ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Dobry początek, słabsza końcówka, przegrywamy z Hawks
30.12.2015 - 11:18 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Zapowiadało się dobrze, pierwsza kwarta to wyrównany rekord punktowy sezonu - 41 oczek. Na przerwę schodziliśmy z nowym rekordem punktowym po 1 połowie - 71 oczek. Niestety po przerwie coś padło. Może za bardzo się rozluźniliśmy i nie daliśmy radę odeprzeć szalonej pogoni rywala z 19 punktowego deficytu. Ostatecznie przegraliśmy z Jastrzębiami 115:121.

Ten mecz zwiastował jak najbardziej dobre rzeczy, weszliśmy w to spotkanie naprawdę z przytupem, trafiając na bardzo dobrej skuteczności 60%+. Dobrze od samego początku pokazywali się gracze mający być solidnym wsparciem dla liderów - Clint Capela bardzo szybko nazbierał 8 punktów, a Ty Lawson sukcesywnie zdobywał kolejne punkty dla swojej drużyny. Całą grę prowadzili natomiast Howard z Hardenem, w końcu wyglądali jak klasowy duet będący siłą drużyny. Dwight zakończył spotkanie z pokaźnym double-double 30 punktów i 16 zbiórek, Harden z kolei zdobył 26 punktów, z czego duża część pochodziła z rzutów po faulach. Capela dodał 17 oczek, a Lawson 14. Cała czwórka trafiała na bardzo dobrej skuteczności przez całe spotkanie. Taka bajka trwała do przerwy, potem Hawks wzięli się za odrabianie strat, a my w tym czasie chyba za bardzo podjaraliśmy się przewagą. Atlanta pokazała w 3 ćwiartce zespołowy basket, a także pracę swojego lidera, którym był Al Horford. To pozwolił im zmniejszyć przewagę do 7 punktów na start ostatniej 12-minutówki. W tej odsłonie dopełnili dzieła, najpierw zrównując się z nami wynikiem, a następnie wychodząc na prowadzenie. Przegraliśmy 6 oczkami i pozostał niesmak.

Pierwsze pytanie: jak to się mogło stać? Jak widać mogło. Hawks rozpoczęli szaloną pogoń, to jest NBA, tu nie ma słabych drużyn, nawet 30 punktowa z 76ers nie jest bezpieczna. A my chyba za bardzo zapatrzyliśmy się na swoje statystyki z 1 połowy i straciliśmy czujność. Hawks dali nam radę mimo cegłodromu Kyle'a Korvera, który ma chyba największy kryzys strzelecki w karierze. Korver był 0-11 z gry w tym 0-10 za trzy. Mimo to Atlanta znalazła sposób na pokonanie nas. Horford zdobył 30 punktów i 14 zbiórek, Kent Bazemore dołożył 26, a Millsap i Teague po 22 punkty (+13 zbiórek dla Millsapa). Hawks wygrali także, mimo słabszej skuteczności rzutowej przez cały mecz, to także pokazuje, że po prostu odpuściliśmy, poczuliśmy się za bardzo komfortowo. Standardowo już, mieliśmy więcej strat od rywala (19:12). Hawks mają powód do radości, my natomiast mimo dobrych indywidualnych występów czujemy niedosyt. Znowu czegoś zabrakło, trwa to już bardzo długo a sezon idzie do przodu. Nie możemy sobie pozwolić na balansowanie na granicy awansu do playoffs, bo jak po przerwie all-star drużyny wrzucą wyższy bieg to zostaniemy w tyle. Kolejne spotkanie gramy z aktualnymi mistrzami NBA (i wcale nie będzie łatwiej jeśli Curry rzeczywiście będzie odpoczywał dwa dni).



Autor: Wojt @ 30.12.2015 - 12:41
Dopóki skuteczne będzie hack a każda drużyna może nas w końcówce dogonić.Może za bardzo wybiegam w przyszłość, ale siódme miejsce, bo chyba go nie stracimy, choć z nimi to chuj wie ,nie jest takie najgorsze.Ew. PO z SAS... Ostatnie mecze pokazują, że skutecznie potrafimy z nimi grać

Autor: I Love This Game @ 30.12.2015 - 16:11
Poprostu KURWA brak mi slow

Autor: Anonymous @ 31.12.2015 - 11:35
mam nadzieję, że przynajmniej umilą nam początek roku wygrywając Warriors:)

Autor: Najstarszy Fan @ 01.01.2016 - 11:53
jaki ten Harden jest cienki w obronie - masakra... reszta obwodu jest tylko niewiele lepsza więc tego tak nie widać, ale przyjrzyjcie mu się, tym co zarobi w ataku 2x wiecej straci w obronie

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Dobry początek, słabsza końcówka, przegrywamy z Hawks
30.12.2015 - 11:18 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Zapowiadało się dobrze, pierwsza kwarta to wyrównany rekord punktowy sezonu - 41 oczek. Na przerwę schodziliśmy z nowym rekordem punktowym po 1 połowie - 71 oczek. Niestety po przerwie coś padło. Może za bardzo się rozluźniliśmy i nie daliśmy radę odeprzeć szalonej pogoni rywala z 19 punktowego deficytu. Ostatecznie przegraliśmy z Jastrzębiami 115:121.

