ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Dogrywka i wygrana z Tibmerwolves
18.12.2016 - 11:29 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rockets zawalili drugą kwartę, a na 2 minuty przed końcem meczu przegrywali 12 punktami, ale niesamowita pogoń naszych graczy doprowadziła do dogrywki, w której dobiliśmy zespół gospodarzy mimo niesamowitego meczu Karl-Anthonego Townsa.

Rockets udowodnili tym meczem, że nie dla nich sytuacji bez wyjścia i że mogą odrobić każdą stratę, nawet wydawałoby się zbyt dużą gdy na zegarze zostaje do końca meczu naprawdę niewiele czasu. Gdy na 2 minut do końca wszystko wydawało się pozamiatane, Rockets eksplodowali, obrona włączyła wyższy bieg, do tego zaczęliśmy trafiać ważne trójki, Ariza, który nie trafiał zza łuku, w tych kluczowych 2 minutach trafił ważne rzuty za 3. Podobnie Ryan Anderson, swoje ostatnie trafienia za trzy zaliczył w tych ostatnich minutach w czasie których zrobiliśmy run 14-2. Chyba większość myślała, że nasza passa wygranych się skończy, ale kolejny raz wprawiliśmy w osłupienie resztę ligi. James Harden zdobył 29 punktów, 13 asyst i 9 zbiórek, także 28 oczek dodał genialny w meczy Ryan Anderson (7-16 za trzy), a Eric Gordon dodał 20 punktów. Jak zwykle świetny w obronie był Patrick Beverley, który mimo tylko 6 punków, zanotował 10 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty. Drużynowo oba zespoły wypadły podobnie, Rockets rzucali na poziomie 40.6 % z gry i 33.3% zza łuku, a Wolves odpowiednio 44.6% i 33.3%. W ekipie gości fenomenalny mecz mimo przegranej zagrał KAT - 41 punktów, 15 zbiórek i 5 asyst.

Rockets zanotowali tym samym 10 wygraną z rzędu i są niepokonani od końca listopada. Ta seria udowadnia, że z wydawałoby się kilku dobrych graczy i reszty takich, z których niewiadomo co wyrośnie, staliśmy się sprawnie funkcjonującą maszynerią, gdzie wszystkie elementy pracują jak trzeba. Miło się to ogląda, zadziwiamy i ligę i fanów i naprawdę możemy chyba zajść daleko. Trener na pewno jest zadowolony i zawodnicy widzą, że to co robią na boisku przynosi efekty - czyli idzie to w dobrą stronę. Kolejne spotkanie przeciwko Spurs w nocy z wtorku na środę.





Autor: Kaczi @ 18.12.2016 - 12:53
Siemanko. Niesamowity mecz, przez większe 4kwarty mało ciekawy, ale potem się działo. Tak napisałem na około 3minuty do końca 4kwarty do Wojta: ALe nic panie Wojt, każda seria się kiedyś kończy. Obrona wiadomo że szwankowała, ale sporo trójek przestrzelonych. Widać że gra Rakiet uzależniona jest od dobrej dyspozycji za 3pkt, a np Ariza to nic. Ja się na drużynę nie obrażam, bo wierzę w dalsze zwycięstwa. Szkoda że z taką przeciętną Minesotą, żeby nie powiedzieć słabą. Najbardziej martwi mnie Capela :( - sam zwątpiłem, każdy chyba by zwątpił oglądając mecz do tej pory. Ale są na świecie rzeczy które się fizjologom nie śniły :) Dogrywka w wykonaniu Hardena bardzo dobra !!!

Autor: I Love This Game @ 18.12.2016 - 18:10
W sumie myslalem ze bedzie porazka tak do 3 kwarty.ogladajac retransmisje zauwazylem ze plik czwartej czesci jest zbyt dlugi...wiec czulem ze bedzie OT...Comeback rewelacyjny.Skutecznosc wrocila w odpowiednim momencie.Tz farta mielismy troche z drugiej strony skutecznosc byla jak na Rockets slaba.Troche zal tych mlodych z Minnesoty ale oni beda miec jeszcze czas na wygrywanie...

