ROCKETS.e-nba.pl ... Polski serwis drużyny Houston Rockets.

» Harden rzuca playoff career-high 45 punktów, Rockets pokonują Warriors
26.05.2015 - 11:23 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Nareszcie świetny mecz w naszym wykonaniu w tej serii i to taki, który przełożył się na naszą zdecydowaną wygraną. Rakiety pokonują u siebie Golden State Warriors 128:115 i ustalają aktualny wynik rywalizacji na 3:1.

Rockets zagrali świetny mecz, nadali ton całemu spotkaniu od samego początku. Taka postawa przełożyła się na wygraną 128:115 i uniknięcie eliminacji. James Harden po prostu wylał swoją frustrację na drużynę przeciwnika. Ta była spowodowana jego kiepskim występem w poprzednim meczu. Efektem mega mobilizacji Hardena było 45 punktów - rekord playoffowej kariery Brody, z czego 7-11 było trójkami. Do tego 9 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty. Houston od samego początku zaczęli naprawdę ostro z buta. W pierwszej kwarcie zdobyli 45 oczek (77% z gry), czym wyrównali rekord nba w ilości punktów w 1 kwarcie meczu playoffs. Każdy nasz gracz wyjściowej piątki zdobył 10+ punktów: Harden 45, Smith 20, Ariza 17 (Smith i Ariza na dobrej skuteczności i świetnie za 3 punkty - to, co potrafią najlepiej), Howard 14 (+12 zbiórek) i Terry 10. W ekipie Warriors najwięcej punktów zdobył Klay Thompson - 24, tym razem Stephen Curry zatrzymał się na 23 oczkach. To my byliśmy w tym meczu lepsi, gdy rywal nas dochodził, zawsze znajdowaliśmy odpowiedź na taką sytuację i nie oddaliśmy prowadzenia przez cały mecz.

Rakiety obroniły się przed eliminacją wygrywając, honorowy, jak narazie mecz. Stan rywalizacji wynosi 3:1 i kolejne spotkanie zagramy w Oakland. Pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie zawalczyć, to pierwsza wygrana z Warriors w tym sezonie, byliśmy świetnie prowadzeni przez Hardena i bardzo dynamicznie reagowaliśmy na wszelkie zagrożenia ze strony drużyny przeciwnej. Pytanie tylko czy była to honorowa i jedyna wygrana, czy też jesteśmy w stanie powtórzyć to jutro? Przy stanie 3:2 i kolejnym meczu w Houston byłoby naprawdę ciekawie...Ja wierzę w naszą wygraną, mamy receptę na Golden State - to nie ulega dyskusji, pokazaliśmy to w meczu numer 1, 2 i dziś w nocy. Poprzednie dwie szanse jakoś uciekły minimalnie, ale dziś byliśmy zdecydowanie lepsi. Z niecierpliwością odliczamy do jutrzejszej nocy.

Stephen Curry i Dwight Howard byli autorami soczystej gleby i soczystego łokcia. Curry w drugiej kwarcie, próbując wyskoczyć i zablokować rzut Arizy, zrobił nad nim backflipa i z impetem spadł na parkiet, uderzając weń głową. Zawodnik udał się do szatni w towarzystwie członków sztabu medycznego. Na szczęście nie doszło do wstrząsu mózgu, a MVP sezonu powrócił do gry. Dwigth Howard z kolei w 3 kwarcie wdał się w starcie podkoszowe z Andrew Bogutem. Podczas próby wyswobodzenia się z krycia gracza Warriors (choć trochę za bardzo Bogutowi te ręce latały jak na krycie) niemumyślnie/umyślnie odepchnął rywala sprzedając mu łokcia w twarz. Howard w całej sytuacji był tyłem do przeciwnika i twierdzi, że nie zrobił tego umyślnie. DH12 został ukarany faulem niesportowym 1 kategorii (flagrant 1). Liga jednak zamierza przyjrzeć się bliżej całej sytuacji i możliwe jest, że ranga faulu zostanie podniesiona na flagrant 2 - wtedy oznacza to pauzę na 1 mecz dla naszego gracza. W naszej sytuacji gdy mamy nóż na gardle, może to mocno skomplikować położenie Rockets. Więcej informacji na temat tego incydentu powinniśmy uzyskać do godzin wieczornych polskiego czasu.