Ten mecz zwiastował jak najbardziej dobre rzeczy, weszliśmy w to spotkanie naprawdę z przytupem, trafiając na bardzo dobrej skuteczności 60%+. Dobrze od samego początku pokazywali się gracze mający być solidnym wsparciem dla liderów - Clint Capela bardzo szybko nazbierał 8 punktów, a Ty Lawson sukcesywnie zdobywał kolejne punkty dla swojej drużyny. Całą grę prowadzili natomiast Howard z Hardenem, w końcu wyglądali jak klasowy duet będący siłą drużyny. Dwight zakończył spotkanie z pokaźnym double-double 30 punktów i 16 zbiórek, Harden z kolei zdobył 26 punktów, z czego duża część pochodziła z rzutów po faulach. Capela dodał 17 oczek, a Lawson 14. Cała czwórka trafiała na bardzo dobrej skuteczności przez całe spotkanie. Taka bajka trwała do przerwy, potem Hawks wzięli się za odrabianie strat, a my w tym czasie chyba za bardzo podjaraliśmy się przewagą. Atlanta pokazała w 3 ćwiartce zespołowy basket, a także pracę swojego lidera, którym był Al Horford. To pozwolił im zmniejszyć przewagę do 7 punktów na start ostatniej 12-minutówki. W tej odsłonie dopełnili dzieła, najpierw zrównując się z nami wynikiem, a następnie wychodząc na prowadzenie. Przegraliśmy 6 oczkami i pozostał niesmak.

Pierwsze pytanie: jak to się mogło stać? Jak widać mogło. Hawks rozpoczęli szaloną pogoń, to jest NBA, tu nie ma słabych drużyn, nawet 30 punktowa z 76ers nie jest bezpieczna. A my chyba za bardzo zapatrzyliśmy się na swoje statystyki z 1 połowy i straciliśmy czujność. Hawks dali nam radę mimo cegłodromu Kyle'a Korvera, który ma chyba największy kryzys strzelecki w karierze. Korver był 0-11 z gry w tym 0-10 za trzy. Mimo to Atlanta znalazła sposób na pokonanie nas. Horford zdobył 30 punktów i 14 zbiórek, Kent Bazemore dołożył 26, a Millsap i Teague po 22 punkty (+13 zbiórek dla Millsapa). Hawks wygrali także, mimo słabszej skuteczności rzutowej przez cały mecz, to także pokazuje, że po prostu odpuściliśmy, poczuliśmy się za bardzo komfortowo. Standardowo już, mieliśmy więcej strat od rywala (19:12). Hawks mają powód do radości, my natomiast mimo dobrych indywidualnych występów czujemy niedosyt. Znowu czegoś zabrakło, trwa to już bardzo długo a sezon idzie do przodu. Nie możemy sobie pozwolić na balansowanie na granicy awansu do playoffs, bo jak po przerwie all-star drużyny wrzucą wyższy bieg to zostaniemy w tyle. Kolejne spotkanie gramy z aktualnymi mistrzami NBA (i wcale nie będzie łatwiej jeśli Curry rzeczywiście będzie odpoczywał dwa dni).



Autor: Wojt @ 30.12.2015 - 12:41
Dopóki skuteczne będzie hack a każda drużyna może nas w końcówce dogonić.Może za bardzo wybiegam w przyszłość, ale siódme miejsce, bo chyba go nie stracimy, choć z nimi to chuj wie ,nie jest takie najgorsze.Ew. PO z SAS... Ostatnie mecze pokazują, że skutecznie potrafimy z nimi grać

Autor: I Love This Game @ 30.12.2015 - 16:11
Poprostu KURWA brak mi slow

Autor: Anonymous @ 31.12.2015 - 11:35
mam nadzieję, że przynajmniej umilą nam początek roku wygrywając Warriors:)

Autor: Najstarszy Fan @ 01.01.2016 - 11:53
jaki ten Harden jest cienki w obronie - masakra... reszta obwodu jest tylko niewiele lepsza więc tego tak nie widać, ale przyjrzyjcie mu się, tym co zarobi w ataku 2x wiecej straci w obronie

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.