Autor: tomekk @ 18.12.2016 - 21:51
Ech... po tym meczu widać, że taktyka Rakiet 'na pstrym koniu jeździ'. Jak siedzi rzut za 3 to jakoś idzie, jak nie siedzi to mamy problem -> patrz 2ga kwarta.
Nie widać opcji awaryjnej, rzucamy za 3 do skutku. Tym razem udało się doprowadzić do dogrywki i zwycięstwa. Ale nie zawsze tak będzie...

Autor: I Love This Game @ 18.12.2016 - 22:55
jak kazdnej druzynie jak nie wpada to sie przgrywa..czy za 2 czy za 3.bez przesady ,mamy jeszcze picki z capela czy wjazdy na kosz brodacza..chodz wigins dobrze bronil...to zawodowcy gdzie bedzie wolne miejsce to beda rzucac...narazie procentowo wyglada lepiej niz w ostatnich sezonach.gordon i anderson dobrze wykorzystywani..

Autor: tomekk @ 19.12.2016 - 19:56
Gordon i Anderson to coś czego brakowało tej drużynie w ostatnim sezonie. Strzelcy na których można liczyć jak Harden siedzi na ławce. Tak samo w tym sezonie rewelacyjnie wchodzi z ławki Dekker.

Co do Hardena to zmartwiło mnie to, że słabo gra przeciwko wyższym i solidnym obrońcom. Wiggings go trochę przećwiczył.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Dogrywka i wygrana z Tibmerwolves
18.12.2016 - 11:29 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rockets zawalili drugą kwartę, a na 2 minuty przed końcem meczu przegrywali 12 punktami, ale niesamowita pogoń naszych graczy doprowadziła do dogrywki, w której dobiliśmy zespół gospodarzy mimo niesamowitego meczu Karl-Anthonego Townsa.

Rockets udowodnili tym meczem, że nie dla nich sytuacji bez wyjścia i że mogą odrobić każdą stratę, nawet wydawałoby się zbyt dużą gdy na zegarze zostaje do końca meczu naprawdę niewiele czasu. Gdy na 2 minut do końca wszystko wydawało się pozamiatane, Rockets eksplodowali, obrona włączyła wyższy bieg, do tego zaczęliśmy trafiać ważne trójki, Ariza, który nie trafiał zza łuku, w tych kluczowych 2 minutach trafił ważne rzuty za 3. Podobnie Ryan Anderson, swoje ostatnie trafienia za trzy zaliczył w tych ostatnich minutach w czasie których zrobiliśmy run 14-2. Chyba większość myślała, że nasza passa wygranych się skończy, ale kolejny raz wprawiliśmy w osłupienie resztę ligi. James Harden zdobył 29 punktów, 13 asyst i 9 zbiórek, także 28 oczek dodał genialny w meczy Ryan Anderson (7-16 za trzy), a Eric Gordon dodał 20 punktów. Jak zwykle świetny w obronie był Patrick Beverley, który mimo tylko 6 punków, zanotował 10 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty. Drużynowo oba zespoły wypadły podobnie, Rockets rzucali na poziomie 40.6 % z gry i 33.3% zza łuku, a Wolves odpowiednio 44.6% i 33.3%. W ekipie gości fenomenalny mecz mimo przegranej zagrał KAT - 41 punktów, 15 zbiórek i 5 asyst.

Rockets zanotowali tym samym 10 wygraną z rzędu i są niepokonani od końca listopada. Ta seria udowadnia, że z wydawałoby się kilku dobrych graczy i reszty takich, z których niewiadomo co wyrośnie, staliśmy się sprawnie funkcjonującą maszynerią, gdzie wszystkie elementy pracują jak trzeba. Miło się to ogląda, zadziwiamy i ligę i fanów i naprawdę możemy chyba zajść daleko. Trener na pewno jest zadowolony i zawodnicy widzą, że to co robią na boisku przynosi efekty - czyli idzie to w dobrą stronę. Kolejne spotkanie przeciwko Spurs w nocy z wtorku na środę.