Autor: tomekk @ 26.05.2015 - 13:21
Dobry mecz.
Niestety w 4 kwarcie daliśmy się dogonić (na 6 pkt) i jakby nie geniusz Hardena... nawet mogliśmy przegrać.

Kilka rekordów pękło ;) :
Pierwsza kwarta 45 punktów - rekord tego sezonu dla Rakiet
Harden 45 punktów - rekord play-off Hardena
37 trójek obu drużyn - rekord NBA

Autor: kaczi @ 26.05.2015 - 17:15
Mecz wyszedł super, trochę nerwowości było ale nie dali chłopaki dupy i mimo słabszej gry w ostatniej kwarcie nie dali się dogonić. Teraz można s uśmiechem na twarzy podejść do meczu nr. 5, dogonić wynik na 3-3 będzie cały czas ogromnie trudno, ale nikt nie zabroni marzyć, dopóki piłka w grze to wszystko się morze zdarzyć. Musimy ich jeszcze trochę po wkurwiać !!! Harden świetny mecz, ale starczy już pochwał pod jego adresem, musi teraz zagrać jeszcze lepiej w Golden State. Obrona obrona obrona !!! Fajne że jeszcze walczą

Autor: I Love This Game @ 26.05.2015 - 17:30
Rakiety ODPALILY!!!
Na otarcie lez i honorowa wygrana....
Wygrali 3 raz z Clippers z rzedu czemu nie z GS!!!Szczeze uwazalem ze z Clippers bedzie trudniej niz GS...Myslalem ze pod koszem bedziemy miec przewage a tu dupaaa.Green jest dobry Bogut solidny a nasi tak sobie poczynaja.Przegrywamy w zbiorkach :/Harden trzymal caly czas wynik i dzieki jegu skutecznosci nie dalismy sie dogonic... Curry mogl sobie dzis krzywde zrobic:/ bolalo od samego patrzenia....No coz Gramy dalej...Houston jest nieobliczalnym zespolem chodz jak tu pisali niektorzy brakuje im instynktu Kileera i nie umieja dobic przeciwnikow...Mam nadzieje ze Howard zagra w nastepnym spotkaniu...W sumie tez bym wyje...l Bogutowi za to przytrzymywanie

Autor: tomekk @ 26.05.2015 - 19:28
117 drużyn już próbowało wygrać serie przy bilansie 0:3 ;)

Autor: wwwitek @ 26.05.2015 - 19:42
117 drużyn próbowało a w 1995 nasi wygrali z suns a też było 0-3
Poprawcie, jeżeli się mylę

Autor: coach @ 26.05.2015 - 20:32
1-3 wtedy było; z 0-3 w best of 7 jeszcze nikt nie wyszedł... czas być pierwszymi :)

Autor: voor @ 26.05.2015 - 20:33
Niestety się mylisz, od lat przewija się opinia (ostatnio choćby przy okazji Bulls-Milwaukee), że nikomu nie udało się wyjść z 3-0. Z Suns chyba było 3-1 w '95.

Autor: Anonymous @ 26.05.2015 - 23:13
Suns bylo 3:1 w '95, tak samo jak w tym roku Clippers z nami w parze. Z 0:3 nie wyszedł nigdy nikt w historii ligi odkąd gra się w formacie best of 7.

Autor: tomekk @ 27.05.2015 - 8:58
Z tego co czytam, nie będzie upgrade do Flagrant 2. Howard powinien zagrać w meczu nr 5.

Autor: Anonymous @ 27.05.2015 - 10:57
tomekk: potwierdzam, to oficjalne info, brak zmiany decyzji co do faulu Howarda, zagra w meczu numer 5.

Autor: kaczi @ 27.05.2015 - 16:03
Zdobędziemy tą jebaną halę Golden State !!!!

