ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Dobra 4 kwarta, wygrywamy z Pels
13.04.2015 - 11:58 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Houston pokonali w nocy we własnej hali New Orleans Pelicans 121:104. Do zwycięstwa poprowadzili nas James Harden oraz świetny z ławki Corey Brewer. Dwigth Howard po raz pierwszy od powrotu do gry zagrał prawie równie 30 minut w meczu.

Rakiety odniosły cenne zwycięstwo, bowiem w tak napiętej tabeli zachodu, do końca sezonu jeszcze sporo może się zmienić. Mecz był dość wyrównany ale w 4 kwarcie wzięliśmy sprawy w swoje ręce. 14-5 run i prawie 10 punktowa przewaga na otwarcie ostatniej ćwiartki spotkania. Potem nie oddaliśmy prowadzenia aż do końca. Najwięcej punktów zdobył James Harden - 30, do tego był bezbłędny z linii rzutów osobistych trafiając 9 razy. Solidnym wsparciem po raz kolejny okazał się Corey Brewer - autor 20 punktów z ławki. Bardzo ważnym czynnikiem w tym meczu był Dwight Howard. Center z każdym meczem spędza na parkiecie więcej minut, w tym spotkaniu zagrał prawie pół godziny. W tym czasie uzbierał 19 punktów i 11 zbiórek, pomagając nam znacząco w zwycięstwie. Cieszy forma Howarda przed zbliżającymi się playoffami, zawodnik spędza już na parkiecie podobne ilości minut co przed kontuzją. Trener nie wystawi Dwighta na dzisiejszy mecz, chce dać mu odpocząć i oszczędzić lotu do Charlotte. Center pojawi się w zamykającym sezon spotkaniu z Jazz. Ogółem w tym spotkaniu aż 6 zawodników Rockets osiągnęło dwucyfrowe wyniki punktowe. Oprócz wspomnianych wyżej byli to także Josh Smith (15) oraz Jason Terry i Pablo Prigioni (każdy po 12). Pelicans mają czego żałować po tym meczu. Aż 7 ich zawodników rzuciło 10+ punktów, w tym ich lider Anthony Davis zaaplikował nam 27 punktów a Omer Asik dołożył double-double w postaci 13 punktów i 10 zbiórek. Niestety okazało się to być za mało na Rockets w tym meczu. Pels łapali się różnych taktyk aby wygrać , jedną z nich była hack-a-Smith, którą z powodzeniem wcześniej stosowali Spurs. Josh trzykrotnie wędrował na linię osobistych i trafił połowę z sześciu prób. Następnie rywal przerzucił się na hack-a-Howard i także trzykrotnie nasz center powędrował rzucać osobiste. Trafił tak jak Smith, połowę swoich prób. Dzięki temu Pelicans po tych 6 próbach z linii naszych dwóch graczy mieli szybciej piłkę w rękach i zdobywali potem ze swoich akcji punkty. Na szczęście mądrze rozegraliśmy ostatnie 12 minut i to nam przypadło zwycięstwo w tym spotkaniu.



Autor: I Love This Game @ 13.04.2015 - 14:19
Tym razem slabszy poczatek ale koncowka nasza:) Moze to jakas nowa taktyka W meczach ze spurs brakowalo Brewera i dobrego spotkania Hardena...Howard gra coraz fajniej jak dla mnie dla oka czyli nie gra jeden na jeden do lini i traci pilke:P ale walczy na deskach a jak rzuca to hakiem co mu dobrze wychodzi...Ale scisk w czolowce.Jutro Memphis GSW moze ich przeskoczymy jak nie spierniczymy...Niby Portland bedzie przed nami bo wygrali swoja "gowniana" dywizje??? jak to jest????