Autor: Kaczi @ 18.12.2016 - 12:53
Siemanko. Niesamowity mecz, przez większe 4kwarty mało ciekawy, ale potem się działo. Tak napisałem na około 3minuty do końca 4kwarty do Wojta: ALe nic panie Wojt, każda seria się kiedyś kończy. Obrona wiadomo że szwankowała, ale sporo trójek przestrzelonych. Widać że gra Rakiet uzależniona jest od dobrej dyspozycji za 3pkt, a np Ariza to nic. Ja się na drużynę nie obrażam, bo wierzę w dalsze zwycięstwa. Szkoda że z taką przeciętną Minesotą, żeby nie powiedzieć słabą. Najbardziej martwi mnie Capela :( - sam zwątpiłem, każdy chyba by zwątpił oglądając mecz do tej pory. Ale są na świecie rzeczy które się fizjologom nie śniły :) Dogrywka w wykonaniu Hardena bardzo dobra !!!

Autor: I Love This Game @ 18.12.2016 - 18:10
W sumie myslalem ze bedzie porazka tak do 3 kwarty.ogladajac retransmisje zauwazylem ze plik czwartej czesci jest zbyt dlugi...wiec czulem ze bedzie OT...Comeback rewelacyjny.Skutecznosc wrocila w odpowiednim momencie.Tz farta mielismy troche z drugiej strony skutecznosc byla jak na Rockets slaba.Troche zal tych mlodych z Minnesoty ale oni beda miec jeszcze czas na wygrywanie...

Autor: tomekk @ 18.12.2016 - 21:51
Ech... po tym meczu widać, że taktyka Rakiet 'na pstrym koniu jeździ'. Jak siedzi rzut za 3 to jakoś idzie, jak nie siedzi to mamy problem -> patrz 2ga kwarta.
Nie widać opcji awaryjnej, rzucamy za 3 do skutku. Tym razem udało się doprowadzić do dogrywki i zwycięstwa. Ale nie zawsze tak będzie...

Autor: I Love This Game @ 18.12.2016 - 22:55
jak kazdnej druzynie jak nie wpada to sie przgrywa..czy za 2 czy za 3.bez przesady ,mamy jeszcze picki z capela czy wjazdy na kosz brodacza..chodz wigins dobrze bronil...to zawodowcy gdzie bedzie wolne miejsce to beda rzucac...narazie procentowo wyglada lepiej niz w ostatnich sezonach.gordon i anderson dobrze wykorzystywani..

Autor: tomekk @ 19.12.2016 - 19:56
Gordon i Anderson to coś czego brakowało tej drużynie w ostatnim sezonie. Strzelcy na których można liczyć jak Harden siedzi na ławce. Tak samo w tym sezonie rewelacyjnie wchodzi z ławki Dekker.

Co do Hardena to zmartwiło mnie to, że słabo gra przeciwko wyższym i solidnym obrońcom. Wiggings go trochę przećwiczył.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


1.03.2017
vs
L.A.Clippers 103
Houston 122

   :: Statystyki
04.03.2017 - 3:00
Memphis
06.03.2017 - 2:30
@San Antonio
08.03.2017 - 2:00
Utah
10.03.2017 - 2:00
@Chicago
12.03.2017 - 3:00
Cleveland
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
50
10
83,3
2.San Antonio Spurs
45
13
77,6
3.Houston Rockets
42
19
68,9
4.Utah Jazz
37
23
61,7
5.Los Angeles Clippers
36
23
61,0
6.Memphis Grizzlies
36
25
59,0
7.Oklahoma City Thunder
35
25
58,3
8.Denver Nuggets
27
33
45,0
Sacramento Kings
25
35
41,7
Portland Trail Blazers
24
35
40,7
Dallas Mavericks
24
35
40,7
Minnesota Timberwolves
24
36
40,0
New Orleans Pelicans
23
37
38,3
Los Angeles Lakers
19
42
31,1
Phoenix Suns
18
42
30,0

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
R.Anderson
J.Harden
28.5
8.4
11.8
2.1
1.6
66,5
41,1
89,0
36.6

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.