Autor: kaczi @ 28.05.2015 - 6:16
Po Bardzo dziwnym meczu Golden State wygrywa z Houston. Liderem Warriors był Klay Thompson, ale złapał szybkie 5 fauli i większość spotkania spędził na ławce, Curry mimo 26 punktów grał przecietnie, żeby nie powiedzieć że słabo. Mecz był spokojnie do wygrania, ale niestety :( Dla mnie najgorszy mecz naszego Brodacza jaki widziałem, skuteczność tragiczna a dodać do tego 12 strat(chyba jakiś niechlubny rekord) SMith i Howard mieli przebłyski dobrej gry, ale jak popatrzymy na skuteczność rzutową w całym meczu to też dramat. Jedynie Brewer pod koniec coś jescze walczył a Ariza ma predyspozycje do walki w klatce, kolanko w twarz Thompsona klasyczne. Rakiety dostały prezent od losu, ale nie wykorzystali go(Golden State naprawdę grało słabo). Zabrakło Lidera. Szkoda Hardena, pewnie się czuje tragicznie. Jestem dumny z Rakiet, nie od razu Kraków zbudowano. Za rok będzie finał !!!! pozdro

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews

» Harden rzuca playoff career-high 45 punktów, Rockets pokonują Warriors
26.05.2015 - 11:23 - dodał: Łukasz Trymczuk (Trymas)
Nareszcie świetny mecz w naszym wykonaniu w tej serii i to taki, który przełożył się na naszą zdecydowaną wygraną. Rakiety pokonują u siebie Golden State Warriors 128:115 i ustalają aktualny wynik rywalizacji na 3:1.

Rockets zagrali świetny mecz, nadali ton całemu spotkaniu od samego początku. Taka postawa przełożyła się na wygraną 128:115 i uniknięcie eliminacji. James Harden po prostu wylał swoją frustrację na drużynę przeciwnika. Ta była spowodowana jego kiepskim występem w poprzednim meczu. Efektem mega mobilizacji Hardena było 45 punktów - rekord playoffowej kariery Brody, z czego 7-11 było trójkami. Do tego 9 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty. Houston od samego początku zaczęli naprawdę ostro z buta. W pierwszej kwarcie zdobyli 45 oczek (77% z gry), czym wyrównali rekord nba w ilości punktów w 1 kwarcie meczu playoffs. Każdy nasz gracz wyjściowej piątki zdobył 10+ punktów: Harden 45, Smith 20, Ariza 17 (Smith i Ariza na dobrej skuteczności i świetnie za 3 punkty - to, co potrafią najlepiej), Howard 14 (+12 zbiórek) i Terry 10. W ekipie Warriors najwięcej punktów zdobył Klay Thompson - 24, tym razem Stephen Curry zatrzymał się na 23 oczkach. To my byliśmy w tym meczu lepsi, gdy rywal nas dochodził, zawsze znajdowaliśmy odpowiedź na taką sytuację i nie oddaliśmy prowadzenia przez cały mecz.

Rakiety obroniły się przed eliminacją wygrywając, honorowy, jak narazie mecz. Stan rywalizacji wynosi 3:1 i kolejne spotkanie zagramy w Oakland. Pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie zawalczyć, to pierwsza wygrana z Warriors w tym sezonie, byliśmy świetnie prowadzeni przez Hardena i bardzo dynamicznie reagowaliśmy na wszelkie zagrożenia ze strony drużyny przeciwnej. Pytanie tylko czy była to honorowa i jedyna wygrana, czy też jesteśmy w stanie powtórzyć to jutro? Przy stanie 3:2 i kolejnym meczu w Houston byłoby naprawdę ciekawie...Ja wierzę w naszą wygraną, mamy receptę na Golden State - to nie ulega dyskusji, pokazaliśmy to w meczu numer 1, 2 i dziś w nocy. Poprzednie dwie szanse jakoś uciekły minimalnie, ale dziś byliśmy zdecydowanie lepsi. Z niecierpliwością odliczamy do jutrzejszej nocy.

