ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Pomimo kolejnego triple-double Hardena przegrywamy z Heat
18.01.2017 - 8:07 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rockets ulegli na wyjeździe Miami Heat 103:109, pomimo świetnego występu Jamesa Hardena, po raz pierwszy od dawna nie rzuciliśmy 10 trójek w meczu, do składu powrócił Clint Capela, ale jego minuty narazie są ograniczone. Przegrywamy z drugą najgorszą drużyną w lidze, nie widać było w tym spotkaniu tych Rakiet, które zwykliśmy oglądać w tym sezonie, zostaliśmy ograniczeni w trójkach,a ławka Heat ograła wyraźnie naszych rezerwowych.

Coś jest w tym miejscu, hala American Airlines Arena w ostatnim czasie nie jest dla nas dobrym miejscem do rozgrywania meczów koszykówki. Dość dać przykład Brody - odkąd gra w NBA, w tej hali rzuca 38 % z gry i tylko 30 % za trzy. Klątwa? Być może, ale są po prostu niewygodne obiekty i dla nas wyraźnie jest nim hala Heat. W tym meczu rzucaliśmy 40 % z gry i 23.1% zza łuku. Ogólnie rzecz biorąc, trójki były tragedią w naszym wykonaniu, drużynowo trafiliśmy ich 9-39, a indywidualnie było równie źle, Harden 4-15, Gordon 1-10, Anderson tym razem nie wsparł kolegów, gdyż opuścił spotkanie z powodu grypy. Harrell gdzieś zniknął na tablicach, mimo jego 13 punktów na skuteczności 5-6, zebrał tylko jedną piłkę.

Cóż jedynym pocieszeniem w tym spotkaniu był chyba James Harden, który rzutem na taśmę, w samej końcówce zdobył triple-double w postaci 40 punktów, 12 zbiórek i 10 asyst. Dobra wiadomość jest jeszcze taka, że do gry wrócił Clint Capela. Jednak jak to zwykle bywa w przypadku dłuższych absencji, potrzebuje on czasu aby wrócić do poziomu sprzed kontuzji, tak więc nie czepiajmy się, że nie zdobył ani punktu (ale zebrał 5 piłek). W ekipie Heat najwyżej punktowali Goran Dragic (21 punktów, 8 zbiórek, 8 asyst) oraz Hassan Whiteside (14 punktów i 15 zbiórek). Świetnie wspierali ich także koledzy dodając od siebie przyzwoite punkty - Wayne Ellington rzucił ich 18, a Dion Waiters 17

Wiadomo, przegrana z tak słabą drużyną, jaką są w tym sezonie Miami Heat jest przykra, td Hardena niewiele tutaj łagodzi gorycz porażki bo finalnie notujemy w bilansie -1. Spurs ciągle nam uciekają, próbujemy ich dosięgnąć, ale jak narazie nie możemy. Aby równowaga miała miejsce, dobrze byłoby teraz wygrać z zespołem z górnej części tabeli, a taka okazja będzie już dziś w nocy. Mimo, że Bucks bilansem zajmują dopiero 7 miejsce na Wschodzie, to w ostatnim czasie są świetni, a Giannis Antetokounmpo po prostu gra sezon życia. Obyśmy byli w tym meczu Rakietami, jakie jeszcze niedawno grały podczas serii 9 wygranych.





Autor: I Love This Game @ 18.01.2017 - 9:25
Lipa..... 9-39 trojki...Gordon 3-17 brak Ryno ...Broda sam nie wygra...

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Pomimo kolejnego triple-double Hardena przegrywamy z Heat
18.01.2017 - 8:07 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Rockets ulegli na wyjeździe Miami Heat 103:109, pomimo świetnego występu Jamesa Hardena, po raz pierwszy od dawna nie rzuciliśmy 10 trójek w meczu, do składu powrócił Clint Capela, ale jego minuty narazie są ograniczone. Przegrywamy z drugą najgorszą drużyną w lidze, nie widać było w tym spotkaniu tych Rakiet, które zwykliśmy oglądać w tym sezonie, zostaliśmy ograniczeni w trójkach,a ławka Heat ograła wyraźnie naszych rezerwowych.

