ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Lekcja odrobiona, wygrana z Portland 126:109
18.11.2016 - 6:21 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rockets wyciągneli wnioski po porażce z Thunder i na ten mecz wyszli dużo bardziej skupieni. Efekt to dużo lepsza gra drużynowa, mniej rzutów na pałę, a więcej czystych pozycji. Świetnie spisali się gracze trójkowi, pokonaliśmy rywala prawie we wszystkich statystykach drużynowych no i James Harden znów był TYM Jamesem Hardenem - 3 triple-double w sezonie z 26 punktami, 14 asystami i 12 zbiórkami.

To był dobry mecz w wykonaniu Rakiet. Kluczowa okazała się 3 kwarta, w której tym razem nie rozluźniliśmy się, tylko spięliśmy jeszcze bardziej. Efektem było wygranie tej odsłony spotkania 38:21 co jak się potem okazało, było na tyle dużą przewagą, że do końca meczu nie pozwoliliśmy już rywali się do nas zbliżyć. Wygraliśmy to spotkanie różnicą 17 punktami.

Bezapelacyjnie to była noc Jamesa Hardena. Broda zanotował już 3 w tym sezonie triple-ddouble - 26 punktów, 14 asyst i 12 zbiórek. Potwierdza tym samym wysoką formę, zaciera w pamięci swój występ z Thunder i udowadnia, że jego nazwisko będzie jednym z głównych do nagrody MVP sezonu w bieżących rozgrywkach.

Miłą odmianą w stosunku do poprzedniego spotkania było także wsparcie kolegów z zespołu, co ważne wsparcie zbudowane na świetnej skuteczności rzutowej. Wystarczy tylko przytoczyć liczby: Ariza - 16 punktów i 7 zbiórek, 5-8 FG, 4-6 3PT, Capela - 15 punktów, 7 zbiórek, 7-9 FG, Anderson - 13 punktów i 5 zbiórek, 4-8 FG, 3-5 3PT. Ważną informacją było przed meczem to, że w końcu wystąpi Patrick Beverley. Gracz powrócił po dłuższej przerwie i zanotował dobre jak na 25 minut gry 11 oczek (5-8 FG, 1-2 3PT) i 3 asysty. Jego powrót ma też ważny wymiar odnośnie chemii w zespole na parkiecie. Pat to bardzo waleczny i szybki gracz, szczególnie ceniony w obronie, na pewno dodał dodatkowej pary drużynie no i teraz Harden może sobie odpocząć dłużej wiedząc, że zastępuje go naprawdę solidny zawodnik. Naprawdę możemy być zadowoleni z występu kolegów Jamesa w tym meczu. Wsparcie było właśnie takie jakiego oczekiwaliśmy.

Świetnie rozegraliśmy drugą połowę spotkania, zatrzymując Blazers na 37,5 % z gry w tej odsłonie meczu jednocześnie wysoko punktując i budując przewagę. Pozycje wypracowywane przez nasz zespół były dużo bardziej czyste i pewne niż podczas spotkania z Thunder. To spowodowało, że wpadało nam więcej piłek, nie było już cegłodromu i rzucania na siłę. Naszą przewagę było widać praktycznie w każdej kategorii, czy to rzutów z gry, jak też asyst, zbiórek, bloków czy punktów z pomalowanego. Musimy zdecydowanie odpiąć od siebie łatkę zespołu, który drugie połowy rozgrywa gorzej i przez to przegrywa. Takie mecze sprzyjają realizacji tego celu.

W ekipie Blazers najlepiej punktował C.J. McCollum, autor 26 oczek, Lillard dołożył od siebie 18 oczek. Gdyby ta dwójka się rozstrzelała tak, jak czasem ma to w zwyczaju to mógłby być problem. Na szczęście defensywa Houton ograniczyła skuteczność rzutową tych dwóch najlepszych strzelców Blazers. Pozostali zawodnicy Portland nie wnieśli zbyt wiele do tego meczu i za bardzo nie pomogli swoim liderom.

Był to bardzo udany mecz dla Rockets, dzięki wygranej legitymujemy się teraz bilansem 7-5 i zajmujemy 6 miejsce w Konferencji Zachodniej. Kolejny mecz już jutro wieczorem o godzinie 23. Do Toyota Center przyjadą Utah Jazz, którzy radzą sobie bardzo dobrze w tym sezonie i są tylko 3 lokaty za nami w tabeli zachodu.



Autor: Mirwir @ 18.11.2016 - 16:55
Musi jeszcze trochę czasu minąć nim Pat wgryzie się w prowadzenie ataku, bo jak biegał z rezerwowymi to prowadził atak, jak w zeszłym roku. Ale jego wpływ na obronę jest świetny. No i mniej pEnnisa. Dobra 1Q i 3Q, zapaść w 2. I generalnie wystarczyło na win.