Stephen Curry i Dwight Howard byli autorami soczystej gleby i soczystego łokcia. Curry w drugiej kwarcie, próbując wyskoczyć i zablokować rzut Arizy, zrobił nad nim backflipa i z impetem spadł na parkiet, uderzając weń głową. Zawodnik udał się do szatni w towarzystwie członków sztabu medycznego. Na szczęście nie doszło do wstrząsu mózgu, a MVP sezonu powrócił do gry. Dwigth Howard z kolei w 3 kwarcie wdał się w starcie podkoszowe z Andrew Bogutem. Podczas próby wyswobodzenia się z krycia gracza Warriors (choć trochę za bardzo Bogutowi te ręce latały jak na krycie) niemumyślnie/umyślnie odepchnął rywala sprzedając mu łokcia w twarz. Howard w całej sytuacji był tyłem do przeciwnika i twierdzi, że nie zrobił tego umyślnie. DH12 został ukarany faulem niesportowym 1 kategorii (flagrant 1). Liga jednak zamierza przyjrzeć się bliżej całej sytuacji i możliwe jest, że ranga faulu zostanie podniesiona na flagrant 2 - wtedy oznacza to pauzę na 1 mecz dla naszego gracza. W naszej sytuacji gdy mamy nóż na gardle, może to mocno skomplikować położenie Rockets. Więcej informacji na temat tego incydentu powinniśmy uzyskać do godzin wieczornych polskiego czasu.



Autor: tomekk @ 26.05.2015 - 13:21
Dobry mecz.
Niestety w 4 kwarcie daliśmy się dogonić (na 6 pkt) i jakby nie geniusz Hardena... nawet mogliśmy przegrać.

Kilka rekordów pękło ;) :
Pierwsza kwarta 45 punktów - rekord tego sezonu dla Rakiet
Harden 45 punktów - rekord play-off Hardena
37 trójek obu drużyn - rekord NBA

Autor: kaczi @ 26.05.2015 - 17:15
Mecz wyszedł super, trochę nerwowości było ale nie dali chłopaki dupy i mimo słabszej gry w ostatniej kwarcie nie dali się dogonić. Teraz można s uśmiechem na twarzy podejść do meczu nr. 5, dogonić wynik na 3-3 będzie cały czas ogromnie trudno, ale nikt nie zabroni marzyć, dopóki piłka w grze to wszystko się morze zdarzyć. Musimy ich jeszcze trochę po wkurwiać !!! Harden świetny mecz, ale starczy już pochwał pod jego adresem, musi teraz zagrać jeszcze lepiej w Golden State. Obrona obrona obrona !!! Fajne że jeszcze walczą

Autor: I Love This Game @ 26.05.2015 - 17:30
Rakiety ODPALILY!!!
Na otarcie lez i honorowa wygrana....
Wygrali 3 raz z Clippers z rzedu czemu nie z GS!!!Szczeze uwazalem ze z Clippers bedzie trudniej niz GS...Myslalem ze pod koszem bedziemy miec przewage a tu dupaaa.Green jest dobry Bogut solidny a nasi tak sobie poczynaja.Przegrywamy w zbiorkach :/Harden trzymal caly czas wynik i dzieki jegu skutecznosci nie dalismy sie dogonic... Curry mogl sobie dzis krzywde zrobic:/ bolalo od samego patrzenia....No coz Gramy dalej...Houston jest nieobliczalnym zespolem chodz jak tu pisali niektorzy brakuje im instynktu Kileera i nie umieja dobic przeciwnikow...Mam nadzieje ze Howard zagra w nastepnym spotkaniu...W sumie tez bym wyje...l Bogutowi za to przytrzymywanie

Autor: tomekk @ 26.05.2015 - 19:28
117 drużyn już próbowało wygrać serie przy bilansie 0:3 ;)

Autor: wwwitek @ 26.05.2015 - 19:42
117 drużyn próbowało a w 1995 nasi wygrali z suns a też było 0-3
Poprawcie, jeżeli się mylę

Autor: coach @ 26.05.2015 - 20:32
1-3 wtedy było; z 0-3 w best of 7 jeszcze nikt nie wyszedł... czas być pierwszymi :)

Autor: voor @ 26.05.2015 - 20:33
Niestety się mylisz, od lat przewija się opinia (ostatnio choćby przy okazji Bulls-Milwaukee), że nikomu nie udało się wyjść z 3-0. Z Suns chyba było 3-1 w '95.

