ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rockets nieoczekiwanie miażdżą Spurs w ich hali
02.05.2017 - 12:43 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Cóż za początek 2 rundy! Rockets rozjechali Spurs i upokorzyli ich we własnej hali 126:99. To największa porażka Spurs w historii ich występów w playoffs. Greg Popovich na pewno ma sporo do myślenia po tym spotkaniu, a my zastanawiamy się czy Rockets są w stanie wygrać też game 2 i wrócić do Toyota Center z dwumeczową zaliczką? Więcej info wkrótce.

Co za mecz! Game 1 ze snów. Spurs zostali zniszczeni we własnej hali, nigdy wcześniej nie przegrali taką różnicą punktową w historii swoich występów w playoffs. Nigdy wcześniej Spurs nie dali sobie rzucić tyle trójek (22) w fazie pucharowej. Gregg Popovich był wkurzony i kamera często to pokazywała podczas tego meczu. Rockets oprócz świetnego natarcia w ataku (co nowością nie jest, bo Houston byli drugą ofensywą ligi po regular season), pokazali także kapitalną grę w OBRONIE. Obronie, która zawodziła czasami w tym sezonie, która była temat wielu wszelakiej maści paneli dyskusyjnych, która często powodowała przypięcie nam łatki drużyny potrafiącej grać tylko w obronie. Tym razem zagraliśmy defense na poziomie all-star i San Antonio zostali w tym meczu ograniczeni tak mocno, jak tylko się dało, co potwierdzają liczby. Kawhi Leonard jako jedyny pokazał, że się stara, zdobył 21 punktów, ale trafił ledwie 5 rzutów z gry. To nie był performance, do jakiego przyzwyczaił kibiców w AT&T Center. LaMarcus Aldridge został po prostu wyłączony z gry. 4 punkty i fatalny wskaźnik -36. 11 oczek Parkera, na którego także liczył zespół i kibice wypadło marnie. Do tego 8 oczek Greena, który miał być obok Leonarda głównym stoperem Hardena. Tak oto zaprezentowała się w tym meczu druga drużyna Zachodu po regular season. A wszystko to przez...

Rakiety! Houston zagrali ten mecz wyśmienicie. Najlepszy mecz playoffs? Zdecydowanie! Najlepszy od początku sezonu? Wysoce prawdopodobne! Wystarczy spojrzeć na stat sheet. James Harden zagrał niezwykle dojrzale i mądrze. Wiedział doskonale, że ma obok siebie na parkiecie utalentowanych kolegów. Miał też tę świadomość, że przeciwko Spurs nie warto kręcić statów i robić one-man show. W związku z tym Broda zaliczył 20 oczek, ale rozdał świetne 14 podań, szukając kolegów na otwartych pozycjach do trójki, czy też wyrzucając Capeli piłki na soczyste dunki. Szwajcar zanotował kozackie double-double 20 punktów i 13 zbiórek na rewelacyjnej skuteczności 8-10 z gry. 23 punkty (5-10 zza łuku) rzucił ostatnio uśpiony Trevor Ariza, który w tym meczu odpalił. 14 oczek dodał Anderson, a 7 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty dołożył Pat Beverley. I tak oto starting five Rockets wyprodukowała 84 punkty drużyny. Tradycyjnie nie zawiedli także Gordon i Williams. Dwójka naszych instant-offense shooterów rzucała na takiej samej 50% skuteczności z gry. Pierwszy z nich zdobył 11, a drugi 13 punktów. Drużynowo Rockets trafiali 46% z gry i 44% za trzy (Spurs odpowiednio 36.9% i 31%). Po prostu świetnie się to oglądało. Na trudnym gruncie rywala tak zdominować grę to naprawdę nie lada sztuka. Wielkie brawa należą się trenerowi za doskonałe przygotowanie graczy do tego meczu.

Pytanie brzmi, czy Rockets są w stanie wziąć game 2? I czy mogą to zrobić w równie dobrym stylu? Jedno jest pewne, Rockets na pewno niesamowicie podbudowali się po tym zwycięstwie, bo to Spurs byli stawiani w roli faworyta serii. Przeciwnik chyba też trochę nas nie docenił. Jeżeli Rockets będą w stanie wygrać najbliższy mecz dzisiejszej nocy, to będzie to idealny scenariusz - powrót na dwa mecze do siebie z prowadzeniem 2-0. Może drugiego takiego blowoutu nie doświadczymy, ale najważniejsze to wygrać ten mecz. Wtedy postawimy Spurs w bardzo trudnej, a siebie w komfortowej sytuacji. Go Rockets!





