statystyki. Ciężkie czasy

Autor: Łukasz B. @ 18.05.2015 - 22:32
Dokładnie...szkoda że już nie ma Magic Basketball...napewno kupowałbym nadal...teraz jest dostęp do wszystkiego a wtedy...wyniki..omawianie wyników drużyn..prognozy..start Rakiet z Barkleyem od 21-2...i marzenia na finał z Chicago to było coś...ale teraz już nie narzekam:)

Autor: Mirwir @ 18.05.2015 - 22:37
Ja sprawdzałem wyniki na takim starożytnym internecie - telegazeta:D
Kibicuje od '94:D

Autor: TmacIsBack @ 18.05.2015 - 23:13
Nie pisałem tu żanego komentarza od jakiś 5 lat - fajnie wiedzieć, że w PL wciąż są kibice Rox . Kiedyś nawet byłem tutaj jednym z redaktorów - piękne czasy na sukces jak ten wczorajszy czekałem w czasach TMaca i Yao, a po wszystkich frajersko przegranych I rundach nie sądziłem, że przyjdzie taki dzień. Piękna i dramatyczna seria, oby z GSW pokazali się ten sam pazur. W serii będziemy mieli na pewno przewagę pod koszem, co trzeba wykorzystać. Perfekcyjnie musi zagrać też Harden, żeby stanowić przeciwwagę dla MVP. Jak wygramy z Warriorsami jesteśmy mistrzami, bo ani ATL ani Cavs nie są na tyle mocni.
Go Rockets!!!

Autor: prawyprosty @ 19.05.2015 - 8:46
Ja pamiętam NBA action jak szaranowicz komentował tak samo jak mecze na dwójce. To byly czasy . Pamiętam jak dziś gdy zapowiadał sezon NBA każdą dróżynę osobną . I Gdy przyszło na houston 94 rok wtedy robert Horry chciał zrobić wsad ale piłka odbiła się od obręczy a on na niej zawisł jedną ręką . Piłka poleciałą do góry a on ją drógą ręką wisząc na obręczy wsadził ponownie :). A szaranowicz wtedy gdy zapowiadał houston powiedział " pamiętamy to zeszłoroczne zawieszenie na obręczy ,no tak houston będzie mocne " ,może gdzieś w sieci da rade odnaleźć tą akcję :). Jeśli historia ma się powtórzyć z 95 roku to wracając z golden powinniśmy prowadzić 2-0 :) GO ROX

Autor: kaczi @ 19.05.2015 - 10:16
NBA action (TVN) oczywiście też pamiętam i raz w tygodniu w poniedziałek albo w niedzielę w nocy puszczali jeden mecz. No a teraz wracamy do terażniejszości. Po głowie chodzi już tylko dzisiejszy meczyk, dopiero pierwszy ale ale szczególnie dla Rakiet bardzo ważny. Musimy ich mocno postraszyć, żeby nie myśleli że nas łatwo przejdą. Prawda Panowie jest taka że w zwycięstwo Rakiet wierzę Ja, Wy(fani Rakiet) i całe Houston, nikt więcej. Ale to dobrze, oni muszą, my możemy! Moim zdaniem wygrać możemy tylko obroną, na wymianę ciosów niema co iść bo nas zniszczą. Howard musi uważać na faule, bo myślę że może on być dla nas kluczową postacią. Wszyscy pierdoleni znawcy widzą finał Cleveland - Golden State, ale Atlanta też może powalczyć, naprawdę fajne meczyki się szykują. Życzę sobie żeby Rakiety stoczyły wyrównane mecze z GS, dalej zobaczymy!!! Gramy o finał !!!

Autor: Wojt @ 19.05.2015 - 11:40
Wg mnie kluczowe będzie cierpliwe pilnowanie Currego, który będzie się urywał na zasłonach i rzucał trójki. Jeżeli obrońca zatrzyma się na zasłonie, to musi być automatyczne wychodzenie przez Howarda, Josha, czy kogo tam. I tak przez cały pierdolony mecz...Curry w jednym z meczy z Pels rzucał ok. 20 razy za 3, ale przez ręce już mu tak nie wychodzi.Na Thompsona siądzie chyba Ariza, chyba że McHale poszczuje nim Currego??? O resztę się nie martwię. Howard i Josh dadzą radę. Boję się o obwód, bo jak Harden się nie postara i nie pokaże jaj w obronie, to będzie egzekucja

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.