Autor: Anonymous @ 26.05.2015 - 23:13
Suns bylo 3:1 w '95, tak samo jak w tym roku Clippers z nami w parze. Z 0:3 nie wyszedł nigdy nikt w historii ligi odkąd gra się w formacie best of 7.

Autor: tomekk @ 27.05.2015 - 8:58
Z tego co czytam, nie będzie upgrade do Flagrant 2. Howard powinien zagrać w meczu nr 5.

Autor: Anonymous @ 27.05.2015 - 10:57
tomekk: potwierdzam, to oficjalne info, brak zmiany decyzji co do faulu Howarda, zagra w meczu numer 5.

Autor: kaczi @ 27.05.2015 - 16:03
Zdobędziemy tą jebaną halę Golden State !!!!

Autor: kaczi @ 28.05.2015 - 6:16
Po Bardzo dziwnym meczu Golden State wygrywa z Houston. Liderem Warriors był Klay Thompson, ale złapał szybkie 5 fauli i większość spotkania spędził na ławce, Curry mimo 26 punktów grał przecietnie, żeby nie powiedzieć że słabo. Mecz był spokojnie do wygrania, ale niestety :( Dla mnie najgorszy mecz naszego Brodacza jaki widziałem, skuteczność tragiczna a dodać do tego 12 strat(chyba jakiś niechlubny rekord) SMith i Howard mieli przebłyski dobrej gry, ale jak popatrzymy na skuteczność rzutową w całym meczu to też dramat. Jedynie Brewer pod koniec coś jescze walczył a Ariza ma predyspozycje do walki w klatce, kolanko w twarz Thompsona klasyczne. Rakiety dostały prezent od losu, ale nie wykorzystali go(Golden State naprawdę grało słabo). Zabrakło Lidera. Szkoda Hardena, pewnie się czuje tragicznie. Jestem dumny z Rakiet, nie od razu Kraków zbudowano. Za rok będzie finał !!!! pozdro

Name: Remember me
E-mail: (optional)
Smile:smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Captcha
CAPTCHA, click to refresh
Powered by CuteNews
Archiwum wiadomości


25.04.2017
vs
4-1
Houston 105
Oklahoma City 99

   :: Statystyki
01.05.2017 - 3:30
@San Antonio
03.05.2017 - 3:30
@San Antonio
05.05.2017 - 3:30
San Antonio
07.05.2017 - 3:00
San Antonio
09.05.2017
@San Antonio
Zespół
W
P
%
1.Golden State Warriors
67
15
81,7
2.San Antonio Spurs
61
21
74,4
3.Houston Rockets
55
27
67,1
4.Los Angeles Clippers
51
31
62,2
5.Utah Jazz
51
31
62,2
6.Oklahoma City Thunder
47
35
57,3
7.Memphis Grizzlies
43
39
52,4
8.Portland Trail Blazers
41
41
50,0
Denver Nuggets
40
42
48,8
New Orleans Pelicans
34
48
41,5
Dallas Mavericks
33
49
40,2
Sacramento Kings
32
50
39,0
Minnesota Timberwolves
31
51
37,8
Los Angeles Lakers
26
56
31,7
Phoenix Suns
24
58
29,3

Pkt.
Zb.
As.
Prz.
Bl.
FG%
3PT%
FT%
Min.
J.Harden
J.Harden
J.Harden
T.Ariza
C.Capela
M.Harrell
R.Anderson
L.Williams
J.Harden
29.1
8.1
11.2
1.8
1.2
65,2
40,3
87,0
36.4

Wymień się buttonem

Polski serwis Houston Rockets







NBA Nation
Online League








on line: 001



Copyright © 2002-2016 Marek Wierzbicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.