Autor: wwwitek @ 02.05.2017 - 14:54
Jak to nieoczekiwanie ! Ja oczekiwałem ,że im dopieprzą :-) DALEEEJ....ROX

Autor: I Love This Game @ 02.05.2017 - 15:17
Qwa co za mecz!!! To najlepszy mecz Rakiet w tym sezonie moim zadaniem.Patrzac na przeciwnika i okolicznosci bewatpienia!!!Pierwsza piatka zagrala wysmienicie rezerwa rzucila swoje a SAS zagrali slabiutko.Nie podniecam sie za bardzo w koncu raz wygralismy w San Antonio w sezonie a pozniej 3 porazki.Uruchamiony Capela !~!~Obudzony Ariza...Powrot Deckera trzeba odnowtowac i NENE Ejected dla mnie troche za ostro sedziowie,Z drugiej strony DEDMON tez smiesznie wylecial...Go Rockets

Autor: tomekk @ 03.05.2017 - 12:44
WOW !!!
Co za mecz, co za pierwsza połowa. Chyba najlepsze dwie kwarty Rakiet od lat... Obrona, atak, wszystko wychodziło. I to na dodatek przeciwko takiej drużynie jak Spurs ? Wow !
Z OKC w pierwszym meczu było tak samo - miazga. Zobaczymy dzisiaj, czy spoczną na laurach czy zagrają takie samo perfekcyjne spotkanie.

Go ROX !

Autor: Wojt @ 03.05.2017 - 21:26
Gonić dziadków!!!

Autor: tomekk @ 04.05.2017 - 12:05
I znowu miazga w następnym meczu, tym razem zmiażdżyli nas ;)
Po 3 kwartach było tylko -5, a potem -19 run i po meczu.
Harden, Williams oraz Ariza słabo. Za malo strzelb niestety.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rockets nieoczekiwanie miażdżą Spurs w ich hali
02.05.2017 - 12:43 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Cóż za początek 2 rundy! Rockets rozjechali Spurs i upokorzyli ich we własnej hali 126:99. To największa porażka Spurs w historii ich występów w playoffs. Greg Popovich na pewno ma sporo do myślenia po tym spotkaniu, a my zastanawiamy się czy Rockets są w stanie wygrać też game 2 i wrócić do Toyota Center z dwumeczową zaliczką? Więcej info wkrótce.

Co za mecz! Game 1 ze snów. Spurs zostali zniszczeni we własnej hali, nigdy wcześniej nie przegrali taką różnicą punktową w historii swoich występów w playoffs. Nigdy wcześniej Spurs nie dali sobie rzucić tyle trójek (22) w fazie pucharowej. Gregg Popovich był wkurzony i kamera często to pokazywała podczas tego meczu. Rockets oprócz świetnego natarcia w ataku (co nowością nie jest, bo Houston byli drugą ofensywą ligi po regular season), pokazali także kapitalną grę w OBRONIE. Obronie, która zawodziła czasami w tym sezonie, która była temat wielu wszelakiej maści paneli dyskusyjnych, która często powodowała przypięcie nam łatki drużyny potrafiącej grać tylko w obronie. Tym razem zagraliśmy defense na poziomie all-star i San Antonio zostali w tym meczu ograniczeni tak mocno, jak tylko się dało, co potwierdzają liczby. Kawhi Leonard jako jedyny pokazał, że się stara, zdobył 21 punktów, ale trafił ledwie 5 rzutów z gry. To nie był performance, do jakiego przyzwyczaił kibiców w AT&T Center. LaMarcus Aldridge został po prostu wyłączony z gry. 4 punkty i fatalny wskaźnik -36. 11 oczek Parkera, na którego także liczył zespół i kibice wypadło marnie. Do tego 8 oczek Greena, który miał być obok Leonarda głównym stoperem Hardena. Tak oto zaprezentowała się w tym meczu druga drużyna Zachodu po regular season. A wszystko to przez...

