ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rockets wygrywają dwa mecze w dwa dni, niesamowity Harden
09.11.2015 - 19:25 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety wygrały dwa wyjazdowe mecze w Kalifornii. W piątek w nocy z Kings, a sobotę w nocy z Clippers. Te dwa zwycięstwa pozwoliły nam osiągnąć dodatni bilans i jesteśmy chyba świadkami powrotu TEGO Jamesa Hardena.

Spotkanie z Kings to był mecz niezwykle istotny. Zwycięstwo dawało nam wyjście na bilans .500, dodatkowo wszyscy zastanawiali się co pokaże James Harden, czy łapie formę czy też nie? Harden po prostu pozamiatał i zdominował całe spotkanie. Zdobył 43 punkty (season high) trafiając 13-23 FG i 4-10 za trzy. Rockets wygrali pierwsze dwie kwarty co dało im przewagę, która nie stopniała mimo przegrania kolejnych dwóch ćwiartek. Nasz lider tym razem nie czekał na dogrywkę tylko samodzielnie rozstrzygnął losy spotkania w regulaminowym czasie gry. Oprócz Brody na pochwałę zasługują Ariza i Thornton, którzy rzucili kolejno 18 (4-8 3FG%) i 16 oczek. Rakiety miały w tym meczu lepsze wszystkie 3 wskaźniki rzutowe, w meczu nie zagrał Dwight Howard (decyzja trenera podyktowana faktem grania dwie noce pod rząd dwóch meczów na drugim końcu kraju). W ekipie Kings bardzo ładnie zagrali Collison i Casspi, każdy z tych graczy zdobył 22 punkty, Collison dołożył do tego 9 asyst, obaj napędzali grę swojego teamu i naprawdę spełnili swoją rolę rewelacyjnie (pamiętajmy że nie gra Cousins). Dzięki tej wygranej Rockets mają bilans 3-3.

Zaledwie niecałe 24 godziny później Rockets zawitali do Staples Center stawić czoła drużynie Clippers. Co tu dużo mówić, komentarz jest krótki - James Harden. Brodacz po raz kolejny stanął na wysokości zadania (albo nawet dużo ponad wysokość zadania) i rozegrał najlepszy jak narazie mecz sezonu. Zdobył 46 oczek, o 3 punkty poprawiając swój season-high z poprzedniej nocy. Clippers kompletnie nie mieli na niego pomysłu co przełożyło się na skuteczność Hardena na poziomie ponad 50% z gry i równo 50% za trzy (5-10). To jest James Harden jakiego chcemy oglądać, takie występu dwie noce pod rząd pozwalają nam uważać, że gracz osiągnął swój poziom MVP i będzie dalej grał tak dobrze. Czy rzeczywiście tak będzie przekonamy się niedługo. Nie możemy pominąć udziału Dwighta Howarda, który po pauzie wczoraj, dziś wybiegł na parkiet i zdominował pojedynek z DeAndre Jordanem. 20 punktów i 20 zbiórek mówi samo za siebie, DJ nie miał nic do gadania. Mimo 35 punktów Griffina, Clipps nie byli w stanie dociągnąć tego meczu i go wygrać, choć sytuacja była ciekawa bowiem na 40 sekund do końca był remis a w przedostatniej akcji meczu miała miejsce dziwna sytuacja, po której sędziowie przyznali piłkę Rakietom, a z powtórek jasno wynika, że Howard dotknął ręką obręczy, gdy piłka jeszcze nie opuściła jej terenu. Cóż, zdania są podzielone, po części rozumiem frustrację Clippers i mogą czuć się oszukani, ale jest już po zawodach. Dla nas najważniejsza jest wygrana, która daje nam bilans 4-3 no i jeżeli Harden dalej ma tak grać to ten sezon będzie mega.



Autor: tomekk @ 09.11.2015 - 22:23
Wow. To były mecze.
Harden gra super, potem długo, długo nic.
Na razie wystarcza ;) Ale na mistrzostwo trzeba mieć bardziej wyrównany skład.

Autor: BART @ 10.11.2015 - 12:20
Panowie, gdzie można zobaczyć powtórki? ja chce te mecze zobaczyć a z różnych przyczyn nie mogłem na żywo:/

Autor: Wojt @ 11.11.2015 - 10:46
Bart wygogluj sobie stronkę NBA Full Replay, tam, po przebiciu się przez gąszcz reklam obejrzysz wszystkie mecze

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rockets wygrywają dwa mecze w dwa dni, niesamowity Harden
09.11.2015 - 19:25 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rakiety wygrały dwa wyjazdowe mecze w Kalifornii. W piątek w nocy z Kings, a sobotę w nocy z Clippers. Te dwa zwycięstwa pozwoliły nam osiągnąć dodatni bilans i jesteśmy chyba świadkami powrotu TEGO Jamesa Hardena.

