ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rockets - Pacers 107:103 po dogrywce, Rockets wychodzą na bilans .500
11.01.2016 - 7:47 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Mecz trochę lepszy niż nasze ostatnie. Więcej graczy zdobyło przyzwoite wyniki punktowe, jednak w dalszym ciągu nie satysfakcjonuje tak bliski wynik i konieczność dogrywki, większa ilość strat od rywala (kolejny raz) i słaba dyspozycja naszego lidera (mimo 21 oczek skuteczność pozostawia wiele do życzenia).

Pozytyw tego meczu jest taki, że udało nam się odrobić 13-punktową stratę i doprowadzić do dogrywki, w której byliśmy lepsi, Drugi pozytyw jest taki, że wpadały nam tzw. late 3's czyli trójki pod koniec regulaminowego czasu gry, które niestety nie wpadały w kilku ostatnich przegranych meczach. To pokazuje, że potrafimy zrobić run w końcówce i odwrócić losy spotkania. Pochwała tutaj należy się naszemu liderowi tego meczu - Trevor Ariza poprowadził zespół notując 24 punkty (8-14 FG%, 5-9 3FG%) i 5 zbiórek. Był bardzo aktywny w obronie, co utrudniało życie graczom Pacers. Harden i Howard dorzucili po 21 oczek każdy, tutaj inna historia, bo o ile Howard trafiając 9-15 i dokładając do punktów jeszcze 17 zbiórek wypadł naprawdę dobrze, o tyle Broda niestety rozczarował po raz kolejny skutecznością - 8-20 FG% i 2-9 3FG% to nie są liczby gracza, który w minionym sezonie o mało co nie został MVP, a w tym miał udowodnić, że jednak jemu należy się ten tytuł. W pewnym stopniu ratuje go 9 asyst i 9 zbiórek czyli prawie triple-double. Nadal jednak gracz ten nie pokazał swojego potencjału, który przecież od poprzednich rozgrywek powinien ulec progresowi. Świetnie wspierał kolegów Corey Brewer, który zdobył 12 oczek i dwie niezwykle cenne trójki, w tym jedna, która przypieczętowała nasze zwycięstwo. Teraz niestety wielki i jeszcze raz wielki negatyw, kolejny raz mamy więcej strat od rywala (w tym meczu 22:18), jesteśmy prawie najgorszą drużyną NBA pod względem liczby traconych posiadań na mecz, gorsi są jedynie 76ers. To jest naprawdę spory mankament, który jeśliby nad nim popracować, to dałby kilka cennych posiadań na mecz (a Rockets jeśli wygrywają to minimalnie więc te dodatkowe posiadania mogłyby do tej pory zmienić kilka porażek na zwycięstwa). Jest to zadanie dla Bickerstaffa na resztę sezonu, którego półmetek prawie za nami. Ogólnie spotkanie dobre, ale stać nas na lepsze. Pacers rozegrali przeciętne spotkanie, Paul George uzbierał zaledwie 20 oczek i nie był to PG, jakiego oglądaliśmy jeszcze niedawno. Drugi najwyższy wynik punktowy z Indiany to 13 oczek - 3 graczy miało taki wynik. Drużynowo Pacers wypadli więc średnio, to pomogło nam wygrać. Ale nie liczmy na takie okazje często, czas zacząć kontrolować mecze i grać jak najbliżej poziomu z playoffs 2015 w serii z Clippers.



Autor: Mirwir @ 11.01.2016 - 10:30
Indiana nie potrafiła wygrać tego meczu w 4Q dali nam złapać flow i przepchnęliśmy ich. Ich pomysł na konczenie Ellisem to pomyłka. 2-3 kwarta dramat. Sędziowanie na żenującym poziomie.

Autor: I Love This Game @ 11.01.2016 - 12:49
James otarl sie o triple 9as 9zb 21p...Na szczescie wywalczyl pilke w Replay Center:P Ciezko wygrac z Pacers majac tyle strat ...Howard na duzy plus choc mam zastrzezenia do jego nieraz glupich zbic pilek opadajacych lub tej dobitki gdzie pilka caly czas byla w obreczy...Dwightowi zdazaja sie takie nieprzemyslane zagrania.Pierwszy raz w tym sezonie zdenerwoawal mnie Capeala ....Arizaaaaaa na 5.....