Autor: maras @ 13.04.2015 - 14:40
wydaje mi si e jest tak e maj zagwarantowane miejsce w top 4 ze wzgledu wanie na zwycistwo w dywizji, natomist mimo e bd grali z zespoem nr 5 po sezonie zasadniczym to nie bd mie przewagi parkietu.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Dobra 4 kwarta, wygrywamy z Pels
13.04.2015 - 11:58 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Houston pokonali w nocy we własnej hali New Orleans Pelicans 121:104. Do zwycięstwa poprowadzili nas James Harden oraz świetny z ławki Corey Brewer. Dwigth Howard po raz pierwszy od powrotu do gry zagrał prawie równie 30 minut w meczu.

Rakiety odniosły cenne zwycięstwo, bowiem w tak napiętej tabeli zachodu, do końca sezonu jeszcze sporo może się zmienić. Mecz był dość wyrównany ale w 4 kwarcie wzięliśmy sprawy w swoje ręce. 14-5 run i prawie 10 punktowa przewaga na otwarcie ostatniej ćwiartki spotkania. Potem nie oddaliśmy prowadzenia aż do końca. Najwięcej punktów zdobył James Harden - 30, do tego był bezbłędny z linii rzutów osobistych trafiając 9 razy. Solidnym wsparciem po raz kolejny okazał się Corey Brewer - autor 20 punktów z ławki. Bardzo ważnym czynnikiem w tym meczu był Dwight Howard. Center z każdym meczem spędza na parkiecie więcej minut, w tym spotkaniu zagrał prawie pół godziny. W tym czasie uzbierał 19 punktów i 11 zbiórek, pomagając nam znacząco w zwycięstwie. Cieszy forma Howarda przed zbliżającymi się playoffami, zawodnik spędza już na parkiecie podobne ilości minut co przed kontuzją. Trener nie wystawi Dwighta na dzisiejszy mecz, chce dać mu odpocząć i oszczędzić lotu do Charlotte. Center pojawi się w zamykającym sezon spotkaniu z Jazz. Ogółem w tym spotkaniu aż 6 zawodników Rockets osiągnęło dwucyfrowe wyniki punktowe. Oprócz wspomnianych wyżej byli to także Josh Smith (15) oraz Jason Terry i Pablo Prigioni (każdy po 12). Pelicans mają czego żałować po tym meczu. Aż 7 ich zawodników rzuciło 10+ punktów, w tym ich lider Anthony Davis zaaplikował nam 27 punktów a Omer Asik dołożył double-double w postaci 13 punktów i 10 zbiórek. Niestety okazało się to być za mało na Rockets w tym meczu. Pels łapali się różnych taktyk aby wygrać , jedną z nich była hack-a-Smith, którą z powodzeniem wcześniej stosowali Spurs. Josh trzykrotnie wędrował na linię osobistych i trafił połowę z sześciu prób. Następnie rywal przerzucił się na hack-a-Howard i także trzykrotnie nasz center powędrował rzucać osobiste. Trafił tak jak Smith, połowę swoich prób. Dzięki temu Pelicans po tych 6 próbach z linii naszych dwóch graczy mieli szybciej piłkę w rękach i zdobywali potem ze swoich akcji punkty. Na szczęście mądrze rozegraliśmy ostatnie 12 minut i to nam przypadło zwycięstwo w tym spotkaniu.



Autor: I Love This Game @ 13.04.2015 - 14:19
Tym razem slabszy poczatek ale koncowka nasza:) Moze to jakas nowa taktyka W meczach ze spurs brakowalo Brewera i dobrego spotkania Hardena...Howard gra coraz fajniej jak dla mnie dla oka czyli nie gra jeden na jeden do lini i traci pilke:P ale walczy na deskach a jak rzuca to hakiem co mu dobrze wychodzi...Ale scisk w czolowce.Jutro Memphis GSW moze ich przeskoczymy jak nie spierniczymy...Niby Portland bedzie przed nami bo wygrali swoja "gowniana" dywizje??? jak to jest????

Autor: maras @ 13.04.2015 - 14:40
wydaje mi si e jest tak e maj zagwarantowane miejsce w top 4 ze wzgledu wanie na zwycistwo w dywizji, natomist mimo e bd grali z zespoem nr 5 po sezonie zasadniczym to nie bd mie przewagi parkietu.

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.