Spotkanie z Kings to był mecz niezwykle istotny. Zwycięstwo dawało nam wyjście na bilans .500, dodatkowo wszyscy zastanawiali się co pokaże James Harden, czy łapie formę czy też nie? Harden po prostu pozamiatał i zdominował całe spotkanie. Zdobył 43 punkty (season high) trafiając 13-23 FG i 4-10 za trzy. Rockets wygrali pierwsze dwie kwarty co dało im przewagę, która nie stopniała mimo przegrania kolejnych dwóch ćwiartek. Nasz lider tym razem nie czekał na dogrywkę tylko samodzielnie rozstrzygnął losy spotkania w regulaminowym czasie gry. Oprócz Brody na pochwałę zasługują Ariza i Thornton, którzy rzucili kolejno 18 (4-8 3FG%) i 16 oczek. Rakiety miały w tym meczu lepsze wszystkie 3 wskaźniki rzutowe, w meczu nie zagrał Dwight Howard (decyzja trenera podyktowana faktem grania dwie noce pod rząd dwóch meczów na drugim końcu kraju). W ekipie Kings bardzo ładnie zagrali Collison i Casspi, każdy z tych graczy zdobył 22 punkty, Collison dołożył do tego 9 asyst, obaj napędzali grę swojego teamu i naprawdę spełnili swoją rolę rewelacyjnie (pamiętajmy że nie gra Cousins). Dzięki tej wygranej Rockets mają bilans 3-3.

Zaledwie niecałe 24 godziny później Rockets zawitali do Staples Center stawić czoła drużynie Clippers. Co tu dużo mówić, komentarz jest krótki - James Harden. Brodacz po raz kolejny stanął na wysokości zadania (albo nawet dużo ponad wysokość zadania) i rozegrał najlepszy jak narazie mecz sezonu. Zdobył 46 oczek, o 3 punkty poprawiając swój season-high z poprzedniej nocy. Clippers kompletnie nie mieli na niego pomysłu co przełożyło się na skuteczność Hardena na poziomie ponad 50% z gry i równo 50% za trzy (5-10). To jest James Harden jakiego chcemy oglądać, takie występu dwie noce pod rząd pozwalają nam uważać, że gracz osiągnął swój poziom MVP i będzie dalej grał tak dobrze. Czy rzeczywiście tak będzie przekonamy się niedługo. Nie możemy pominąć udziału Dwighta Howarda, który po pauzie wczoraj, dziś wybiegł na parkiet i zdominował pojedynek z DeAndre Jordanem. 20 punktów i 20 zbiórek mówi samo za siebie, DJ nie miał nic do gadania. Mimo 35 punktów Griffina, Clipps nie byli w stanie dociągnąć tego meczu i go wygrać, choć sytuacja była ciekawa bowiem na 40 sekund do końca był remis a w przedostatniej akcji meczu miała miejsce dziwna sytuacja, po której sędziowie przyznali piłkę Rakietom, a z powtórek jasno wynika, że Howard dotknął ręką obręczy, gdy piłka jeszcze nie opuściła jej terenu. Cóż, zdania są podzielone, po części rozumiem frustrację Clippers i mogą czuć się oszukani, ale jest już po zawodach. Dla nas najważniejsza jest wygrana, która daje nam bilans 4-3 no i jeżeli Harden dalej ma tak grać to ten sezon będzie mega.



Autor: tomekk @ 09.11.2015 - 22:23
Wow. To były mecze.
Harden gra super, potem długo, długo nic.
Na razie wystarcza ;) Ale na mistrzostwo trzeba mieć bardziej wyrównany skład.

Autor: BART @ 10.11.2015 - 12:20
Panowie, gdzie można zobaczyć powtórki? ja chce te mecze zobaczyć a z różnych przyczyn nie mogłem na żywo:/

Autor: Wojt @ 11.11.2015 - 10:46
Bart wygogluj sobie stronkę NBA Full Replay, tam, po przebiciu się przez gąszcz reklam obejrzysz wszystkie mecze

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


1.03.2017
vs
L.A.Clippers 103
Houston 122

   :: Statystyki
04.03.2017 - 3:00
Memphis
06.03.2017 - 2:30
@San Antonio
08.03.2017 - 2:00
Utah
10.03.2017 - 2:00
@Chicago
12.03.2017 - 3:00
Cleveland
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
50
10
83,3
2.San Antonio Spurs
45
13
77,6
3.Houston Rockets
42
19
68,9
4.Utah Jazz
37
23
61,7
5.Los Angeles Clippers
36
23
61,0
6.Memphis Grizzlies
36
25
59,0
7.Oklahoma City Thunder
35
25
58,3
8.Denver Nuggets
27
33
45,0
Sacramento Kings
25
35
41,7
Portland Trail Blazers
24
35
40,7
Dallas Mavericks
24
35
40,7
Minnesota Timberwolves
24
36
40,0
New Orleans Pelicans
23
37
38,3
Los Angeles Lakers
19
42
31,1
Phoenix Suns
18
42
30,0

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
R.Anderson
J.Harden
28.5
8.4
11.8
2.1
1.6
66,5
41,1
89,0
36.6

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.