ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Rockets odrabiają straty
08.05.2017 - 10:34 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Houston dali czadu przed własną publicznością pokonując Spurs 125:104. Tym samym mamy remis w rywalizacji i teraz kolejne spotkanie zagramy na wyjeździe.

Spurs mieli na ten mecz dobry plan i tylko czekali kiedy wykonać uderzenie i odjechać z wynikiem. Niestety dla nich, Rockets wyszli z szatni jako zupełnie inny zespół i postanowili przejąć to spotkanie. Od razu po halftime wzięli się do roboty i pozamiatali w 3 kwarcie. W tej odsłonie meczu oglądaliśmy prawdziwą nawałnicę trójek ze strony gospodarzy. Trafiać zaczęła większość naszego składu, a najczęściej siatkę zza łuku przecinał Eric Gordon (6-9 3PT%, 22 punkty). Cały zespół trafił za trzy 19 z 43 prób. Pierwsza piątka Rockets zaprezentowała się świetnie, Harden zaliczył 28 oczek, dodał 12 asyst. 16 punktów rzucił Ariza, a 13 Anderson (w końcu w playoffs trójka u siebie). Pat Beverlely dołożył 10 punktów, a Capela zapisał na swoje kontro 8 punktów, zebrał też 9 piłek w meczu. Z ławki tradycyjnie najlepsi byli wspomniany wyżej Gordon oraz Lou Williams (13 punktów). Po dwóch ostatnich meczach, gdzie zostaliśmy ograniczeni do mniej niż 100 punktów (w regular season miało to miejsce ledwie 5 razy), tym razem wynik był dużo lepszy.

Po stronie Spurs sprawa wyglądała dużo mniej satysfakcjonująco. Po 16 oczek zdobyli Kawhi Leonard i Lamarcus Aldridge i to oni liderują w stat sheet gości. Niestety takie zdobycze punktowe nie zrobiły różnicy w tym meczu, wsparcia kolegów zabrakło, Jonathon Simmons co prawda rzucił 17 punktów z ławki, ale przepadło to gdzieś w eterze. Drużynowo Spurs rzucali podobnie do nas z gry (49.4% vs 52.6% Rockets), jednak zza łuku zostali przez nas zabici, Rockets trafili prawie 45% prób za trzy - 19 rzutów, San Antonio ledwie 30 % - 7 trafień.

Mamy remis, teraz seria przenosi się na jedno spotkanie do San Antonio, by potem znów zawitać do Toyota Center, Czy Rockets są w stanie wygrać game 5 i przyjechać do domu z przewagą i komfortem psychicznym? Przekonamy się jutro w nocy.





Autor: I Love This Game @ 08.05.2017 - 14:22
Walczymy dalej!!! Znowu swietny meczyk rakiet...Super skutecznosci i niezla obrona.Lawka zagrala rewelacyjnie...Nie poznaje Arizy w PO. Anderson nareszcie trafil za 3 we wlasniej hali w PO Gordon napierdalal 3-i Harden dobra selekcja rzutow i ta trojka przy Gasolu Capela traszy pod koszem i te 2 czapy w jednej akcji...Hakeem byl pewnie zadowolony....

Autor: tomekk @ 08.05.2017 - 21:19
Dobry mecz. Widać było, że grają o życie. W drugiej kwarcie było ciężko, Capela na ławce za faule i Nene kontuzja -> Spurs zaczęli grać duetem Aldrige-Gasol i nas doszli.
Na szczęscię potem wszystko... wszystko... wpadało. Nawet Andersonowi ;)

Szkoda Nene. Jest bieda z wysokimi, będą nas miażdżyć na tablicach.

Autor: BART @ 08.05.2017 - 22:36
Panowie czy ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego w PO nasz coach zapomniał o zawodnikach spoza 8-ki? Przecież taki Dekker czy (w obliczu kontuzji Nene) zwłaszcza Harrell powinni dostawać minuty ;) Sam grał nie gorzej niż Ariza, Harrell swoją walecznością, sercem i siłą tez by się przydał ;) piękny mecz dziś zagrali... myślę, że wtorkowy mecz będzie decydujący dla serii, ten kto go wygra, zagra w finale... go Rockets!