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rockets - Pacers 107:103 po dogrywce, Rockets wychodzą na bilans .500
11.01.2016 - 7:47 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Mecz trochę lepszy niż nasze ostatnie. Więcej graczy zdobyło przyzwoite wyniki punktowe, jednak w dalszym ciągu nie satysfakcjonuje tak bliski wynik i konieczność dogrywki, większa ilość strat od rywala (kolejny raz) i słaba dyspozycja naszego lidera (mimo 21 oczek skuteczność pozostawia wiele do życzenia).

Pozytyw tego meczu jest taki, że udało nam się odrobić 13-punktową stratę i doprowadzić do dogrywki, w której byliśmy lepsi, Drugi pozytyw jest taki, że wpadały nam tzw. late 3's czyli trójki pod koniec regulaminowego czasu gry, które niestety nie wpadały w kilku ostatnich przegranych meczach. To pokazuje, że potrafimy zrobić run w końcówce i odwrócić losy spotkania. Pochwała tutaj należy się naszemu liderowi tego meczu - Trevor Ariza poprowadził zespół notując 24 punkty (8-14 FG%, 5-9 3FG%) i 5 zbiórek. Był bardzo aktywny w obronie, co utrudniało życie graczom Pacers. Harden i Howard dorzucili po 21 oczek każdy, tutaj inna historia, bo o ile Howard trafiając 9-15 i dokładając do punktów jeszcze 17 zbiórek wypadł naprawdę dobrze, o tyle Broda niestety rozczarował po raz kolejny skutecznością - 8-20 FG% i 2-9 3FG% to nie są liczby gracza, który w minionym sezonie o mało co nie został MVP, a w tym miał udowodnić, że jednak jemu należy się ten tytuł. W pewnym stopniu ratuje go 9 asyst i 9 zbiórek czyli prawie triple-double. Nadal jednak gracz ten nie pokazał swojego potencjału, który przecież od poprzednich rozgrywek powinien ulec progresowi. Świetnie wspierał kolegów Corey Brewer, który zdobył 12 oczek i dwie niezwykle cenne trójki, w tym jedna, która przypieczętowała nasze zwycięstwo. Teraz niestety wielki i jeszcze raz wielki negatyw, kolejny raz mamy więcej strat od rywala (w tym meczu 22:18), jesteśmy prawie najgorszą drużyną NBA pod względem liczby traconych posiadań na mecz, gorsi są jedynie 76ers. To jest naprawdę spory mankament, który jeśliby nad nim popracować, to dałby kilka cennych posiadań na mecz (a Rockets jeśli wygrywają to minimalnie więc te dodatkowe posiadania mogłyby do tej pory zmienić kilka porażek na zwycięstwa). Jest to zadanie dla Bickerstaffa na resztę sezonu, którego półmetek prawie za nami. Ogólnie spotkanie dobre, ale stać nas na lepsze. Pacers rozegrali przeciętne spotkanie, Paul George uzbierał zaledwie 20 oczek i nie był to PG, jakiego oglądaliśmy jeszcze niedawno. Drugi najwyższy wynik punktowy z Indiany to 13 oczek - 3 graczy miało taki wynik. Drużynowo Pacers wypadli więc średnio, to pomogło nam wygrać. Ale nie liczmy na takie okazje często, czas zacząć kontrolować mecze i grać jak najbliżej poziomu z playoffs 2015 w serii z Clippers.



Autor: Mirwir @ 11.01.2016 - 10:30
Indiana nie potrafiła wygrać tego meczu w 4Q dali nam złapać flow i przepchnęliśmy ich. Ich pomysł na konczenie Ellisem to pomyłka. 2-3 kwarta dramat. Sędziowanie na żenującym poziomie.

Autor: I Love This Game @ 11.01.2016 - 12:49
James otarl sie o triple 9as 9zb 21p...Na szczescie wywalczyl pilke w Replay Center:P Ciezko wygrac z Pacers majac tyle strat ...Howard na duzy plus choc mam zastrzezenia do jego nieraz glupich zbic pilek opadajacych lub tej dobitki gdzie pilka caly czas byla w obreczy...Dwightowi zdazaja sie takie nieprzemyslane zagrania.Pierwszy raz w tym sezonie zdenerwoawal mnie Capeala ....Arizaaaaaa na 5.....

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.