Rakiety! Houston zagrali ten mecz wyśmienicie. Najlepszy mecz playoffs? Zdecydowanie! Najlepszy od początku sezonu? Wysoce prawdopodobne! Wystarczy spojrzeć na stat sheet. James Harden zagrał niezwykle dojrzale i mądrze. Wiedział doskonale, że ma obok siebie na parkiecie utalentowanych kolegów. Miał też tę świadomość, że przeciwko Spurs nie warto kręcić statów i robić one-man show. W związku z tym Broda zaliczył 20 oczek, ale rozdał świetne 14 podań, szukając kolegów na otwartych pozycjach do trójki, czy też wyrzucając Capeli piłki na soczyste dunki. Szwajcar zanotował kozackie double-double 20 punktów i 13 zbiórek na rewelacyjnej skuteczności 8-10 z gry. 23 punkty (5-10 zza łuku) rzucił ostatnio uśpiony Trevor Ariza, który w tym meczu odpalił. 14 oczek dodał Anderson, a 7 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty dołożył Pat Beverley. I tak oto starting five Rockets wyprodukowała 84 punkty drużyny. Tradycyjnie nie zawiedli także Gordon i Williams. Dwójka naszych instant-offense shooterów rzucała na takiej samej 50% skuteczności z gry. Pierwszy z nich zdobył 11, a drugi 13 punktów. Drużynowo Rockets trafiali 46% z gry i 44% za trzy (Spurs odpowiednio 36.9% i 31%). Po prostu świetnie się to oglądało. Na trudnym gruncie rywala tak zdominować grę to naprawdę nie lada sztuka. Wielkie brawa należą się trenerowi za doskonałe przygotowanie graczy do tego meczu.

Pytanie brzmi, czy Rockets są w stanie wziąć game 2? I czy mogą to zrobić w równie dobrym stylu? Jedno jest pewne, Rockets na pewno niesamowicie podbudowali się po tym zwycięstwie, bo to Spurs byli stawiani w roli faworyta serii. Przeciwnik chyba też trochę nas nie docenił. Jeżeli Rockets będą w stanie wygrać najbliższy mecz dzisiejszej nocy, to będzie to idealny scenariusz - powrót na dwa mecze do siebie z prowadzeniem 2-0. Może drugiego takiego blowoutu nie doświadczymy, ale najważniejsze to wygrać ten mecz. Wtedy postawimy Spurs w bardzo trudnej, a siebie w komfortowej sytuacji. Go Rockets!





Autor: wwwitek @ 02.05.2017 - 14:54
Jak to nieoczekiwanie ! Ja oczekiwałem ,że im dopieprzą :-) DALEEEJ....ROX

Autor: I Love This Game @ 02.05.2017 - 15:17
Qwa co za mecz!!! To najlepszy mecz Rakiet w tym sezonie moim zadaniem.Patrzac na przeciwnika i okolicznosci bewatpienia!!!Pierwsza piatka zagrala wysmienicie rezerwa rzucila swoje a SAS zagrali slabiutko.Nie podniecam sie za bardzo w koncu raz wygralismy w San Antonio w sezonie a pozniej 3 porazki.Uruchamiony Capela !~!~Obudzony Ariza...Powrot Deckera trzeba odnowtowac i NENE Ejected dla mnie troche za ostro sedziowie,Z drugiej strony DEDMON tez smiesznie wylecial...Go Rockets

Autor: tomekk @ 03.05.2017 - 12:44
WOW !!!
Co za mecz, co za pierwsza połowa. Chyba najlepsze dwie kwarty Rakiet od lat... Obrona, atak, wszystko wychodziło. I to na dodatek przeciwko takiej drużynie jak Spurs ? Wow !
Z OKC w pierwszym meczu było tak samo - miazga. Zobaczymy dzisiaj, czy spoczną na laurach czy zagrają takie samo perfekcyjne spotkanie.

Go ROX !

Autor: Wojt @ 03.05.2017 - 21:26
Gonić dziadków!!!

Autor: tomekk @ 04.05.2017 - 12:05
I znowu miazga w następnym meczu, tym razem zmiażdżyli nas ;)
Po 3 kwartach było tylko -5, a potem -19 run i po meczu.
Harden, Williams oraz Ariza słabo. Za malo strzelb niestety.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.