Autor: I Love This Game @ 18.11.2016 - 21:15
I tak ma byc qrde....Dobra gra calego zespolu...W tym sezonie nie martwie sie jakos ze rezerwa wchodzi..Stabilniy i solidni zmiennicy.Zwlaszcza Gordon dobrze zastepuje Jamesa gdy ten moze sobie odpoczac.Capela sie ogrywa i jest coraz lepiej.Tz Harden go kreuje tak samo jak kiedys Nash Gortata:)

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Lekcja odrobiona, wygrana z Portland 126:109
18.11.2016 - 6:21 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rockets wyciągneli wnioski po porażce z Thunder i na ten mecz wyszli dużo bardziej skupieni. Efekt to dużo lepsza gra drużynowa, mniej rzutów na pałę, a więcej czystych pozycji. Świetnie spisali się gracze trójkowi, pokonaliśmy rywala prawie we wszystkich statystykach drużynowych no i James Harden znów był TYM Jamesem Hardenem - 3 triple-double w sezonie z 26 punktami, 14 asystami i 12 zbiórkami.

To był dobry mecz w wykonaniu Rakiet. Kluczowa okazała się 3 kwarta, w której tym razem nie rozluźniliśmy się, tylko spięliśmy jeszcze bardziej. Efektem było wygranie tej odsłony spotkania 38:21 co jak się potem okazało, było na tyle dużą przewagą, że do końca meczu nie pozwoliliśmy już rywali się do nas zbliżyć. Wygraliśmy to spotkanie różnicą 17 punktami.

Bezapelacyjnie to była noc Jamesa Hardena. Broda zanotował już 3 w tym sezonie triple-ddouble - 26 punktów, 14 asyst i 12 zbiórek. Potwierdza tym samym wysoką formę, zaciera w pamięci swój występ z Thunder i udowadnia, że jego nazwisko będzie jednym z głównych do nagrody MVP sezonu w bieżących rozgrywkach.

Miłą odmianą w stosunku do poprzedniego spotkania było także wsparcie kolegów z zespołu, co ważne wsparcie zbudowane na świetnej skuteczności rzutowej. Wystarczy tylko przytoczyć liczby: Ariza - 16 punktów i 7 zbiórek, 5-8 FG, 4-6 3PT, Capela - 15 punktów, 7 zbiórek, 7-9 FG, Anderson - 13 punktów i 5 zbiórek, 4-8 FG, 3-5 3PT. Ważną informacją było przed meczem to, że w końcu wystąpi Patrick Beverley. Gracz powrócił po dłuższej przerwie i zanotował dobre jak na 25 minut gry 11 oczek (5-8 FG, 1-2 3PT) i 3 asysty. Jego powrót ma też ważny wymiar odnośnie chemii w zespole na parkiecie. Pat to bardzo waleczny i szybki gracz, szczególnie ceniony w obronie, na pewno dodał dodatkowej pary drużynie no i teraz Harden może sobie odpocząć dłużej wiedząc, że zastępuje go naprawdę solidny zawodnik. Naprawdę możemy być zadowoleni z występu kolegów Jamesa w tym meczu. Wsparcie było właśnie takie jakiego oczekiwaliśmy.

Świetnie rozegraliśmy drugą połowę spotkania, zatrzymując Blazers na 37,5 % z gry w tej odsłonie meczu jednocześnie wysoko punktując i budując przewagę. Pozycje wypracowywane przez nasz zespół były dużo bardziej czyste i pewne niż podczas spotkania z Thunder. To spowodowało, że wpadało nam więcej piłek, nie było już cegłodromu i rzucania na siłę. Naszą przewagę było widać praktycznie w każdej kategorii, czy to rzutów z gry, jak też asyst, zbiórek, bloków czy punktów z pomalowanego. Musimy zdecydowanie odpiąć od siebie łatkę zespołu, który drugie połowy rozgrywa gorzej i przez to przegrywa. Takie mecze sprzyjają realizacji tego celu.

W ekipie Blazers najlepiej punktował C.J. McCollum, autor 26 oczek, Lillard dołożył od siebie 18 oczek. Gdyby ta dwójka się rozstrzelała tak, jak czasem ma to w zwyczaju to mógłby być problem. Na szczęście defensywa Houton ograniczyła skuteczność rzutową tych dwóch najlepszych strzelców Blazers. Pozostali zawodnicy Portland nie wnieśli zbyt wiele do tego meczu i za bardzo nie pomogli swoim liderom.

Był to bardzo udany mecz dla Rockets, dzięki wygranej legitymujemy się teraz bilansem 7-5 i zajmujemy 6 miejsce w Konferencji Zachodniej. Kolejny mecz już jutro wieczorem o godzinie 23. Do Toyota Center przyjadą Utah Jazz, którzy radzą sobie bardzo dobrze w tym sezonie i są tylko 3 lokaty za nami w tabeli zachodu.



Autor: Mirwir @ 18.11.2016 - 16:55
Musi jeszcze trochę czasu minąć nim Pat wgryzie się w prowadzenie ataku, bo jak biegał z rezerwowymi to prowadził atak, jak w zeszłym roku. Ale jego wpływ na obronę jest świetny. No i mniej pEnnisa. Dobra 1Q i 3Q, zapaść w 2. I generalnie wystarczyło na win.

Autor: I Love This Game @ 18.11.2016 - 21:15
I tak ma byc qrde....Dobra gra calego zespolu...W tym sezonie nie martwie sie jakos ze rezerwa wchodzi..Stabilniy i solidni zmiennicy.Zwlaszcza Gordon dobrze zastepuje Jamesa gdy ten moze sobie odpoczac.Capela sie ogrywa i jest coraz lepiej.Tz Harden go kreuje tak samo jak kiedys Nash Gortata:)

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 005



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.