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Rockets odrabiają straty
08.05.2017 - 10:34 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Houston dali czadu przed własną publicznością pokonując Spurs 125:104. Tym samym mamy remis w rywalizacji i teraz kolejne spotkanie zagramy na wyjeździe.

Spurs mieli na ten mecz dobry plan i tylko czekali kiedy wykonać uderzenie i odjechać z wynikiem. Niestety dla nich, Rockets wyszli z szatni jako zupełnie inny zespół i postanowili przejąć to spotkanie. Od razu po halftime wzięli się do roboty i pozamiatali w 3 kwarcie. W tej odsłonie meczu oglądaliśmy prawdziwą nawałnicę trójek ze strony gospodarzy. Trafiać zaczęła większość naszego składu, a najczęściej siatkę zza łuku przecinał Eric Gordon (6-9 3PT%, 22 punkty). Cały zespół trafił za trzy 19 z 43 prób. Pierwsza piątka Rockets zaprezentowała się świetnie, Harden zaliczył 28 oczek, dodał 12 asyst. 16 punktów rzucił Ariza, a 13 Anderson (w końcu w playoffs trójka u siebie). Pat Beverlely dołożył 10 punktów, a Capela zapisał na swoje kontro 8 punktów, zebrał też 9 piłek w meczu. Z ławki tradycyjnie najlepsi byli wspomniany wyżej Gordon oraz Lou Williams (13 punktów). Po dwóch ostatnich meczach, gdzie zostaliśmy ograniczeni do mniej niż 100 punktów (w regular season miało to miejsce ledwie 5 razy), tym razem wynik był dużo lepszy.

Po stronie Spurs sprawa wyglądała dużo mniej satysfakcjonująco. Po 16 oczek zdobyli Kawhi Leonard i Lamarcus Aldridge i to oni liderują w stat sheet gości. Niestety takie zdobycze punktowe nie zrobiły różnicy w tym meczu, wsparcia kolegów zabrakło, Jonathon Simmons co prawda rzucił 17 punktów z ławki, ale przepadło to gdzieś w eterze. Drużynowo Spurs rzucali podobnie do nas z gry (49.4% vs 52.6% Rockets), jednak zza łuku zostali przez nas zabici, Rockets trafili prawie 45% prób za trzy - 19 rzutów, San Antonio ledwie 30 % - 7 trafień.

Mamy remis, teraz seria przenosi się na jedno spotkanie do San Antonio, by potem znów zawitać do Toyota Center, Czy Rockets są w stanie wygrać game 5 i przyjechać do domu z przewagą i komfortem psychicznym? Przekonamy się jutro w nocy.





Autor: I Love This Game @ 08.05.2017 - 14:22
Walczymy dalej!!! Znowu swietny meczyk rakiet...Super skutecznosci i niezla obrona.Lawka zagrala rewelacyjnie...Nie poznaje Arizy w PO. Anderson nareszcie trafil za 3 we wlasniej hali w PO Gordon napierdalal 3-i Harden dobra selekcja rzutow i ta trojka przy Gasolu Capela traszy pod koszem i te 2 czapy w jednej akcji...Hakeem byl pewnie zadowolony....

Autor: tomekk @ 08.05.2017 - 21:19
Dobry mecz. Widać było, że grają o życie. W drugiej kwarcie było ciężko, Capela na ławce za faule i Nene kontuzja -> Spurs zaczęli grać duetem Aldrige-Gasol i nas doszli.
Na szczęscię potem wszystko... wszystko... wpadało. Nawet Andersonowi ;)

Szkoda Nene. Jest bieda z wysokimi, będą nas miażdżyć na tablicach.

Autor: BART @ 08.05.2017 - 22:36
Panowie czy ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego w PO nasz coach zapomniał o zawodnikach spoza 8-ki? Przecież taki Dekker czy (w obliczu kontuzji Nene) zwłaszcza Harrell powinni dostawać minuty ;) Sam grał nie gorzej niż Ariza, Harrell swoją walecznością, sercem i siłą tez by się przydał ;) piękny mecz dziś zagrali... myślę, że wtorkowy mecz będzie decydujący dla serii, ten kto go wygra, zagra w finale... go Rockets!

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.