Coś jest w tym miejscu, hala American Airlines Arena w ostatnim czasie nie jest dla nas dobrym miejscem do rozgrywania meczów koszykówki. Dość dać przykład Brody - odkąd gra w NBA, w tej hali rzuca 38 % z gry i tylko 30 % za trzy. Klątwa? Być może, ale są po prostu niewygodne obiekty i dla nas wyraźnie jest nim hala Heat. W tym meczu rzucaliśmy 40 % z gry i 23.1% zza łuku. Ogólnie rzecz biorąc, trójki były tragedią w naszym wykonaniu, drużynowo trafiliśmy ich 9-39, a indywidualnie było równie źle, Harden 4-15, Gordon 1-10, Anderson tym razem nie wsparł kolegów, gdyż opuścił spotkanie z powodu grypy. Harrell gdzieś zniknął na tablicach, mimo jego 13 punktów na skuteczności 5-6, zebrał tylko jedną piłkę.

Cóż jedynym pocieszeniem w tym spotkaniu był chyba James Harden, który rzutem na taśmę, w samej końcówce zdobył triple-double w postaci 40 punktów, 12 zbiórek i 10 asyst. Dobra wiadomość jest jeszcze taka, że do gry wrócił Clint Capela. Jednak jak to zwykle bywa w przypadku dłuższych absencji, potrzebuje on czasu aby wrócić do poziomu sprzed kontuzji, tak więc nie czepiajmy się, że nie zdobył ani punktu (ale zebrał 5 piłek). W ekipie Heat najwyżej punktowali Goran Dragic (21 punktów, 8 zbiórek, 8 asyst) oraz Hassan Whiteside (14 punktów i 15 zbiórek). Świetnie wspierali ich także koledzy dodając od siebie przyzwoite punkty - Wayne Ellington rzucił ich 18, a Dion Waiters 17

Wiadomo, przegrana z tak słabą drużyną, jaką są w tym sezonie Miami Heat jest przykra, td Hardena niewiele tutaj łagodzi gorycz porażki bo finalnie notujemy w bilansie -1. Spurs ciągle nam uciekają, próbujemy ich dosięgnąć, ale jak narazie nie możemy. Aby równowaga miała miejsce, dobrze byłoby teraz wygrać z zespołem z górnej części tabeli, a taka okazja będzie już dziś w nocy. Mimo, że Bucks bilansem zajmują dopiero 7 miejsce na Wschodzie, to w ostatnim czasie są świetni, a Giannis Antetokounmpo po prostu gra sezon życia. Obyśmy byli w tym meczu Rakietami, jakie jeszcze niedawno grały podczas serii 9 wygranych.





Autor: I Love This Game @ 18.01.2017 - 9:25
Lipa..... 9-39 trojki...Gordon 3-17 brak Ryno ...Broda sam nie wygra...

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


1.03.2017
vs
L.A.Clippers 103
Houston 122

   :: Statystyki
04.03.2017 - 3:00
Memphis
06.03.2017 - 2:30
@San Antonio
08.03.2017 - 2:00
Utah
10.03.2017 - 2:00
@Chicago
12.03.2017 - 3:00
Cleveland
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
50
10
83,3
2.San Antonio Spurs
45
13
77,6
3.Houston Rockets
42
19
68,9
4.Utah Jazz
37
23
61,7
5.Los Angeles Clippers
36
23
61,0
6.Memphis Grizzlies
36
25
59,0
7.Oklahoma City Thunder
35
25
58,3
8.Denver Nuggets
27
33
45,0
Sacramento Kings
25
35
41,7
Portland Trail Blazers
24
35
40,7
Dallas Mavericks
24
35
40,7
Minnesota Timberwolves
24
36
40,0
New Orleans Pelicans
23
37
38,3
Los Angeles Lakers
19
42
31,1
Phoenix Suns
18
42
30,0

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
R.Anderson
J.Harden
28.5
8.4
11.8
2.1
1.6
66,5
41,1
89,0
36.6

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 002



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.